Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miszczuk Katarzyna Berenika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miszczuk Katarzyna Berenika. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 września 2020

„Ja, anielica” – Katarzyna Berenika Miszczuk


Kolejne wznowienie, z równie boską okładką – teraz mogłabym rzecz wręcz niebiańską, anielską. Przepiękna postać. Niby prosta, a jednak dodająca tajemniczości. A co znajdziemy w środku?

Wiki, nadal młoda, ciekawa świata, trafia do nieba. I nie, z pewnością nie śpiewa w chórze anielskim, ani w sumie… nie, nie nudzi się z pewnością. O jej względu zabiega w tym samym czasie śmiertelnik oraz diabelnie przystojny upadły anioł. Wiki nie potrafi się nudzić, a przypadkiem, w całkowicie zupełnym, wpada w kolejne konflikty i na pozór nierozwiązywalne zagadki. Czy i tym razem uda się jej wyjść cało? I kogo wybierze z mężczyzn ubiegających się o jej serce – śmiertelnika, czy upadłego?

Podsumowując: Dawno nie ubawiłam się tak, jak przy tej książce. To niemal powrót do tego, co uwielbiam w literaturze fantastycznej – nowe światy i mega duże poczucie humoru. A te akurat nie opuszcza nas praktycznie do samego końca. Uwielbiam te wznowienie. Przypomina mi to, co dobre. Literaturę bez erotyki, dobrą fantastykę i zabawę. Genialna. Polecam gorąco i już nie mogę doczekać się kolejnych części…. A przede mną jeszcze dwie.

Ocena końca : 9/10.

Okładka książki Ja, anielica


 Tytuł: Ja, anielica

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2020-09-30

Ilość stron: 416

Seria: Wiktoria Biankowska

Tom: 2



wtorek, 22 września 2020

„Ja, diablica” – Katarzyna Berenika Miszczuk


Z autorką od dłuższego czasu jestem zapoznana. Wiem, czego się spodziewać po każdej jej kolejnej powieści. Aż tu nagle wpada mi wznowienie z lat, gdy dopiero zaczynałam swoją przygodę z K.B. Miszczuk. I ta ciekawość – jak odbiorę jej dzieło po tylu latach? Powieść mam w trzech różnych wersjach i nadal uważam, że warto zakupić całą serię. Okładki są fenomenalne – zwłaszcza ta ostatnia wersja.

Wiktoria, zwykła starsza nastolatka / młoda dorosła bym powiedziała. W niczym się nie wyróżnia. No, może poza przykładnym pakowaniem się tam, gdzie jej nie trzeba. Zupełny Przypek, naprawdę przypadek, sprawia że trafia do piekielnego Los Diablos, pospolicie zwanym po prostu PIEKŁEM. Ogromna niesprawiedliwość, bo przecież na ziemi, wśród żywych, jest wciąż jej miłość życia, w dodatku została zabrana tuż przed najważniejszym momentem, co jedynie może przynieść frustrację. I oto ona – Wiki, walcząca nawet z samym diabłem, by odzyskać to, co straciła.

Podsumowując: Powieść okazała się nadal równie zabawna, jak dawniej. Świetnie napisana, z dużą dozą humoru. To niemal powrót do tej dobrej fantastyki, na poziomie, gdy jeszcze nie liczył się sam seks w książkach. Mega się ubawiłam, choć książkę znałam już z dawnych lat. Mimo wszystko to przepis na udany wieczór. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 9/10.

Okładka książki Ja, diablica


 Tytuł: Ja, diablica

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2020-09-16

Ilość stron: 416

Seria: Wiktoria Biankowska

Tom: 1

piątek, 24 maja 2019

„Jaga” – K.B. Miszczuk


Pokochałam serię Kwiat Paproci. Dałam się jej wciągnąć i nie żałuję. Ubolewałam, że to już koniec do czasu, aż dowiedziałam się o „Jadze”, czyli prequelu serii. Jednak polecam ją dopiero po przeczytaniu czterech tomów. Dlaczego? Bowiem może zbyt wiele zdradzić i to od samego początku, a po co psuć sobie niespodziankę?

Cofnijmy się do czasu i to nie przybycia Gosławy do Bielin. O nie. Cofnijmy się jeszcze dalej, do czasów młodości Baby Jagi. Kim naprawdę była i co sprawiło, że pozostała w swej chatce na tak wiele lat? I dlaczego Gosława była jej tak bliska? Jarogniewa, prawie jak Gosława – przybywa do Bielin, by objąć stanowisko szeptuchy. Zna dość dobrze ludowe opowieści, ma spisane przepisy babki Radomiły, ale czy to wystarczy? W dodatku Jaga traci dosłownie cały swój dobytek, a do tego wszystkiego zaczynają się w jej życie wkradać istoty nadprzyrodzone, z nie do końca dobrymi intencjami. Słowiańskie bóstwa, demony i inne potwory nie ułatwiają Jarogniewie życia, do tego Mszczuj, na którego nie ma co za bardzo liczyć. Czy młoda Jaga sobie z tym poradzi?

Podsumowując: Sporo magii, słowiańskich bóstw i dobrego, ciętego humoru. Tego właśnie mi tu było trzeba. I to dostałam. Książka rewelacyjna. Obawiałam się nieco, czy nie będzie tworzona na siłę, ale nic takiego nie wyczułam. Jakże miło było się przenieść do Bielin i przeżyć kolejną przygodę. Powieść utrzymana w klimacie, zarówno jeśli chodzi o oprawę, jak i przede wszystkim treść. Jarogniewa bardzo przypominała mi Gosławę, ale może to by tłumaczyło, dlaczego były dla siebie takie bliskie. Uwielbiam tę serię i czekam na kolejne dodatki do Kwiatu Paproci.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł:             Jaga

Autor:             Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca:    Wydawnictwo W.A.B.

Premiera:      2019-05-15

Ilość stron:    416

Cykl:              Kwiat Paproci

Tom:              0


poniedziałek, 18 marca 2019

“Jaga” - K.B. Miszczuk


Premiera:  15 maja 2019r.


Nie jest to bezpośrednia kontynuacja Kwiatu paproci, tylko zupełnie nowa historia opowiadająca o młodości Jarogniewy.


Kim była Jaga, zanim stała się Babą Jagą?


Młoda Jarogniewa po śmierci swojej babki obejmuje stanowisko szeptuchy w Bielinach. Zna ludowe opowieści, ma zeszyt z przepisami babci Radomiły i… tyle. Mieszkańcy odnoszą się do niej z dużą rezerwą. Rodzina zrywa z nią kontakt, gdy młoda Jaga ucieka przed niedoszłym narzeczonym, a na dodatek ktoś okrada chatę babki pozbawiając ją niemalże całego dobytku. Do tego wszystkiego w Bielinach pojawia się podejrzanie dużo istot nadprzyrodzonych.

Czy młoda szeptucha sobie z tym poradzi?


„Jaga” to opowieść o brawurowych przygodach jednej z najbardziej lubianych bohaterek cyklu. Co działo się ze słynną Babą Jagą, zanim drogi jej i Gosi się spotkały?


Ona sama przeciwko światu, a właściwie dwóm światom…

sobota, 22 września 2018

„Wilczyca” – Katarzyna Berenika Miszczuk


Po powrocie do pierwszego tomu, zdecydowanie musiałam sięgnąć i po część drugą, by przekonać się, co dalej z bohaterami, ich światem, a przede wszystkim, jak po latach ja będę to wszystko odczuwać. Emocje, napięcia, zwroty akcji. I czy wznowienie książki to jedynie zabieg kosmetyczny, czy może w treści też nastąpiły delikatne zmiany. Oprawa graficzna bowiem jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej, a przynajmniej do mnie bardziej przemawia.

A co u bohaterów? Margo i Max mogą nareszcie odetchnąć. Pracownicy Instytutu pozornie dają spokój młodzieży, a ci mogą w końcu cieszyć się tak upragnionym spokojem. W dodatku Ivette powoli wraca do zdrowia. A Margo szybko odnalazła się w nowej sytuacji, choć nadal nie odczuwa skutków tajemniczej szczepionki. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie seria brutalnych morderstw. W dodatku wyglądają na atak dzikiego zwierzęcia. Sielanka zostaje przerwana. Kolejne tajemnice wychodzą na jaw. Margo musi poznać prawdę – dlaczego Aki znika nocami w lesie, a Max nagle zaczyna się zmieniać. Czy stoi za tym Instytut, czy oni sami?

Podsumowując: Z pewnością jest to znacznie lepsza część, od tomu pierwszego. Sporo zwrotów akcji, niepewność, emocje. Jakby dojrzalej autorka podeszła do tej powieści. I choć przewidywalna, wprawiła mnie w bardzo dobry nastrój. Wciągnęła mnie. Naprawdę świetnie się przy niej bawiłam. I już nie mogę się doczekać tomu trzeciego. Choć znacznie odstaje poziomem od innych powieści autorki, ma swój niepowtarzalny urok i pozostanie na długo w moim sercu.

Ocena końcowa: 6/10.


Tytuł: Wilczyca

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2018-08-22

Ilość stron: 416

Cykl: Wilk

Tom: 2

wtorek, 28 sierpnia 2018

„Wilk” – Katarzyna Berenika Miszczuk


To właśnie od tej powieści zaczęła się moja przygoda z twórczością autorki. Pamiętam, jak przez mgłę, emocje związane z tym tomem. Dlatego widząc wznowienie wiedziałam, że bardzo chcę do tego świata wrócić, odkryć na nowo bohaterów i przeżyć z nimi tę niebezpieczną przygodę. Szkoda tylko, że jako dorosła kobieta na wiele spraw patrzę już inaczej, podobnie jak odczuwanie sytuacji, problemów. Czy był to udany powrót?

Margo Cook, na pozór zwykła dziewczyna, która z ‘wielkiego świata’ przyjeżdża do małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. Nowa szkoła, nowi ludzie, nowe miejsce, a na dodatek trudni rodzice i tajemnicze koszmary. Na szczęście jest jeszcze nowa przyjaciółka Iv, z przerażająco różową miłością i… no właśnie, i jest jeszcze ON. Tajemniczy, na motocyklu, przyciągający i pociągający. Co skrywa Max? I jaki ma to związek z jej koszmarami? Wilki, myśliwy, zbrodnia i tajne laboratorium – a wszystko to do przeżycia w na pozór spokojnym Wolftown.

Podsumowując: Ciężko mi ocenić jednoznacznie tę powieść. Z pewnością bawiłam się przy niej świetnie i wciągnęła mnie do ostatniej strony. Bohaterowie dość naiwni, ale to raczej kwestia ich wieku, a nie charakteru. Mimo wszystko bardzo udany powrót. Odsapnęłam przy niej, odpoczęłam i się zrelaksowałam – a o to przecież chodzi w czytaniu, by przyniosło nam to przyjemność. Spotkanie z bohaterami, z tym światem i z łagodnym podejściem do zmiennokształtności sprawiły, że od razu sięgnęłam po tom drugi. Jestem bardzo ciekawa, jak rozwiążą się problemy bohaterów i co stało się naprawdę z Iv oraz Margo. Czy polecam? Oczywiście. Świetnie napisana powieść młodzieżowa, która dorosłemu czytelnikowi też przyniesie sporo zabawy.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł: Wilk

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2018-08-22

Ilość stron: 320

Cykl: Wilk

Tom: 1

sobota, 30 czerwca 2018

„Przesilenie” – Katarzyna Berenika Miszczuk


… żar miłości, który może sparzyć….

Wyczekiwane zakończenie serii Kwiat Paproci. I choć bardzo na to czekałam, długo zwlekałam z otwarciem książki, przeczytaniem jej. Po prostu nie chciałam kończyć tej wspaniałej przygody Gosi, Mieszka i Słowiańskich Bogów. Uwielbiam tez oprawę graficzną powieści, całej serii. Utrzymana w klimacie, charakterystyczna i intrygująca.

Nadchodzi jesień, a tu przygotowania do obchodów Dziadów. Jednak nie to jest najważniejsze – bowiem zbliża się termin, w którym Swarożyc zażąda spełnienia danej mu obietnicy. Gosia nie ma spokoju, ani troszeczkę. Mieszko i jego niedojrzałe zachowania – jak widać tysiąc lat go nadal nie nauczyło odpowiednio traktować kobietę. Do tego podejrzanie milczący Wales, Mokosz pojawiająca się zbyt często i Swarożyc tajemniczy, zwodzący i uwodzący. A gdyby jeszcze tego było mało, matka Gosi wyjawia rodziną tajemnicę, tylko o ojcu cicho sza…. I te koszmarne mdłości.

Podsumowując: Cała seria była dobra, ale ostatni tom jest rewelacyjny. Wiele wątków do rozwiązania i to podane w sposób zrozumiały, nie chaotyczny. Bohaterowie na najwyższym poziomie. Wszystko przemyślane i dopięte na ostatni guzik. Ogromne ukłony w stronę autorki za stworzenie tak cudownie świata, postaci i ich losów. I choć to ostatni tom, powieść zakończyła się z takim lekkim uchyleniem bramki. Czytelnik ma szansę się domyślać, tworzyć własne scenariusze, co dalej z bohaterami. Uwielbiam. Kocham. Polecam.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł:             Przesilenie

Autor:            Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca:     W.A.B.

Premiera:      2018-04-16

Ilość stron:    464

Cykl:               Kwiat Paproci

Tom:               4



wtorek, 1 maja 2018

Z A P O W I E D Z I - czyli na co czekam …


Tom 1: Kruchy fundament

Seria: Nowakowie
Autor: Barbara Sęk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.


Czasem wystarczyłoby wykreślić z kalendarza jeden dzień, jedną godzinę, jedno spotkanie, a życie potoczyłoby się zupełnie inaczej...

Wydawałoby się, że Małgorzata i Krzysztof tworzą parę idealną: ona – zadbana, energiczna i wyrozumiała domatorka, on – elegancki mecenas, czuły mąż i doskonały ojciec, zapewniający rodzinie dostatnie, wręcz luksusowe życie. I wszystko byłoby cudowne, gdyby nie ta druga. Kobieta, o której Krzysztof nie potrafi zapomnieć.
Kiedy podwójne życie Krzysztofa wychodzi na jaw, Małgorzata postanawia walczyć o swoją rodzinę i szczęście u boku męża. Ten natomiast – rozdarty między miłością do żony a kochanki – już wkrótce będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, które z tych dwóch uczuć jest silniejsze.
Do czego kobieta jest w stanie się posunąć, by zatrzymać przy sobie mężczyznę swojego życia? Na ile stać kochankę, której partner wciąż wraca myślami do innej?


Tom 4: Przesilenie

Seria: Kwiat Paproci
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.



Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, zazdrość i wielka miłość w tle. Autorka "Szeptuchy" po raz ostatni zabierze czytelników do magicznego świata słowiańskich bóstw i pradawnych obrzędów, gdzie właśnie rozpoczynają się święta Dziadów i Szczodrych Godów. Nadszedł czas, aby dotrzymać obietnicy danej bogowi ognia, Swarożycowi. Czy Gosia sprosta zadaniu? Tym bardziej, że nie wiadomo, jak zachowa się Mieszko, jej wielka miłość: pomoże w spełnieniu przysięgi czy… wręcz przeciwnie.



sobota, 18 listopada 2017

„Ja, Diablica” – Katarzyna Berenika Miszczuk

 

To było moje kolejne podejście to tej powieści. Od lat przerywałam jej czytanie, nie dochodząc nawet do połowy. Twierdziłam, że to jednak nie dla mnie, choć znajomi ponoć tak się dobrze przy niej bawili. Tłumaczyli mi, jaka jest zabawna – ja tego nie widziałam. Przyszedł jednak ten czas najwyraźniej odpowiedni, aż przeczytałam książkę i to w dodatku nareszcie w całości. Pochłonęła mnie. Ale zacznijmy od początku…

Poznajemy Wiktorię, studentkę kochającą życie na Ziemi, która z jakiegoś powodu trafia do imprezowego Piekła. O nie, nie smaży się, nie jest torturowana, wręcz przeciwnie – bawi się jak na niekończącej się imprezie. Za to Niebo pełne jest sztywniaków w sandałkach ze skarpetkami. Dlaczego trafiła akurat do Lucyfera? Nie do końca wiadomo, zwłaszcza z jej zasadami moralnymi, sumieniem i ogólnym prowadzeniem. Ale już za późno – trafiła tam i koniec. Poznajemy jej „przyjaciółkę”, prawdziwą Kleopatrę, która podsuwa Wiki doskonały pomysł. I nagle BUM, bohaterka prowadzi podwójne życie: jako nadal studentka i wzdychająca do pewnego Piotra oraz jako diablica z całkiem przyjemnymi mocami i walcząca o dusze właśnie zmarłych. Do każdego przekrętu, każdego bałaganu motywują ją dwa jakże przystojne diabły: Azazel i Beleth. Co sprawia, że w Piekle dzieje się… nigdy jeszcze tak się nie działo, a sam Lucyfer w połączeniu z Archaniołem Gabrielem chcą się jak najszybciej pozbyć niewygodnej Diablicy. Zaczyna się polowanie. Kto wygra?

Podsumowując: Naprawdę bardzo dobrze się przy niej bawiłam. Powieść rozbawiała mnie wielokrotnie. Nie mogłam uwierzyć wręcz w ślepotę Wiktorii i jej naiwności. I ten cały Piotruś bardziej mnie denerwujący, niż jakikolwiek inny bohater powieści. Poznałam już literaturę autorki i naprawdę teraz widzę, jak bardzo rozwinęła swój warsztat od czasów serii o Diablicy. Świetny pomysł, dobrze opisany. Nieco przewidywalna, ale jaka przyjemność z jej czytania. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale na zimne wieczory dla odstresowania po ciężkim dniu będzie idealna.  I bardzo liczę, że Wydawnictwo WAB jednak zdecyduje się na dalsze części w wersji kieszonkowej, jaką aktualnie posiadam. Bardzo na to liczę :)

Ocena końcowa: 5/10

Okładka książki Ja, diablica

 

Tytuł: Ja, Diablica

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera:  2010-10-06

Ilość stron: 511

Cykl: Wiktoria Biankowska

Tom:  1

sobota, 7 października 2017

„Obsesja” – Katarzyna Berenika Miszczuk


„ … psychiatra to szaleniec, który przejmuje od swoich pacjentów wszystkie ich choroby…”

Thriller w szpitalu na oddziale psychiatrycznym? Czemu nie. I tak właśnie poznajemy Joannę Skoczek, odbywającą rezydenturę na oddziale psychiatrii. Sam szpital nie wygląda zapraszająco, a korytarze z pewnością skrywają wiele tajemnic, to właśnie w tych podziemiach zostaje znaleziona jedna z pacjentek. Od tej pory nic już nie jest proste i przyjemne. Z oględzin wynika, że powrócił seryjny morderca kobiet. Dodatkowo nasza bohaterka zaczyna otrzymywać niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Czyżby to seryjny morderca, a Asia była w kręgu jego zainteresowań?

Podsumowując: Nieco obawiałam się tej książki, bowiem przywykłam do książek autorki z gatunku fantasy. A jak wyszło? Z pewnością lekko i przyjemnie, emocjonująco. Powieść trzyma w napięciu do samego końca. I to mnie uwiodło. Początkowo było bardziej opisowo, by wprowadzić czytelnika w sytuację. Jednak później nie można było się oderwać od książki. Autorce wielokrotnie udało się zmylić mnie, jako czytelnika. Gubiłam się w swoich domysłach i potencjalnych scenariuszach. Niesamowicie zaskakująca. Jak dla mnie REWELACJA! K.B. Miszczuk pokazała naprawdę na co ją stać i jakim dysponuje talentem, wyobraźnią i kreatywnością. Zdecydowanie polecam.

Ocena końcowa: 9/10.

Okładka książki Obsesja


Tytuł: Obsesja

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: WAB

Premiera: 2017-09-27

Ilość stron: 416

Cykl: Obsesja

Tom: 1



“Każdy z nas ma jakiś odchył”



sobota, 12 sierpnia 2017

Z A P O W I E D Ź–Katarzyna Berenika Miszczuk


Dla wszystkich miłośników K.B. Miszczuk, a zwłaszcza fani przygód Gosławy, Mieszka i całej reszty, będzie to pozycja obowiązkowa do zakupu. Dlaczego? Nie tylko zapowiada się na udany dodatek do całej serii, ale także zawierający wiele praktycznych porad dla naszego życia, zdrowia. Na ponad czterystu stronach znajdziemy zabawne psychotesty, przepisy na smakowite i zdrowe smakołyki, ziołowe nalewki. Do tego liczne porady i cytaty na każdy dzień roku. Ale najbardziej oczekiwane będą te dotąd niepublikowane fragmenty czwartej części “Szeptuchy”, jak i premierowe opowiadanie o Babie Jadze. A dla pełnego relaksu dodane także są ilustracje, którym trzeba będzie nadać nieco koloru. Już nie mogę się doczekać. I Wam gorąco polecam, wszak jak przystało na Słowianki – wiedzieć to powinniśmy, a i posiadać by należało.



Tytuł: Sekretnik Szeptuchy. Co każda Słowianka wiedzieć powinna

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: W.A.B.

Premiera: 13 września 2017

Ilość stron: 416



sobota, 27 maja 2017

„Żerca” – Katarzyna Berenika Miszczuk

 

„Słowiański ślub, lato w rozkwicie i magia miłości.”

 

To książka, której doczekać się nie mogłam. „Szeptucha” mnie uwiodła. „Noc Kupały” zaintrygowała. Obawiałam się, by „Żerca” nie okazał się tylko ciekawą powieścią.

Miało być już pięknie, prawda? No miało! Ale przecież być tak nie mogło – za prosto. Co zrobić, gdy wszystko nagle jest nie tak, jak powinno? Wieszcze zdolności zanikają, a i trzeba wraz Babą Jagą przygotować się do kolejnego święta. Należy także się otrząsnąć po tragicznych wydarzeniach z Nocy Kupały. A jest po czym, prawda? A gdy ukochany znika, nagle pojawia się ktoś nowy – Witek, gotów na wszystko, zwłaszcza na naszą Gosławę. O sobie przypomina także Swarożyc, przecież jest przysługa do wykonania. I gdzieś tam krąży myśliwy boginek i demonów. A do tego bogowie się obrażają, a i demony pragną zemsty. I znów Gosława w samym środku wydarzeń, choć miało być przecież tak pięknie i spokojnie na tym nowym początku. I ten Witek…

Podsumowując: Powieść rewelacyjnie napisana. Dla mnie mistrzostwo pióra. Pomieszanie współczesności z folklorem. Wierzenia i obrzędy, a w to wplątane nasze współczesne życie, rozwój technologiczny i wszystkie „ułatwiacze życia”. Uwielbiam! I ta oprawa graficzna, na którą nie mogę przestać patrzeć i podziwiać. Pierwszy tom był czerwony, drugi – żółty, trzeci – zielony, czyżby czwarty miał być fioletowy? Tylko dlaczego autorka tak zakończyła ten tom? Tak się nie robi, Pani Kasiu…. Poza końcówką, przy której łezka się kręci, reszta powieści nie pozwala na chwile wytchnienia, wciąga, rozśmiesza. Miało być spokojniej, ale to tylko pozory. Czyta się w skupieniu, ale nie męczy to czytelnika. Wręcz przeciwnie, odpręża. Gorąco polecam, a trzeci tom serii udowodnił, że naprawdę warto czekać na kolejny, a w międzyczasie warto docenić pióro autorki zawarte w innych powieściach.

Ocena końcowa: 10/10.

 

Tytuł: Żerca

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2017-05-10

Ilość stron: 495

Cykl: Kwiat Paproci

Tom: 3

 

“Tylko czar miłości może pokonać wszystkie smutki”

wtorek, 20 grudnia 2016

„Noc Kupały” – Katarzyna Berenika Miszczuk

 

Długo wyczekiwana, nareszcie trafiła w moje spragnione rączki. I już na wstępie rzuciła mi się jakże piękna oprawa graficzna. Zatem to, co uwiodło mój wzrok w pierwszym tomie, zostało na szczęście podtrzymane. Lubię serie, w których każdy tom wygląda bardzo podobnie. Czy mężczyzna na okładce to odzwierciedlenie Mieszka? Jeśli tak, nic dziwnego, że Gosława się na niego skusiła.

Ale przejdźmy do najważniejszego – do treści. A tu sporo zawirowań. Gosia, nadal kształci się na szeptuchę, ale to nie jedyny problem. Oczywiście pomijając kleszcze i inne wstrętne robactwo atakujące ją w lesie, w dodatku te choroby, którymi mogłaby się zarazić. Brrr… w dodatku jeszcze Bogowie jak gdyby się zmówili, wszyscy czegoś od niej chcą. Nie zapominajmy też o samym Mieszku. Komu zaufać? Gosława, w całej swojej pomysłowości, wymyśla intrygę. Jak ona się dla niej skończy – trzeba przeczytać. Zabawa dla czytelnika gwarantowana. Nareszcie też się dowiadujemy, komu Gosia odda kwiat paproci. Pojawiają się również nowi bohaterowie, którzy sporo namieszają nie tylko w intrydze, ale również w relacjach zakochanych. Tajemnicza Ote już dopilnuje, by Mieszko był z daleka od Gosławy.

Podsumowując: Drugi tom trzyma poziom. Mamy całą paletę emocji – od miłości, lojalności i oddania, po zazdrość i zdradę. A wszystko to otoczone odpowiednio dobranym humorem, z dużą dawka folkloru i przyjemnym piórem autorki. Wciągająca. Rewelacyjna. Niezapomniana. Takich właśnie powieści chce się więcej na naszym rynku wydawniczym. I tylko pozostaje zacierać rączki i oczekiwać tomu trzeciego – „Żercy”. Gorąco polecam, bo to dobra powieść fantasy i już trafiła na moja półkę ulubionych, do których wracam. Książka, która trzyma w napięciu, rozbawia i na długo pozostanie w pamięci. Z pewnością umili chwile z nią spędzone.

Ocena końcowa: 9/10.

 

 

Tytuł: Noc Kupały

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2016-11-23

Ilość stron: 352

Seria: Kwiat paproci

Tom: 2

niedziela, 1 maja 2016

“Szeptucha”–Katarzyna Berenika Miszczuk

“Każdy ma w sobie pierwiastek zła. Ludzie bez skazy nie istnieją.”

Bardzo dawno temu czytałam dwie książki autorki – “Wilk” i “Ja, diablica”. Pierwszy nawet przypadła mi do gustu, drugą natomiast przerwałam nie dając rady. Najwyraźniej biurokratyczne piekło nie jest dla mnie. Jednak na urodziny dostałam “Szeptuchę”, za którą jestem bardzo wdzięczna. Książka na zawsze kojarzyć mi się będzie z osobą, której to dzięło zawdzięczam. Dziękuję Kochana

Wróćmy jednak do samej powieści. Przed nami świat współczesny, a mimo to jakże inny. A wszystkiemu winien Mieszko I, który nie przyjął chrztu Polski, co za tym idzie – Polska jest państwem pogańskim. Obowiązują nadal wierzenia słowiańskie, we wszystkie boginie i bogów, obchodzone są wszystkie święta (a jak wiadomo z historii, słowianie lubowali się bardzo we wszelkich orgietkach), ale także legendy stają się rzeczywistością. I tak w dużych miastach jest to zapominane, w małych miejscowościach i na wioskach, wciąż hucznie obchodzone i w każde zabobony wierzono. Tak oto poznajemy naszą główną bohaterkę – Gosię. Dziewcze z miasta, z pragnieniem zostania lekarzem, nagle musi wyjechać na daleką wieś (okolice Kielc) i przyuczać się na Szeptuchę. Nagle legendy odżywają, a Gosława znajduje się w samym środku walki bogów. Do tego pojawia się Mieszko I – o tak, wciąż żywy, jakże byłoby inaczej, Rusałka dbająca o bezpieczeństwo, gdzieś tam też czarny kocur przebiegnie, Wątpierz skusi, a i topielec wspomoże.

Podsumowując: Powieść zdecydowanie warta polecenia. Niesamowita wiedza autorki odnośnie wierzeń ludowych i fantazja, by to wpleść w świat współczesny. Miło było także odwiedzić ponownie Łysą Górę, choć tym razem jedynie tańcować na kartkach książki i w mojej wyobraźni. Z tą pozycją nie można się nudzić. Wciąga z każdą kolejną stroną. Sporo humoru wnosi nam także naiwna i nierozważna Gosława, zwłaszcza z jej paranoją kleszczową. Ale tak naprawdę czytelnik wciąż pozostaje z wieloma nierozwiązanymi wątpliwościami, pytaniami – kim jest Sowa śledząca kochanków, po czyjej jest stronie, co ukrywa Mieszko i jak wszystko skończy się dla Gosi. Jednak przede wszystkim – komu bohaterka może zaufać, skoro każdy wydaje się podejrzany? Ucztą dla oka jest także układ graficzny ksiażki – okładka boska. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom i powiem jedno – ZAKOCHAŁAM SIĘ w tej powieści.

Ocena końcowa: 9/10.

 

Tytuł: Szeptucha

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo WAB

Premiera: 2016-02-03

Ilość stron: 352

Cykl: Kwiat paproci

Tom: 1

 

Wyzwanie czytelnicze: 32/2016.