czwartek, 10 stycznia 2019

„Filary Świata” – Anne Bishop


„Twoje myśli są twoją wolą, sprowadzasz na siebie to, czego chcesz.”

Autorka znana już dość dobrze na naszym rynku i to od wielu lat. Najpierw pojawiła się seria „Czarne Kamienie”, później „Efemera”, następnie świetna i jedna z najlepszych seria – „Inni”. Aż nadszedł czas i na „Tir Alainn”, nowa seria na naszym rynku, jakże dobrze już znana od wielu lat na zachodzie. A co w niej znajdziemy? Mnóstwo fantastyki, emocji, odrobina romansu, a przede wszystkim magia i to na 528 stronach. Zatem jest co czytać. Trzeba przyznać, że okładka także znacznie lepsza od pierwowzoru, co przyciąga uwagę.

„Cokolwiek robisz, wraca do ciebie po trzykroć.”

Obchody Letniego Księżyca, święta kochanków, magii, miłosnych rytuałów oraz mieszania się świata ludzi i Fae. I gdyby chodziło tylko o uciechy cielesne, a potem ślub i szybkie narodziny, nie byłoby z tym większego problemu. Jednak tym razem komplikuje wszystko zanikanie dróg prowadzących do poszczególnych klanów Fae. Dziwna magia panuje na świecie – czarna, pochłaniająca życie i sprawiająca, że mężczyźni sięgają po więcej, zniewalając tym samym kobiety i mordując z zimną krwią każdą, która choćby jest podejrzana o magię. Śmierć ma pełne ręce roboty, troszcząc się o zabite brutalnie czarownice. Czarne Płaszcze przemierzają szlaki świata, torując drogę dla Mistrza Inkwizycji, Młota na czarownice. Walka pomiędzy ludnością a magicznymi istotami nigdy nie była aż tak realna. Ile jest się w stanie poświęcić, by uratować tych, na których zależy najbardziej?

„Przyjaźnie budowane na kłamstwach, nie są przyjaźniami.”

Podsumowując: REWELACJA! Dawkowałam sobie przyjemność czytania tylko dlatego, że nie chciałam za szybko rozstawać się z bohaterami i tym światem. Co prawda początkowo było mi bardzo ciężko wczuć się w ten świat – książka nie posiada mapki, ani żadnych pomocy, dzięki którym mogłabym się rozeznać w świecie, bohaterach i ich zasadach. Szybko jednak dałam się porwać historii. Nic nie jest takie, jakie z początku by się wydawało. Bohaterowie, których uwielbiałam od początku, byli największym rozczarowaniem. Co prawda podczas czytania, mialam wrażenie, że to już było. Gdzie? W innych powieściach autorki, w serii „Dwory…” Sarah J. Maas oraz – i tu zdziwienie, J. Piekara „Młot na czarownice”. Ale to tylko chwilowe uczucie, które mijało przy kolejnych wydarzeniach. Cały wachlarz emocjonalny, jakiego dawno nie miałam. I cieszę się, że zakańczam rok tak dobrą książką, jest nadzieja. I już nie mogę się doczekać kolejnych tomów serii oraz przygód Ari, Fae i Adolfa.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Filary Świata

Autor: Anne Bishop

Wydawca: Wydawnictwo Initium

Premiera: 2019-01-14

Ilość stron: 528

Cykl: Tir Alainn

Tom: 1

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Z A P O W I E D Z I

Nowy rok kalendarzowy i nowe wyzwanie czytelnicze. A rynek wydawniczy kusi i to bardzo mocno. Widząc wszystkie zapowiedzi w księgarniach internetowych, na stronach wydawnictw, ciężko jest wybrać tylko te najlepsze. Stawiam jednak w tym roku na sprawdzone powieści, od czasu do czasu próbując debiutantów.

A na co czekam niecierpliwie?

Okładka książki Filary świataMistrzowskie mapowanie myśli. Podręcznik użytkownika najpotężniejszego narzędzia rozumowania - Buzan Tony

Okładka książki Inna kobieta


Okładka książki AdeptkaOkładka książki Sponsor Tom 2Okładka książki Łabędź i szakal

środa, 5 grudnia 2018

„Rozterki matki emigrantki” – Anka Nisztuk


Kolejna debiutantka na naszym rynku wydawniczym. Znana bardziej pod pseudonimem A.M. Sharp, publikująca swoje teksty na stronie Wattpad. I właśnie tam furorę zrobiła Masisia, czyli wydana właśnie powieść. A co w niej takiego wyjątkowego?

Marysia, szczęśliwa żona, rzuca bardzo dobrą pracę w Polsce i wyjeżdża z mężem do Anglii. Początkowe bariery językowe, szybko zostają rozwiązane, ale nic nie zapowiadało tego, co faktycznie ją czeka. Po paru latach staje się już ex żoną, a poza domem zostaje jej syn, Kostek, jej oczko w głowie. Ale niestety, jak to w życiu bywa, przecież nie może to być koniec problemów. Zmiana szefa w firmie przewraca jej życie do góry nogami. Daje się wciągnąć w dziwny układ z tajemniczym Sean’em, Willem i pewną starszą panią. Swoje trzy grosze dorzuci również przemiły sąsiad. I po raz pierwszy w życiu, Maria zatęskni za swoich wcześniejszym, nudnym życiem.

Podsumowując: Świetna powieść, wciągająca i wydawać by się mogło – taka prawdziwa. Nie ma tu upiększającej otoczki prawdziwego kobiecego płaczu, co mnie akurat bardzo rozbawiło. Która z nas płacze tak elegancko, jak w filmach, nawet nie rozmazując sobie makijażu? O nie, jestem jak Masisia – ryczę ze skrzywioną twarzą, z kapiącym nosem i śliną. Seks? Również przekazany tak, jak wygląda naprawdę – nie pełen gracji, jak w filmach. W życiu wygląda inaczej, zwłaszcza, gdy jest się taką niezdarą. Wszystko przekazane tak realnie, a przy tym w bardzo humorystyczny sposób. Płakałam, tym razem ze śmiechu. Wątki romantyczne także są przekazane, ale nie zasłaniają reszty. Powieść, jakich tak naprawdę brakowało mi na rynku – gdzie mamy mnóstwo albo dziwnych problemów, dramatów, albo grzesznie romanse, erotyki. Ta powieść jest prawdziwa i podana lekko, przyjemnie, ze smakiem. Ja się zakochałam. Dlatego gorąco polecam, jako lektura po ciężkim dniu, idealny prezent.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Rozterki matki emigrantki


Autor: Anka Nisztuk


Wydawca: E-bookowo.pl


Ilość stron: 504


piątek, 30 listopada 2018

„Sponsor” – K.N. Haner


“Dawać komuś szczęście a kupować je to dwie zupełnie inne sprawy.”

Któż by nie znał tej autorki, królowej dramatów. Myślę, że po tylu wydanych powieściach wywołujących tak skrajne emocje, nie trzeba jej przedstawiać. Jednak jest powieść, na którą czekałam najbardziej. Książka, którą zaczytywałam się na www.wattpad.pl . Pokochałam bohaterów i ich losy. Nic dziwnego, że na wieść o tym, że będzie powieść wydana, czekałam z niecierpliwością. Czy było warto czekać?

Kalina, nieśmiała dziewczyna, którą poznajemy tuż przed największą tragedią w jej życiu. Naiwna po części, niedopasowana do otaczającego ją brutalnego świata. Postawiona pod ścianą, zgadza się na układ, który jest tak bardzo sprzeczny z jej zasadami. Poświęca dosłownie wszystko dla mężczyzny, który… no właśnie, czy jest wart tego, co zostało mu zaoferowane? Pieniądze i wygląd to nie wszystko, o czym Nathan powoli się przekonuje. Starcie się tych dwóch światów uświadomi im, jak bardzo mylili się we wszystkim. Poświęcenie siebie, swojego serca i największego skarbu kontra brutalny świat sponsoringu, seksu, biznesów i pieniędzy, ale nie uczuć. Kto z tego wyjdzie cało, o ile ktoś w ogóle wyjdzie.

Podsumowując: Powiem jedno – szok, niedowierzanie, łzy, przeklinanie autorki zbyt wiele razy, by to zliczyć. NIE! Nie godzę się na to wszystko, co przeżyłam dzięki Nathanowi i Kalinie. Zwłaszcza zakończenie sprawia, że mam ochotę dopaść autorkę i ostro się z nią rozliczyć. Chcę tom drugi i to już. Nie można tak zakańczać historii i wierzyć, że czytelnik poczeka sobie spokojnie. NIE!!! Powieść emocjonalna. Dużo seksu, ale też niesamowite emocje. Książka świetnie napisana i dla mnie najlepsza, jaką do tej pory stworzyła autorka. Bohaterów też nie można traktować jednoznacznie – są bardziej skomplikowani. Z jednej strony rozumiałam ich, z drugiej przeklinałam za ich naiwność (Ona), czy brutalność (On). Gorąco polecam, bo naprawdę warto. Ale drogie czytelniczki, przygotujcie sobie mnóstwo chusteczek i odłóżcie wszystkie ostre przedmioty. Naprawdę warto zanurzyć się w ten świat. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Sponsor

Autor: K.N.Haner

Wydawca: Editiored

Premiera: 2018-10-27

Ilość stron: 512

Cykl: Sponsor

Tom: 1


poniedziałek, 26 listopada 2018

„Wolf” – Magda Mila


Nie jest to debiut, chociaż w takiej tematyce z pewnością. Dotąd autorka znana z takich powieści, jak „Tonąca w błękicie” i „Tańcząca w ogniu”. Oba tytuły były grzesznymi romansami, które czytało się z wypiekami na twarzy. I nagle nastał czas „Wolfa” – nadal grzesznej i to bardzo powieści, jednak tym razem dotyczy to już dobrze znanej na naszym rynku tematyce BDSM. Czy tym razem się to sprawdzi?

Jonatan, mężczyzna bogaty i władczy, w pełni dominujący i z pewnością zdobywający to, czego chce. Zdobywa dom, na którym mu zależy. Okazuje się jednak, że nie tylko jemu. Nagle przed nim staje nieugięta Inez, dla której ten dom jest wszystkim. Ile jest w stanie poświęcić, by zdobyć to, czego pragnie? Rozpoczyna się gra. Układ. Jeśli Inez wytrzyma 3 miesiące jako uległa, dom będzie jej. Każde z nich jest pewne swojej wygranej. Wykorzystują siebie nawzajem. Coś jednak idzie bardzo nie tak. Sprawy się komplikują. Układ się zmienia. Kto wygra? I czy w ogóle jest jakaś wygrana?

Podsumowując: Podchodzę bardzo ostrożnie do książek z tematyki BDSM. Mam wrażenie, że autorki piszą jedynie z wyobraźni, nie sięgając do źródła. Denerwują mnie spisywane kontrakty, jakieś układy, coś – co w prawdziwym życiu nie istnieje. Czy jednak książka ma być rzeczywista, czy tylko przynosić nam przyjemność czytania? I uważam, że choć dość przewidywalna, Magda Mila się obroniła. Czytało się naprawdę dobrze. Zabrakło mi tu samych bohaterów, bowiem autorka skupiła się za bardzo na cielesności. Chętnie jeszcze więcej bym poczytała o nich samych, ich emocjach, przemyśleniach, przełamywaniu się. Tego mi zabrakło. Mimo wszystko książka spełniła swoje zadanie – świetnie się przy niej bawiłam, wciągnęła mnie, czytałam z prawdziwymi wypiekami na twarzy. Idealna na zimowe wieczory. I już nie mogę doczekać się “Cat”, czyli drugiego tomu Dzikich Nocy. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł: Wolf

Autor: Magda Mila

Wydawnictwo: Habanero Books

Premiera: 2018-11-29

Ilość stron: 248

Cykl: Dzikie Noce

Tom: 1

piątek, 23 listopada 2018

„Uleczone dusze” – Tillie Cole


„Bo złamane dusze są jak magnesy. Przyciągają się do siebie, by się połączyć w błogim szczęściu…”

Tom, na który czekałam najbardziej. Z jednej strony nie mogłam się doczekać prawdy o Flame’ie i Maddie; z drugiej jednak byłam pełna obaw o tą dwójkę. Wiedziałam, że musieli przejść przez piekło, ale nie spodziewałam się aż takiego koszmaru. Powieść mnie zaskoczyła mrocznością. I zdecydowanie powinny być na niej ostrzeżenia – według mnie jest najgorsza ze wszystkich.

Poznajmy bliżej Maddie – wychowana w sekcie, sponiewierana, bita, poniżana, krępowana łańcuchami i pozbawiana praktycznie wszystkiego, wręcz samego człowieczeństwa. Liczyło się tylko to, co sekta powie, co uczyni i co uzna za stosowne. Uwolniona poznaje, jak piękny jest świat na zewnątrz – dotąd zakazany i zły, teraz wydaje się taki fascynujący. I ci motocykliści, zwłaszcza jeden z nich – mroczny Flame. Co zrobić, gdy oprawcy jednak z niej nie chcą zrezygnować? Czy jest dla nich jakiś ratunek? Ona jest światłem, On – śmiercią, katem.

“Czymże są słowa? Czasami jedno spojrzenie oczu, jeden rumieniec mówią wszystko. Słowa mogą zranić. Milczenie może uleczyć.”

Podsumowując: Powieść najbardziej mroczna ze wszystkich. Fascynująca i przerażająca jednocześnie. Czytając o przeszłości bohaterów i o piekle, przez które przeszli oboje, zbyt często musiałam to rozchodzić, ocierając wciąż łzy spływające po policzkach. Rozpacz, nienawiśc, ogrom serca dla nich, że to przetrwali. Nawet teraz, po pewnym czasie od zakończenia powieści, nie jestem w stanie na spokojnie o tym opowiadać. Bardzo emocjonalna. Przerażająca. Wciągająca. Czekałam na nią i obawiałam się jednocześnie. I miałam rację – tę powieść należy sobie bezpiecznie dawkować. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 8/10.


Tytuł: Uleczone dusze

Autor: Tillie Cole

Wydawca: Editiored

Premiera: 2018-10-24

Ilość stron: 376

Cykl: Kaci Hadesa

Tom: 3


“Być może jest tak, że jeśli ktoś wmawia ci coś wystarczająco często, to w końcu zaczynasz w to wierzyć. A potem w twoim życiu pojawia się ktoś, kto sprawia, że to wszystko kwestionujesz. Dzięki niemu zaczynasz wierzyć, że jesteś coś warta.”

piątek, 16 listopada 2018

„Niszczący sekret” – K. Bromberg


“Przyjdzie taki dzień, kiedy ktoś pokocha te strony Ciebie, których nikt inny nie potrafił pokochać.. I właśnie wtedy będziesz wiedzieć"

Autorkę już poznałam zarówno z bardzo przyjemnej serii Driven, jak i nowej serii Mój zawodnik. Każda z powieści dostarczała mi wielu emocji, przyjemności spędzenia z nią czasu, chwili odsapnięcia od szarej rzeczywistości. Nie tylko odprężała, ale też pozwalała marzyć. Na tyle, że „Mój zawodnik” powędrował ze mną do gorącego Cannes i zwiedził ze mną Riwierę Francuską. Podgrzewał odpowiednio atmosferę. A co mnie czeka w drugim tomie?

Easton Wylder powraca. Nie spodziewa się zdrady, która nadchodzi. Podejrzewa wszystkich. Nie próbuje dociekać, że prawdziwym zdrajcą jest szef ukochanego klubu, a Scout Dalton co prawda doprowadzila do zmiany barw klubowych, jednak ryzykowała wszystko, by uratować ukochanego. Co jednak ma począć, gdy zewsząd rzucane są kłody pod nogi? Życie zaskakuje bohaterów i wystawia ich na ogromną próbę. Ile można poświęcić, by uratować ukochana osobę? I czy Easton oraz Scout są gotowi na to, by ponieść wszystkie konsekwencje swych działań? Gdyby było im jeszcze zbyt mało problemów, przeszłość powraca i wywraca jeszcze bardziej życie Wyldera. Czy będzie w stanie się podnieść?

Podsumowując: Wydaje mi się, że była bardziej emocjonująca od pierwszej części. Były i łzy, i wyzwiska, i ogromna złość, przeklinanie bohaterów. Wywołuje naprawdę skrajne emocje. Nie tylko poznajemy dalsze losy bohaterów, ale i przeszłość Eastona, dzięki czemu możemy bardziej zrozumieć jego podejmowane decyzje i ponoszone konsekwencje. Bawiłam się naprawdę dobrze. Idealna powieść na jesienno – zimowe wieczory przy winie, z kocykiem i cisza wokół. Idealnie odpręża i nakręca. Polecam.

Ocena końcowa: 6/10.


Tytuł: Niszczący sekret

Autor: K. Bromberg

Wydawca: Editiored

Premiera: 2018-11-20

Cykl: Mój zawodnik

Tom: 2



sobota, 10 listopada 2018

„Dynia i jemioła” – Aneta Jadowska

Na naszym rynku pojawiła się nowa książka, autorstwa A.Jadowskiej, znanej już nam autorki cyklu o Dorze Wilk, czy Nikicie. Tym razem rozpieszcza nas ‘świąteczną’ atmosferą krótkich opowiadań, które jedynie podsycają ciekawość, a wraz z czytaniem rośnie apetyt na jeszcze.

Świąteczny koniec roku, okres od Halloween do sylwestra .

Oto magiczny czas między dynią a jemiołą.


Dora Wilk, Nikita, Witkacy, Karma, Malina, Roman, Baal i inni przybywają z nowymi historiami. Burzliwe przygody i ciepłe opowieści – wszystko, czego trzeba, by przegonić zimową chandrę.


Słodkie i ostre, romantyczne i całkowicie nieprzewidywalne. Opowiadania ze świata Thornu są jak czekoladki w doskonałej bombonierce. Nie poprzestaniesz na jednym.


Najpyszniejsze opowiadania tej zimy!


A już wkrótce będzie można spotkać Anetę Jadowską na jej dyniowej i jemiołowej trasie, porozmawiać o świecie fantasy, świętach i planach na przyszłe powieści. Oto trasa przedstawiona przez Wydawnictwo SQN.

45568496_115212732741670_6086329336900616192_n

Do zobaczenia na trasie :)

sobota, 3 listopada 2018

„Gwiazdeczka” – Maja Jaszewska


„Zaskakująca i pyszna jak słony karmel,

Zakręcona jak… warszawski słoik!”

Świąteczna powieść podana nieco inaczej. Upalne warszawskie lato? Czemu nie. Dodatkowo również gwiazdkowy prezent od bohaterów książki, czyli kącik kulinarny, gdzie znajdziemy wiele przepisów na dodatki, lekkie potrawy i desery. Między innymi dobrze mi znany przepis na moje ukochane konfitury z płatków róży, który robię dokładnie tak samo i wychodzi przepysznie.

Wracając do powieści. Józia, typowa młoda kobieta, która chce się wyrwać z małego miasteczka do dużego miasta, stolicy i zacząć od nowa swoje życie. Praca w korporacji, imprezy, znajomi, życie w wysokim standardzie, celebryci i ukochany z pierwszych stron gazet. I nagle Józia zmienia się w Dżozi – gwiazdę na miarę stolicy. A to wszystko dzięki Jackowi, z którym miała tylko przeprowadzić wywiad, dobrze znanemu w stolicy coachowi. Ale czy taka zmiana naprawdę ją uszczęśliwia? Zwłaszcza, gdy pojawia się ktoś jeszcze – Michał, mężczyzna nic nie znaczący w warszawskiej elicie, ale za to pozwalający bohaterce być naprawdę sobą. Kogo wybierze i dla kogo się zatraci?

Podsumowując: Lekka i przyjemna lektura na jeden wieczór. Nieco irytująca, ze względu na bohaterkę, która dąży do wyznaczonego celu, gubiąc prawdziwą siebie. Ile można poświęcić dla spełnienia marzeń? I czy udając kogoś zupełnie innego, dopasowując się do otoczenia, jest się nadal szczęśliwym? Czytelnik obserwuje zmianę, jaka zachodzi w Józi, jaka jest zapatrzona w świat z pierwszych stron gazet, jak bardzo zaczyna się dla niej liczyć kariera i ile poświęca dla utrzymania ‘przyjaciół’ przy sobie. Jak zaczyna się gubić w tym wszystkim. Wydaje mi się nawet, że jest zbyt zaślepiona, by zobaczyć to, co jest wokół, docenić to, co ma. A przede wszystkim być naprawdę sobą, a nie udawać jak cała reszta. Powieść wciąga, rozśmiesza. Świetnie się przy niej zrelaksowałam i jako taką właśnie polecam. Idealna po ciężkim dniu w jesienno-zimowy wieczór.

Ocena końcowa: 6/10.



Tytuł: Gwiazdeczka

Autor: Maja Jaszewska

Wydawca: Editio

Premiera: 2018-10-31

Ilość stron: 190



piątek, 2 listopada 2018

“Sponsor”–K.N. Haner


Autor:              K. N. Haner

Tytuł:               Sponsor

Premiera:       14 listopada 2018r.

Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje!

Romans inny niż wszystkie!

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny.

Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.

Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.