sobota, 9 kwietnia 2016

"W poświacie księżyca" - Samantha Young


"... głęboko rani, gdy ludzie nie chcą widzieć więcej, niżby na to wskazywały pozory."

Książki Samanthy Young kupuje w ciemno. Co prawda z tomu na tom miałam przebłyski, czy czasem nie powinnam się zatrzymać, przestać, nim będzie za późno i stracę swoją miłość do pióra autorki. Jednak nie - dawałam im kolejne szanse, a każda z pozycji dawała mi swoistą satysfakcję, przyjemność spędzenia z nią chwil, niosła za sobą pewne znaczenia. Pozwalała zrozumieć, że cokolwiek się dzieje w życiu, zawsze gdzieś tam czeka na nas choćby odrobina słońca. I za także kochałam wszystkie powieści S.Young - nie były zwykłym romansem z elementami erotyki. W nich ważniejsze było coś znacznie innego. Pierwszy minus, jaki zauważyłam, to niestety oprawa graficzna. Nie rozumiem, dlaczego Wydawnictwo Burda zmieniło wersję okładki, dzięki czemu tak odróżnia się od reszty książek autorki. Nie mówię, że jest zła - jest piękna. Ale mając wszystkie wcześniejsze książki autorki w jednej formie, trudno jest nagle przestawić się na inną.

Tym razem bohaterem był Logan. I jego sąsiadka - Grace. Już od początku zastanawiałam się, kim byli dla osób z poprzednich tomów. To jest niestety minus powieści autorki, że jest ogrom bohaterów, powiązań pomiędzy nimi i czytając którąś z części po paru miesiącach nawet przerwy, czytelnik naprawdę może się pogubić. Na szczęście dobra duszyczka podpowiedziała mi, bym potraktowała tę część jak zwykłą powieść, bez powiązań, niemal jak pierwszy tom. Dopiero z czasem odkryłam wszystkie powiązania i znów zapragnęłam rozrysować wszystkich bohaterów serii z ich przyjaciółmi, rodziną, dziećmi i wszystkim, czym tylko można, by już więcej się nie gubić w postaciach. 

"... ból wzmagała świadomość utraty czegoś jeszcze. Nadziei."

Losy Grace i Logana były dość trudne. Choć on miał w miarę normalne (tak by się mogło wydawać) życie, jeden impuls w obronie tych, który kocha sprawił, że jego życie prawie zostało zniszczone. Teraz staje na nogi, nadrabia zaległości. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie uparta sąsiadka próbująca wychować jego na porządnego sąsiada. Tak właśnie poznajemy Grace i jej wycofanie, nieśmiałość i całe te problemy z akceptacją stanu rzeczy. Nic nie jest oczywiście łatwe, gdy wraz z Grace otrzymujemy pakiet jej demonów. Pojawienie się tajemniczej Mai także komplikuje ich życia, praktycznie je przewracając do góry nogami. Nie pozostaje nic innego, jak iść z prądem, ciągle do przodu, nie zastanawiając się, co się mija. I jak to w książkach Samanthy Young bywa, wszystko staje się z rozdziału na rozdział coraz bardziej skomplikowane. Na naszych, czytelniczych oczach, bohaterowie budzą się do życia, stawiają odważnie malutkie kroczki, wychodząc ze swych skorup i ucząc się, jak to jest "normalnie" żyć wśród innych.

Podsumowując: To nie jest romans z elementami erotyki. To romans, erotyka, dramat, zakończony odpowiednim morałem. Tym razem nie tylko mowa jest o trudnym rodzicielstwie, używkach i niebezpieczeństwach, ale także o sile słowa, zwłaszcza tego krytycznego. Autorka odważyła się pokazać, ubrać w słowa, jak na człowieka, zwłaszcza młodego człowieka, oddziałuje złe słowo, które rani bardziej, niż fizyczne rany. Te ostatnie bowiem można uleczyć szybko. Najgorsze są te wewnętrzne rany, pozostawione w naszej psychice, bowiem one nigdy się nie goją - można je jedynie łagodzić. To przepiękna, wzruszająca historia nie tylko Logana i Grace, ale wszystkich otaczających ich osób, na które losy tych dwoje wpływają. Kolejny raz książka mnie uwiodła i sprawiła, że nie byłam w stanie przespać tej nocy, bez jej skończenia, a potem długo nie potrafiłam uspokoić gonitwy myśli i wszystkich emocji. Gorąco polecam, bo naprawdę warto nabywać tak znakomite książki.

Ocena końcowa: 8/10.

Tytuł: W poświacie księżyca

Autor: Samantha Young

Wydawca: Burda Publishing Polska

Premiera: 2016-04-27

Ilość stron: 432

Seria: On Dublin Street

Tom: 6

Wyzwanie czytelnicze: 24/2016.

"... liczy się tylko to, co myślimy sami o sobie i co o nas myślą ludzie, na których nam zależy."


2 komentarze:

  1. Uwielbiam książki tej autorki, na pewno przeczytam tą pozycję, dzięki za opinię, lubię najpierw sprawdzić, że tak się wyrażę notowania książki, kiedy rozglądam się za czymś nowym do czytania:-)
    Pozdrawiam
    domi308

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę bardzo i polecam się na przyszłość :)

      Usuń