Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Akapit Press. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Akapit Press. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 marca 2016

"Mężczyzna doskonały" - Jennifer Probst


Kiedy sięgałam po najnowszą książkę J. Probst, spodziewałam się czegoś lekkiego, przyjemnego, bardzo romantycznego. Powiedziałabym wręcz - idealnego na wieczór i lepszy sen. Tak było przecież przy poprzednich tomach. Chociaż nigdzie nie jest to podane, a każda powieść jest o innych bohaterach, łączą się postaciami drugoplanowymi. I tak oto na naszym rynku w lutym wyszedł siódmy już tom powieści Jennifer Probst.

Tym razem poznajemy bliżej Kennedy Ash, kobietę z klasą, piękną, pewną siebie i wiedzącą, gdzie jest jej miejsce. Prowadzi, wraz z przyjaciółkami, biuro matrymonialne Happy Ending, znany już z poprzednich tomów. Niesamowicie trafia ze swą diagnozą i ma ogromne statystyki powodzeń w kojarzeniu par. Do czasu, gdy trafia na - wydawać by się mogło - przegrany egzemplarz w postaci Nate'a Dunkle. Ot, typowy naukowiec, łamaga, fajtłapa, ubierający się w przypadkowe ubrania, popełniającego na tyle poważne gafy, że na pierwszym spotkaniu doprowadza kobietę do panicznego płaczu. Jak temu zaradzić? Kennedy przyjmuje wyzwanie, by zmienić go w mężczyznę pewnego siebie, swoich atutów i kogoś, kogo naprawdę kobiety pragną. Sprawy jednak się komplikują. Czytelnik widzi, jak bohaterowie zdradzają swoja przeszłość i odkrywają, kim są i co sprawiło, że właśnie za takimi maskami się skryli.

Podsumowując - to nie jest powieść o miłości, takiej romantycznej, lekkiej i przyjemnej. Tym razem autorka zaskoczyła mnie prawdziwą głębią swojej powieści. Faktycznie mnie poruszyła, ale nie romantycznym wątkiem. To tak naprawdę powieść o maskach, które nosimy każdego dnia, ukrywając prawdę o samym sobie. To powieść o zagubionych duszach, szukających swego prawdziwego szczęścia. I to nie tylko miłości, lecz przede wszystkim - akceptacji siebie, pogodzenia z przeszłością, niekiedy bardzo traumatyczną, czy odważnemu patrzeniu w przyszłość z nadzieją i uporem, wyznaczonym sobie celem gotowym do spełnienia. To powieść o odkrywaniu siebie w sobie. Wszak czasem zmiany, gruntowne wszystkiego w naszym życiu są jedyną drogą do prawdziwego szczęścia.

Ocena końcowa: 6/10.


Tytuł: Mężczyzna doskonały

Autor: Jennifer Probst

Wydawca: Akapit Pres

Premiera: 2016-02-03

Ilość stron: 360

Tom : 7



Wyzwanie czytelnicze: 14/2016


piątek, 12 września 2014

Jennifer Probst - "Małżeńska fuzja"

"Gorąca komedia romantyczna z urokliwą Italią w tle"


Kolejna pozycja z serii "Małżeństwo z milionerem". Nie są one zbyt wysoko oceniane. I w sumie nie dziwię się wcale, przecież to dłuższe harlequiny. Nic w nich specjalnego nie ma. Poza ogromną przyjemnością samego czytania. Spełnia idealnie zadanie, w jakim celu została stworzona - odpręża kobietę po ciężkim dniu. A jak dla mnie - ów tom jest chyba najlepszy z całej serii. A przynajmniej najbardziej do mnie trafił, przemówił. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Fuzja przedsiębiorstw, walka o lepszy byt i próba wywalczenia jak najlepszej oferty, a do tego gorący seks. Czyż jest coś lepszego? Ale seks to za mało. Zwłaszcza, gdy na horyzoncie pojawia się Mama Conte. 

Nie ma co się oszukiwać - typowo harlequinowskie dzieło, takie wydawałoby się typowe, zwykłe. Ot, romans z erotyką - całkiem niezłą swoją drogą, aż sama się zdziwiłam, nie omijając żadnego z fragmentów. I choć na końcu czytelnik jedynie domyśla się, co się stało z Seniorką Rodu, ja płakałam jak bóbr. Czy powstaną kolejne części? Jeśli tak, to o czym, a raczej o kim? Dalsze losy bohaterów poprzednich części? Czy może pojawi się ktoś nocy z rodziny? Może będą to losy młodszego pokolenia? Tak przynajmniej zrobiła niegdyś Nora Roberts tworząc jedną ze swych długich serii, splatając ze sobą trzy pokolenia. A może jednak jest to koniec całej serii? I na to chyba najbardziej wskazuje finał powieści. Idealne zakończenie.

Podsumowując. Cudownie odprężająca. Wciągająca. Zaskakująca i niesamowita. Ale nie spodziewajmy się powieści zapadającej głęboko w serce, niosącej morał, coś do przemyślenia, cokolwiek za sobą. O nie. To raczej książka na oderwanie się od rzeczywistości, chwile mile spędzone. Ale nic poza tym. Mimo to, warto po nią sięgnąć i pozwolić się jej porwać.


Tytuł: Małżeńska fuzja

Autor: Jennifer Probst

Wydawca: Wydawnictwo Akapit Press

Premiera: 2014-08-01

Ilość stron: 300

Seria: Małżeństwo z milionerem

Tom: 5