Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Kisiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Kisiel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 marca 2019

„Nomen Omen” – Marta Kisiel


„Nie można przeżyć życia za kogoś innego, choćby nie wiem co. Nie można mu mówić, co ma robić, a czego nie, ani brać na własne barki konsekwencji cudzych czynów. Nikomu to nie wychodzi na dobre. Każdy decyduje za siebie... i tylko za siebie potem dostaje od życia po głowie.”

Czekałam na tę powieść dość długo, zastanawiając się, czy będzie równie dobra, jak poprzednie. Okładka ma coś w sobie – niby prosta, a jednak z rudzielcem w roli głównej. Swoją drogą uwielbiam powieści z rudzielcami, na ogół świadczy to o dobrej zabawie, ciętymi ripostami i odpowiednią dawką humoru. A co nas czeka tutaj?

„Ach, rozumiem... Znaczy nie rozumiem, ale zaczynam się przyzwyczajać.”

Salomea Klementyna Przygoda i jej Los. Niezbyt łatwy i wciąż podrzucający jej jakieś przeszkody. Ale Los to nie Pech, więc można z nim negocjować lub próbować wykiwać – w najlepszym przypadku. A i rodzinka trafiła się jej intrygująca – Mamka chcąca uwolnić uśpiony w córce „rozbuchany erotyzm”; Tatuś jakby zatrzymał się mentalnie w XIX wieku; Braciszek – taki sobie leniuszek, szkodnik pospolity. Może dlatego Salka ucieka z domu wprost do Wrocławia i tajemniczej stancji, gdzie panują żelazne zasady i dzieją się straszliwe rzeczy – a to w słuchawce słychać szepty, a to współlokator Papuga z ogromnym apetytem na wafelki. Właścicielki też niemal jak stare wiedźmy krążą wokół Losu i Salomei. A jeszcze na dodatek Braciszek ukazujący ogrom uczuć braterskich, próbuje utopić Salkę w Odrze. A to dopiero początek przygód i niespodzianek.

„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, interwencji dziś nie będzie.”

Podsumowując: Uśmiałam się do łez. Dawno już książka tak nie poprawiła mi humoru, a i nie wycisnęła ze mnie łez – bardziej ze śmiechu niż wzruszenia. Rewelacja. Warto było na tę powieść czekać. I choć pewnie już o tym pisałam, uwielbiam pióro Marty Kisiel, jej lekkość pisania, dobór słów, ogromne poczucie humoru, wykreowany świat i bohaterowie jakże niezapomniani. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 9/10.



Tytuł: Nomen Omen

Autor: Marta Kisiel

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2019-02-13

Ilość stron: 336



„Jak zwał, tak zwał, ważne żeby seks był udany!”


wtorek, 5 marca 2019

“Oczy uroczne”–Marta Kisiel


Premiera: 13 marca 2019r.

Kontynuacja wyróżnionego Nagrodą im. Janusza A. Zajdla opowiadania “Szaławiła”.

Oda Kręciszewska buduje dom na zgliszczach spalonej Lichotki i szybko przekonuje się, że miejsce, które postanowiła nazwać własnym, nie jest do końca takie zwykłe, jak jej się wydawało. Z piwnicy wyłazi czort i wprowadza się do kosza na pranie…

Tymczasem pojawiają się niespodziewane kłopoty – coś w okolicy atakuje przypadkowe osoby, zaś pobliski cmentarz zaczyna ujawniać swoje tajemnice.

Na domiar złego przyjaźń Ody z Rochem zostaje wystawiona na poważną próbę, a Bazyl postanawia, że to idealny moment na samotne, długie wycieczki do lasu.

Lecz wszystko to blednie w obliczu sekretów sprzed wielu lat.

Nadciąga czas nieprzejednanej nocy. Czas śmierci.



Jedno spojrzenie w oczy uroczne, jedno spotkanie z Odą, Rochem i Bazylem i już po was. Uważajcie na książki Marty Kisiel, są silnie uzależniające!

Aneta Jadowska


niedziela, 3 lutego 2019

Zapowiedź nr 2

“Nomen Omen” M. Kisiel

 13 luty 2019

Współczesny Wrocław z krótką wycieczką do czasów niemieckiego Breslau, doprawiony sporą dozą czarnego humoru i odrobiną romantycznego ducha.

Los nigdy nie był łaskawy dla Salomei Klementyny Przygody. Wystarczy spojrzeć na jej rodzinę: matka chcąca uwolnić "rozbuchany erotyzm" córki, ojciec żyjący mentalnie w dziewiętnastym wielu i brat Niedać - społeczny szkodnik, leń i zakała. Nic więc dziwnego, że gdy tylko nadarza się okazja, Salka ucieka z rodzinnego miasta do Wrocławia. Nowe życie nie będzie jednak usłane różami. Na stancji panuje żelazna dyscyplina, w radiu i telefonie słychać tajemnicze szepty, a współlokatorem Salki zostaje Roy Kane, dobrze wychowana papuga gustująca w wafelkach.

Na domiar złego, studiując we Wrocławiu Niedaś w nietypowy sposób okazuje siostrze swoją miłość, próbując utopić ją w Odrze. A to dopiero początek kłopotów...

niedziela, 14 października 2018

„Pierwsze słowo” – Marta Kisiel


Autorka dobrze już mi znana między innymi z serii „Dożywocie”, czy ostatnio „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”. W poprzednich powieściach spotkałam się z lekkim piórem, poczuciem humoru i dobrą zabawą dla czytelnika. Co tym razem mnie spotka w tej, jakże intrygującej powieści? Trzeba również zaznaczyć, jak piękna jest oprawa graficzna. Skromna okładka, która przykuwa uwagę. Nie wiem, jak Wam, ale mi bardzo się podoba.

„Pierwsze słowo” to zbiór opowiadań, które były dotąd publikowane na łamach „Fahrenheita”, w przeróżnych antologiach i periodykach. Nareszcie wszystko zgrabnie zebrane do jednej książki. Dodatkowo znalazły się tu również ‘świeżaki’, czyli opowiadania nigdzie dotąd nie publikowane, pewnie wyciągnięte z zakamarków szuflady i oto złożone w nasze, czytelnicze ręce. Jak twierdzi autorka: „Jedenaście opowiadań bardzo różnych, czasem lepszych, czasem gorszych, pokazujących może nie tyle drogę, ile ścieżkę, wąską i krętą, jaką kluczy moja wyobraźnia.” Znajdziemy tu między innymi dodatek do serii Dożywocie. Marta Kisiel przeniesie nas również do minionych epok, gdzie spotkamy Wallenroda czy Winkelrieda. Jest też opowieść o Koziku będącym pomiędzy życiem a śmiercią. Nie zabraknie też przygody w domu publicznym. A to tylko mały przedsmak tego, co nas tu czeka.

Podsumowując: Na ogół nie sięgam po antologie i inne zbiory krótkich opowiadań. Nie potrafię się wczuć w historię, bo za chwilę się ona kończy, a mi pozostaje ogromny niedosyt. Jednak „Pierwsze słowo” było dla mnie dopieszczeniem po powieściach, które już czytałam i tak świetnie się bawiłam. Jak zwykle autorka pokazała, jak ogromna ma wyobraźnię, jak świetnie kreuje stworzone światy i bohaterów oraz jak ogromne ma poczucie humoru. I choć szybko się czyta, sprawia sporo radości. Wywołuje sporo śmiechu. Polecam.

Ocena końcowa: 7/10.



Tytuł: Pierwsze słowo

Autor: Marta Kisiel

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2018-10-17

Ilość stron: 320


piątek, 28 września 2018

„Małe Licho i tajemnica Niebożątka” – Marta Kisiel


Z twórczością autorki spotkałam się już wiele razy i było to bardzo sympatyczne spotkanie. Jej styl – lekkie pióro i sporo dowcipu – wielokrotnie poprawiało mi nastrój. I tak oto trafiłam na „Małe Licho….”. Spodziewałam się kolejnej powieści dla dorosłego czytelnika, czy młodzieży. To, co mnie zaskoczyło, to literatura skierowana do młodszego pokolenia, a przynajmniej tak wydawało mi się na początku.

„Nie tak znowu dawno, dawno temu, gdzieś – mniej więcej wiadomo gdzie, stoi Dom, całkiem niezwykły…” I tak się zaczyna nasza przygoda. Poznajemy mieszkańca domu, chłopczyka o imieniu Bożęty, Bożek. Dość niezwykłych ma ten Dom mieszkańców: potwory spod łóżka tulące i bardzo kochające, aniołka z alergią, dziergającego bambosze i różowe króliczki. Przemiłe to sąsiedztwo. A i przygód tu nie zabraknie. Zwłaszcza tej jednej, najważniejszej – dorastanie.

Podsumowując: Spodziewałam się początkowo świetniej powieści dla dorosłego czytelnika. Mając już ją w rękach, wiedziałam, jak bardzo się pomyliłam. Jednak to tylko pozory. Książka bowiem jest dosłownie dla każdego. Nas, dorosłego czytelnika, uczy pokory, tolerancji, zrozumienia i otwarcia, wrażliwości. To niemal przypomnienie, jak wspaniale jest być dzieckiem i widzieć świat jego oczyma. Dla tych najmłodszych to wspaniała lekcja, by nigdy nie zatracić siebie i pozostać sobą już na zawsze. Jestem pod wrażeniem, że książka z takimi wartościami podana jest w tak świetny, prosty sposób poprzez historię Bożętego. Powieść dosłownie dla każdego. Rodzinna, ciepła, zabawna – taka, jaka powinna być. I te ilustracje Pauliny Wyrt robią ogromne wrażenie. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 8/10.



Tytuł: Małe licho i tajemnica Niebożątka

Autor: Marta Kisiel

Wydawca: Wydawnictwo Wilga

Premiera: 2018-09-19

Ilość stron: 208



niedziela, 9 września 2018

Z A P O W I E D Z I październikowe


Pomimo wielu intrygujących tytułów wrześniowych, wciąż oczekiwanych, czas już powoli rozglądać się za tym, co czeka nas w październiku.


Tytuł: „Spektrum” – Czarne światła, tom 2

Autor: Martyna Raduchowska

Premiera: 03 października 2018

imageTechnologia rozdarła to miasto na pół.

Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione. W powszechnym użyciu są androidy – prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej niebezpieczne. Dlatego dezaktywuje się je przy najmniejszych objawach nieposłuszeństwa – kulką w łeb. Ludzie zaś dzięki wszczepom i implantom mogą upgrade’ować swoje ciało i umysł niczym postaci z gier komputerowych. Ci, których na nie stać, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni spadają na samo dno drabiny społecznej.

Szansą dla wykluczonych jest reinforsyna. Geniusz w pigułce, dostępny na każdą kieszeń. Gdy zapada decyzja o wycofaniu jej ze sprzedaży, atak na siedzibę jej producenta jest nieunikniony. Magazyny pustoszeją w jednej chwili. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa.

B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło.


Tytuł: „Dwór szronu i blasku gwiazd”

Autor: Sarah J. Maas

Premiera: 03 października 2018

imageZa gwiazdy, które słuchają...
I marzenia, które się spełniają.


Uwielbiana autorka powraca z kolejną odsłoną cyklu Dwór cierni i róż!
Akcja powieści toczy się kilka miesięcy po wydarzeniach z Dworu skrzydeł i zguby. Historia opowiedziana jest z perspektywy Feyry i Rhysa, którzy wraz z przyjaciółmi zajmują się odbudową Dworu Nocy oraz miasta, które uległo znacznym zniszczeniom podczas wojny. Na szczęście zbliża się czas Przesilenia Zimowego, a z nim wyczekiwane ułaskawienie.
Jednak mimo świątecznej atmosfery duchy z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Feyra, która będzie obchodziła swoje pierwsze Przesilenie Zimowe, odkrywa, że najbliższe jej osoby są znacznie bardziej poranione, niż można by przypuszczać. A to może mieć znaczący wpływ na przyszłość Dworu i całego ich świata.


Tytuł: „Pierwsze słowo”

Autor: Marta Kisiel

Premiera: 17 października 2018

imagePewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych podziemiach, ale przecież też w podziemiach... gorzelni.

Stanisław Kozik nieoczekiwanie dla siebie znajduje się w odmiennym stanie żywotności. Sokółek zamienia się w słup soli w pewnym rozkosznie fikuśnym przedsiębiorstwie. A Oda Kręciszewska w dniu pogrzebu w lustrze dostrzega wąsik swojej matki, co prowadzi ją do podjęcia pewnych niezbyt przemyślanych, ale całkiem udanych życiowych decyzji.

W tomie opowiadań nie brakuje też postaci już czytelnikom znanych, jak choćby pewnego pisarza o wyglądzie zmiętego muszkietera i jego prywatnego anioła. W bamboszkach.

Czasem dowcipnie, innym razem mrocznie, zawsze klimatycznie i z wielką klasą. Czy to zamtuz, czy biuro komisji przyznającej Certyfikat Międzynarodowej Jakości Fantastycznej, czy carski zamek, a może tonące we mgle zaułki miasta – Marta Kisiel udowadnia, że jej wyobraźnia (podobnie jak poczucie humoru) nie ma żadnych granic.

sobota, 18 sierpnia 2018

Z A P O W I E D Z I . . . czyli o tym, na co czekam


Zbliża się wrzesień, a zatem koniec sezonów ogórkowych i wszyscy ruszają mocno do pracy – zarówno w świecie seriali (nareszcie nowe sezony), jak i – a może przede wszystkim – w świecie książek. Wydawnictwa już się prześcigają ze swoją ofertą na nadchodzące miesiące. I powiem Wam – jest w czym wybierać.


Autor: Marta Kisiel

Tytuł: Małe licho i tajemnica Niebożątka

Premiera: 19 września 2018 r.

Wydawnictwo: Wilga

imageŚwietnie napisana, soczysta powieść magiczna”.

– Joanna Olech

„Nie tak znowu dawno, dawno temu, gdzieś – mniej więcej wiadomo gdzie, stoi Dom, całkiem niezwykły… W Domu tym mieszka chłopiec – Bożęty. Bożek. Niebożątko do niedawna. Tu Licho nie śpi (bo czuwa! Alleluja!) ale, wbrew pozorom, swoje wie. Tu potwory spod łóżka nie straszą, lecz tulą mocno, kochają żarliwie i pflompają błogo. Tu małe, pyzate anioły z alergią na pierze skwapliwie dziergają czadowe bambosze, a po salonie kica gromada wściekle różowych królików. Brzmi nieźle, co? A to wszystko to dopiero początek!

Książka dla człowieków wszelkich kształtów, rozmiarów, o peselu absolutnie dowolnym!

Urzekająco piękna historia przygód małego chłopca i jego równie małego anioła, która w każdym zdaniu wzrusza, bawi i uczy. Opowieść o tym, jak nieludzko trudne bywa dorastanie. O tym, że „normalność” to pojęcie nie tylko względne, ale też stanowczo przereklamowane. Książka o rzeczach naprawdę ważnych – znaczeniu przyjaźni, miłości i… nieustępliwości.

To wspaniała lekcja tolerancji, życzliwości i wrażliwości dla najmłodszych, a jednocześnie genialna i pełna humoru instrukcja obsługi Niebożątek dla dorosłych.

A teraz wskakuj w bamboszki, podaj mi rękę… mackę – cokolwiek tam masz, zakrzyknij głośno »Alleluja!« i pozwól sobie na chwilę beztroski w świecie pełnym magii. Wierz mi – z tego się nie wyrasta”.

– Aleksandra Szwed



Autor: Rachel E. Carter

Tytuł: Pierwszy rok

Premiera: 19 września 2018 r.

Wydawnictwo: Uroboros

imageRudowłosa piętnastolatka Ryiah (zwana Ry) i jej brat bliźniak Alexander mają jedno marzenie: zostać magami. Realizacja tego celu się przybliża, gdy zostają przyjęci do Akademii Magii. Okazuje się jednak, że kandydatów na adeptów jest wielu, zaś rodzeństwo wyróżnia się na tle rówieśników niskim pochodzeniem, brakami w wiedzy i niedostatkiem siły fizycznej. Wywodzący się z arystokratycznego rodu książę Darren i jego przyjaciółka Priscilla szczególnie dają odczuć rodzeństwu, gdzie jest ich miejsce.

Ry odstaje od grupy tak wyraźnie, że padają nawet sugestie, iż powinna zrezygnować. Dziewczyna jednak się nie poddaje, potajemnie przesiaduje w bibliotece, ćwiczy walkę wręcz z córką rycerza Ellą.

Nieoczekiwanie z pomocą Ry przychodzi jej dotychczasowy wróg, Darren. Chłopak zaczyna okazywać jej swoją sympatię. Czy to podstęp? Czy Ry uda się zdać egzaminy i kontynuować naukę w wymarzonej szkole?

Opowieść o Ryiah i Alexie, młodych adeptach Akademii Magii, to pierwsza część trzytomowej sagi The Black Mage.




Autor: Sarah J Maas

Tytuł: Dwór cierni i róż. Książka do kolorowania

Premiera: 19 września 2018 r.

Wydawnictwo: Uroboros

MaasDworCierniIRoz_kolorowanka

Obowiązkowa pozycja w biblioteczce miłośników twórczości Sarah Maas i pasjonatów kolorowania.


Zrelaksuj się przy barwach świata Feyry i Rhysanda i ponownie przeżyj przygody nieustraszonej łowczyni. Przenieś na papier obrazy krain i bohaterów, które do tej pory miałaś tylko w głowie.



Dwór cierni i róż. Książka do kolorowania zawiera fragmenty powieści z cyklu Dwór cierni i róż, również tych jeszcze niepublikowanych!

sobota, 19 maja 2018

„Toń” – Marta Kisiel


Już wcześniej przeżyłam bardzo udaną przygodę z książkami autorki, zatem nie było dla mnie problemu sięgnąć i po najnowszą powieść. Czego się spodziewałam? Dobrego humoru, świetnej zabawy, barwnych postaci i całkiem przyjemnej treści. A jak wyszło? Hmm….

Poznajemy dwie siostry – skrajnie różne. Jedna chaotyczna, roztrzepana, dość naiwna, młoda duchem, lekkomyślna, choć chcąca wiele. Szkoda, że jej niewiele wychodzi. I druga – poważna, rozważna, odpowiedzialna. Całkowite przeciwieństwa. A jednak pewna sytuacja wymagać będzie połączenia sił, by odzyskać to, co zostało ukradzione i odkryć prawdę. Morderstwo, podróże w czasie, chimeryczny kot i tajemniczy Ramzes, kąśliwa ciotka oraz tajemnice rodzinne do rozwiązania.

Podsumowując: Ubawiłam się, jak nigdy. Świetna historia. Nieco drażniły mnie postępki, jak lekkomyślne i naiwne Dżusi, a chwilę potem całkowite przeciwieństwo jej siostry – chłód, sztywność. Mimo wszystko zastałam w powieści to, co tak uwielbiam u autorki – dobry humor, świetne sytuacje, ciekawi bohaterowie i intrygujące sploty wydarzeń. Bardzo przyjemna lektura, idealna do czytania w plenerze. Polecam.

Ocena końcowa: 7/10.



Tytuł: Toń

Autor: Marta Kisiel

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2018-05-23

Ilość stron: 416


środa, 11 kwietnia 2018

Z A P O W I E D Ź–“Toń” Marty Kisiel


Jeśli szukacie powieści o wartkiej akcji oraz intrygujących bohaterach, pełnej dobrego humoru i ironii, to koniecznie sięgnijcie po "Toń!" Marty Kisiel. Świetnie bawiłam się podczas lektury i już nie mogę się doczekać kontynuacji. Marta, chcemy więcej takich książek!

Katarzyna Berenika Miszczuk


Marta Kisiel dotąd znana ze świetnej fantastyki, a mi osobiście dobrze znana z serii “Dożywocia”. Pamiętam jej świetny styl pisania i humor. Tym razem autorka napisała wspaniałą powieść o rodzinnych sekretach, ukrytych skarbach i o historii Dolnego Śląska. Wydawca zapewnia, że miłośnicy tajemnic będą zachwyceni! A okładka już mnie uwiodła, opis zniewolił – czekam teraz na treść.

toń-książka3D


Kiedy Dżusi Stern decyduje się wyświadczyć przysługę ciotce, jeszcze nie wie, że otwierając drzwi niewłaściwej osobie, uruchomi lawinę wydarzeń, których nie da się już cofnąć. Trzpiotowata dziewczyna, jej poukładana starsza siostra oraz kąśliwa ciotka nieoczekiwanie wplątują się w morderstwo — a to dopiero początek niebezpieczeństw, jakie na nie czyhają. Wszystkie tropy zdają się prowadzić prosto do tajemniczego mężczyzny imieniem Ramzes, o którym w środowisku antykwariuszy mówi się wyłącznie szeptem...

Przesiąknięta krwią i chciwością historia Wrocławia i Dolnego Śląska, rodzinne tajemnice i groza nie z tego świata.



Liczba stron: 416

Data premiery: 2018-05-23

Wydawca: Uroboros


Toń to oksymoron. Niczym eliksir, do którego dorzuca się pozornie niepasujące składniki, aż zacznie się dziać magia. Są więc barwne i nieco ekscentryczne siostry Stern, mroczna opowieść o sekretach w rodzinnej szafie, dzika przygoda z trupem ścielącym się gęsto, podróże w czasie i zaginione siedem ton wojennego złota, sporo humoru i ciepła. To jedna z tych książek, które próbujesz opisywać przyjaciołom, a potem kładziesz je przed nimi i mówisz, że po prostu muszą przeczytać.

Aneta Jadowska

wtorek, 1 sierpnia 2017

„Siła niższa” – Marta Kisiel

„… co cię nie zabije, z pewnością spróbuje ponownie.”

Nie mogłam się doczekać drugiego tomu. Skoro pierwszy tak mnie rozbawił, drugi musiał zrobić to jeszcze bardziej. Dobrze, że nie musiałam czekać i oba tomy były na wyciągnięcie ręki. To jeden z plusów czytania z lekkim opóźnieniem. Przede wszystkim oprawa graficzna – okładka już sama w sobie zabawna, utrzymana w tym samym klimacie, choć pokazująca, że ten tom będzie zabawniejszy. Czy taki faktycznie się okazał?

Jak to bywa, nawet i tutaj, Konrada Romańczuka dopadła codzienność. „Dopadła, cisnęła na glebę i skopała po nerkach.” Nowe lokum, tym razem nawet nie na takim odludziu. Nowe problemy i nowi bohaterowie. Okazuje się bowiem, że nie tylko Konrad jest takim wyjątkowym, mając swojego Anioła Stróża, przynajmniej w nazwie. Poznaje Pawła, posiadacza także jakże cudnego Anioła – na tyle cudnego, że go podrzuca Konradowi, oczywiście tylko na chwilowe przetrzymanie. Podwójna dawka Aniołów Stróżów? Czemu nie. Przecież Konrad i tak nie lubił normalnego życia, a skoro już ma wprawę, to trzeba dać mu jeszcze więcej. Siła Niższa wkracza w progi domu Romańczuka i … umila ten czas bardzo wyjątkowo.

Podsumowując: Genialna i bardzo zabawna kontynuacja. Obawiałam się, by nie była gorsza, jak to bywa z kolejnymi powieściami udanych serii. Jednak autorka pokazała, że potrafi nadal cudnie władać piórem i jakże w humorystyczny sposób to robi. Podziwiam za dowcip, kreatywność, nieszablonowość i ogrom fantazji. Lekko i przyjemnie, zabawnie do łez. Idealna na letnie wieczory. Uwielbiam bohaterów i nie jestem nawet w stanie powiedzieć, którego najbardziej, bowiem każdy uwodził mnie czymś innym. Uwielbiam i tyle. I chcę więcej. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnięcie po inne powieści autorki i sprawdzenie, czy w tamtych także się zakocham.

Ocena końcowa: 8/10.


Tytuł: Siła niższa

Autor: Marta Kisiel

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2016-10-26

Ilość stron: 320

Cykl: Dożywocie

Tom: 2



„Pechowiec to i palec w d***e sobie złamie.”

sobota, 29 lipca 2017

„Dożywocie” – Marta Kisiel


Zabierałam się dość długo za tę powieść. Starałam się nie słuchać i nie czytać opinii innych, by samej przekonać się, czy naprawdę warto. Okładka taka inna od dotąd spotykanych. Jednak miała coś urzekającego w sobie. Coś, co jednak przyciągało moją uwagę. A skoro lubię dobrą fantastykę, to dlaczego miałabym nie spróbować i z „Dożywociem”?

Poznałam Konrada Romańczuka, człowieka wydawałoby się normalnego, stąpającego twardo po ziemi, realistę. Mężczyzna, który oddziedziczył posiadłość. Z jednej strony fajnie sprzedać, z drugiej można byłoby mieć tam odskocznię i robić to, co lubił najbardziej – pisać. Jakie było jego zaskoczenie, gdy zobaczył prawdziwy wygląd Lichotki i jego mieszkańców, których także dostał w spadku. Jednak to nie byle jacy mieszkańcy, o nie. To byłoby przecież zbyt normalne, a w tym świecie Lichotkowym nie może być nic tylko normalnego. Poznajemy różne postaci, zamieszkujące owe domostwo. Nagle okazuje się, że szef kuchni ma macki, utopce uwielbiają jego łazienkę, jest cudowna kotka, chociaż Zmora z niej prawdziwa, jest i Licho, i Pech, a gdzieś tam przebiega drogę prawdziwie wredny różowy królik. Nietypowa załoga dożywotników kontra Konrad. Kto wygra i co stanie się z Lichotką?

Podsumowując: Uśmiałam się do łez. Dawno już nie czytałam tak zabawnej książki. Co prawda początkowo musiałam się przekonać do samego stylu pisania autorki, ale wkrótce zostałam pochłonięta przez tajemniczy dwór i jego mieszkańców. Każda kolejna przygoda dostarczała mi ogromnych pokładów emocji i śmiechu. Nie mogłam się od niej oderwać. Chciałam poznawać kolejne przygody i sprawy do rozwiązania. Humorki, prawdziwość ich zróżnicowanych charakterów, obawy, a z tym wszystkim musiał sobie radzić stateczny Konrad. Cudowna. Przezabawna. Idealna. Polecam

Ocena końcowa: 8/10.


Tytuł: Dożywocie

Autor: Marta Kisiel

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2015-09-30

Ilość stron: 347

Cykl: Dożywocie

Tom: 1