sobota, 20 maja 2017

„Czereśnie zawsze muszą być dwie” – Magdalena Witkiewicz

 

„Czekanie na coś, co ma się wydarzyć, niesie ze sobą więcej emocji niż samo wydarzenie, które może nawet okazać się rozczarowaniem.”

Przybliżaj postać Magdaleny Witkiewicz nie trzeba, bowiem wielokrotnie powtarzałam, że jest to wspaniała kobieta i cudowna pisarka. Uwielbiam ją za książki, jakie pisze, ale także za swoje podejście do życia, do świata i ludzi, do swoich czytelników. Taka właśnie powinna być prawdziwa mistrzyni pióra – nie ktoś tylko do podziwiania, ale przede wszystkim ktoś nam bliski. Pani Witkiewicz udowadnia to podczas każdego ze swych spotkań autorskich, na którym ostatnio byłam i ja. Cudowne spotkanie, nareszcie realne poznanie, wspaniała atmosfera. Poznałam także świetnych ludzi – połączeni pasją czytania i uwielbieniem dla autorki. Za to dziękuję ogromnie, Pani Magdo – za to, że Pani jest i jaka Pani jest.

„Drzewo czereśni potrzebuje innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce. Tak jak człowiek, gdy kocha – rozkwita.”

Wracając do książki, okładka i objętość rozpieszcza. Cóż jednak z tego, gdy nawet te prawie pięćset stron pochłania się w jedną noc? Poznajemy Zosię, która otrzymuje w spadku ruderę, która kiedyś była przepiękną willą w Rudzie Pabianickiej. I tu nasuwa się myśl – to już było, banalne, oklepany temat, znowu to samo… Stop! Przecież to napisała Magda Witkiewicz, więc nie może być tak, jakby się teraz wydawało. I tak właśnie się okazuje. Dom ma duszę i sekrety do odkrycia. A Zosia powolutku zgłębia każdą jego tajemnicę. No i ten Szymon, to także tajemnica.

Podsumowując: Książka o miłości i przyjaźni. O tęsknocie i nadziei. Trochę historii i trochę teraźniejszości – wszystko zmieszane i wciągające. Tak, jak nie lubię książek historycznych, tak tę pokochałam. Zaskakująca. Emocjonalna. I znów autorka doprowadziła mnie do łez. Zdecydowanie następnym razem zasiadam z dwoma opakowaniami chusteczek. Uzależniająca. Zakochałam się po prostu – dziękuję.

Ocena końcowa: 10/10.

 

Tytuł: Czereśnie zawsze muszą być dwie

Autor: Magdalena Witkiewicz

Wydawca: Wydawnictwo Filia

Premiera: 2017-05-10

Ilość stron: 496

 

 

„Najpiękniejszy jest moment czekania na coś cudownego. Nie należy tego odwlekać, ale należy się zastanowić, czy czasem nie wydłużyć sobie tego cudnego momentu.”

sobota, 13 maja 2017

„Kropla życia” - Oliwia Tybulewicz

 

Jakiś czas temu wspomniałam, że uwielbiam debiuty. Świeże powieści, nowi autorzy, inne spojrzenie na to, co do tej pory miałam w rękach. Takie przynajmniej zawsze mam marzenie – sięgam po coś świeżego, innego. Nie jeden raz żałowałam zakupu, a powieść wydawała się rozczarowaniem, dziwiły mnie także kontynuacje. Jedna myśl – kto to w ogóle czyta? Każdy jednak ma swój gust i o tym rozmawiać nie należy. A jak było z „Kroplą życia”? Z pewnością była to przygoda.

Luna, pub odwiedzany głównie przez istoty wyjęte ze świata baśni. I Wioletta, kelnerka, doskonale znająca się na zwyczajach danego gatunku, słabościach i tym, czego może się po nich spodziewać. Miejsce, o którym ludzie wiedzieć nie powinni, a może po prostu nie chcą wiedzieć. I nagle wydarza się COŚ. W ręce Wioli wpada eliksir należący do samej Hrabiny, ponoć pilnie strzeżony. Nie jeden chciałby mieć tę małą fiolkę. Kto by się nie skusił, by go wypróbować? I tak oto nasza kelnerka budzi się rano, nie pamiętając niczego z całej nocy. Ktoś ją gdzieś widział, coś ponoć mówiła, robiła, skądś miała koronę. Wioletta nie tylko musi przypomnieć sobie całą noc, ale unikać wampirów Hrabiny i innych, którzy chcą to, co posiada. Akcja się zagęszcza. Komu można ufać? Kim naprawdę jest Artur i jaki wpływ miał na całą sytuację?

Podsumowując: Ciekawa powieść fantasy, pełna akcji, magii i fantastycznych stworzeń. Wciągająca. Napisana prostym językiem. Brakowało mi tylko więcej opisów i charakterystyki danych gatunków – jak widziała ich autorka. Czy polecam? Owszem, intrygująca powieść, odświeżająca wręcz. Z pewnością ubawi nas podczas spędzania czasu w plenerze czy w podróży. Może kiedyś będzie mi dane do niej wrócić, choć w papierze, czego życzę autorce.

Ocena końcowa: 6/10.

 

 

Tytuł: Kropla życia

Autor: Oliwia Tybulewicz

Wydawca: E-Bookowo.pl

Premiera: 2017-01-27

Ilość stron: 294

poniedziałek, 1 maja 2017

„Czarodziejka” – Agnieszka Płoszaj

 

Wydawnictwo W.A.B. rozpieszcza ciekawymi bardzo pozycjami. I choć nie miałam w planach „Czarodziejki”, skusił mnie zarówno opis, jak i renoma wydawcy. Przecież nie dałby czytelnikowi czegoś niedobrego, prawda? W dodatku „Mroczna seria”, czyli kryminał w czystej postaci – dla osób nie lubujących się w tej dziedzinie, było ciężkawo z założenia. A jak się okazało? Jak zwykle….

Zacznę od okładki – choć rozumiem przesłanie, jakie miała ze sobą nieść, niestety jest tego wszystkiego za dużo i nieco męczy. W dodatku kadrowanie zbyt widoczne i prawie amatorskie. Ale to tylko taka drobna uwaga. Przecież bardziej chodzi o treść, prawda? A tu odkrywamy Łódź, jakiej być może nie znamy. Dwie przyjaciółki przypadkiem wplątane w same centrum śledztwa i zbrodni. A tego, co się tam dzieje, mało wcale nie jest – zabójstwo, samobójstwo, wypadek, tajemnicza paczka na przechowanie, fundacja dziecięca, równie tajemnicze rodzeństwo i spadek, a do tego jeszcze flirt. Za dużo? Z pewnością. Intrygujący jest sam początek, gdy przenosimy się do roku 1977 i porwania pewnej dziewczynki. Dalej akcja miała nabierać tylko tempa, jednak została po prostu przegadana. Julia i Mania, dwie przyjaciółki w samym środku niebezpieczeństwa, a do tego nieporadna policja, śledztwo.

Podsumowując: Dobrze się przy niej bawiłam. Nie powaliła mnie na kolana, ale bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Jest, jak to nazywam, babskim kryminałem, czyli poza tajemnicą, śledztwem i zbrodniami mamy jakże ciepłe uczucia, flirty. Lekka, przyjemna, idealna na letnie wieczory z kieliszkiem wina w dłoni. Ale do „Mrocznej serii” jest jej bardzo daleko.

Ocena końcowa: 5/10.

 

Tytuł: Czarodziejka

Autor: Agnieszka Płoszaj

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2017-03-01

Ilość stron: 480

Cykl: Mroczna Seria

 

 

sobota, 29 kwietnia 2017

„Zemsta” – Katarzyna Michalak

 

Los jest zazdrosny. Nie lubi patrzeć na szczęśliwych ludzi.”

Pamiętam doskonale „Mistrza”, a raczej emocje, jakie mi towarzyszyły podczas czytania. Wówczas było to dla mnie mistrzostwo pióra. Pamiętam także swój płacz, gdy kończyłam powieść. Ogrom niedowierzania. Dlatego, gdy pojawiła się na rynku część druga, mocno się jej obawiałam. Co można dalej powiedzieć o losach bohaterów? Przecież nie było wygranych, każdy tak naprawdę przegrał. Okładka drugiego tomu nie zachęcała mnie już tak bardzo, chyba liczyłam na zachowanie jednej stylistyki – czarna okładka z czerwonym elementem, prosta.

Powieść zaczyna się od zbrodni i to na tyle wstrząsającej, że wcisnęło mnie wręcz w fotel. A jednak, przeszłość nadal poluje, choć minęło wiele lat. Marie Solay nie rozumie, co się dzieje, kto jej grozi i pragnie jej śmierci. Nie pojmuje wręcz polowania na swoją osobę, przecież jest zwykłą dziewczyną. Na ratunek przybywa ktoś, kogo nie zna, a kto wydaje się dobrze poinformowany w sytuacji. Czy Marie może mu zaufać? I kim jest mężczyzna, który prawie zapomniał swojego imienia? Człowiek, który jest w stanie poświęcić wszystko dla jej bezpieczeństwa?

Podsumowując: Niesamowita historia. Rozpieszczona objętością, dopieszczona treścią. Ogromne emocje. Wciągająca. To jedna z tych lektur, od których nie można wręcz się oderwać. Gorąco polecam, bo jest naprawdę tego warta.

Ocena końcowa: 8/10.

 

Tytuł: Zemsta

Autor: Katarzyna Michalak

Wydawca: Znak Literanova

Premiera: 2016-03-30

Ilość stron: 304

Cykl: Mistrz

Tom: 2

 

“Miłość. Za nią warto umierać, ale po stokroć bardziej warto dla niej żyć.”

sobota, 15 kwietnia 2017

„Za garść amuletów” – Kim Harrison

 

Zapadlisko wróciło! Tyle lat wyczekiwania na kolejny tom i nareszcie jest. Brawo, Wydawnictwo MAG, że nareszcie wysłuchaliście próśb czytelników i daliście nam to, na co tak długo czekaliśmy. Okładka – nadal w tej samej tematyce i stylu. Objętościowo – rozpusta. Ale najważniejsze jest jednak to, co zastałam w środku.

Czwarte spotkanie w Zapadlisku jest znacznie lepsze od poprzedniego. Rachel Morgan znów w centrum niebezpieczeństw. Demony i zastępy złych mocy , grasujące po Cincinnati, chcą dopaść czarownicę. Ale nie tylko dopaść, o nie – chcą także zawładnąć jej ciałem i duszą. Rachel jednak nie da im się tak łatwo. Na dodatek wraca Nick i wpędza ją w coraz to większe kłopoty. Takie to są spotkania z byłymi. Ale gdyby chodziło tylko o samą czarownicę… a tu całe miasto grozi rychła zagłada. Nadciąga krwiożercza bestia, okrutny demon i jego poplecznicy, siejący zamęt i zniszczenie. Czy Morgan to przetrwa? Tym razem postawione przed nią zadanie może okazać się tym ostatnim.

Podsumowując: Knowania i intrygi. Magia. Demony. Będzie sporo akcji, zawirowań, zaskoczenia dla czytelnika. Wciągająca, niesamowita. Jak dla mnie – idealna Urban fantasy. Takiej lektury mi właśnie brakowało. Zaskakująca. A i uda nam się poznać główną bohaterkę od zupełnie innej strony. Chylę czoła przed Kim Harrison za jej bujną wyobraźnię, stworzony świat i bohaterów, lekki język i za całe to Zapadlisko. A i humoru znajdzie się tu troszeczkę, który rozbawi do łez. Znajdziemy tu także wiele scen, przy których łezki wzruszenia płynęły nieprzerwanie po moich policzkach. Dlatego tym bardziej polecam powieść, całą serię. Każda książka, która doprowadza czytelnika do takiego stanu, jest warta przeczytania. Dziękuję Wydawnictwu MAG za podarowanie nam czwartego tomu i błagam – nie każcie czekać kolejnych lat na kontynuację.

Ocena końcowa: 9/10.

 

Tytuł: Za garść amuletów

Autor: Kim Harrison

Wydawca: Wydawnictwo MAG

Premiera: 2017-02-17

Ilość stron: 640

Cykl: Zapadlisko

Tom: 4

sobota, 8 kwietnia 2017

„Shadow” - Sylvain Reynard

 

„Czasem zapomnienie jest błogosławieństwem”

Wyczekiwana przeze mnie powieść nareszcie trafiła w moje spragnione dłonie. Byłam ciekawa, jak dalej pociągną się losy Raven. Nie wspominając już o boskiej Florencji, tajemnicach, zbrodniach i wampirach – rzecz jasna. Pierwszy tom mnie zaintrygował, zatem wyczekiwałam na drugi, tak jak będę wyczekiwać na trzeci. Czym mnie uwiodła? Przede wszystkim opowiedzianą historią nieco inaczej, niż do tego przywykłam. Czy drugi tom okazał się zatem lepszy od poprzedniego?

Raven i William, czy może być coś lepszego? Nie tylko ich kwitnące uczucie, sceny erotyczne delikatnie przekazane, ale przede wszystkim – przeszłość, którą należy odkryć. Z pewnością w odkryciu tajemnic przeszłości przychodzi Kuria i zdrajcy księcia. A ich jest nie mało. Dowiadujemy się, wraz z Raven, coraz więcej o samej Kurii, odkrywamy zdrajców i ich motywy. Inspektor jednak jest postacią marginalną i nie do końca rozumiem, dlaczego tyle poświęcono mu uwagi w opisie okładkowym.

Podsumowując: Książka pełna namiętności, pasji, tajemnic i zdrad, a wszystko bardzo dobrze i ze smakiem podane. Zdecydowanie na plus sama akcja książki, w której wiele się dzieje, a i spotkanie z Gabrielem i jego rodziną z poprzedniej serii Autora sprawia, że uśmiech sam ciśnie się na usta. Bardzo dobry zabieg, by choć na chwilę połączyć obie trylogie. Niesamowicie emocjonalna i głęboka powieść. Daje wiele do myślenia i działa na wyobraźnię. Autor utrzymał napięcie i ogromny plus za brak wulgaryzmów. Jak wspomniałam - Sylvaina Reynarda powieści są inne, niż te, do których przywykłam. Mają przesłanie, dają do myślenia, nie podają mi niczego na tacy, a jedynie wymagają ode mnie skupienia, wyobraźni. I za to uwielbiam jego powieści. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 7/10.

 

Tytuł: Shadow

Autor: Sylvain Reynard

Wydawca: Wydawnictwo Akurat

Premiera: 2016-11-16

Ilość stron: 400

Seria: The Florentine

Tom: 2

 

 

“Piekło jest wtedy, gdy znasz swoje przeznaczenie i wiesz, że nie ma nic, zupełnie nic, co mogłabyś zrobić, żeby je zmienić.”

niedziela, 26 marca 2017

Grzeszne zapowiedzi na wiosnę

 

Zdjęcie użytkownika K.N. Haner - strona autorska.

Już wczoraj opisywałam jedną z grzeszniejszych i mafijnych zapowiedzi autorki, dziś dołączam drugą. K.N.Haner jest jedną z płodniejszych pisarek młodego pokolenia. Jej książki odbierane są dość skrajnie – jedni nienawidzą, drudzy kochają. A ja nadal uważam, że należy po prostu samemu przeczytać i dopiero wówczas oceniać. Dotąd książki autorki czytałam z zapartym tchem – zarówno te wydane, jak i te publikowane na www.wattpad.pl . Zawsze przyjemnie z nimi spędziłam czas. Dlaczego zatem nie polecać? Dałam się uwieźć i oby K.N. Haner nie przestawała mnie rozpieszczać.

A tym razem pojawiła się oficjalna zapowiedź trzeciego tomu serii Na szczycie. Gorący muzycy, grzeszne życie za kulisami, zdrady, miłości, przyjaźń i lojalność…. oby do 14 czerwca 2017r.

 

Zdjęcie użytkownika K.N. Haner - strona autorska.

Ślub Rebeki i Sedricka zbliża się wielkimi krokami. Zakochana para pragnie założyć rodzinę i wieść idealne życie, ale w ich świecie nic nie jest proste. Czy ambitne plany dotyczące życia rodzinnego są możliwe do zrealizowania w związku tworzonym przez gwiazdę rocka i równie piękną, co szaloną byłą striptizerkę? Czy bolesna tęsknota, wzruszająca naiwność i nieprzewidywalne eksplozje namiętności to właściwe składniki dobrego małżeństwa?

Co jeszcze może stanąć na przeszkodzie ich miłości? Rebeka i Sedrick kolejny raz będą musieli zmierzyć się z przeszłością, a także podjąć decyzje, które zaważą na życiu i szczęściu ich samych oraz najbliższych im osób.

„Nieczysta gra” to emocjonalny rollercoaster zakończony rozrywającym serce na strzępy finałem.

sobota, 25 marca 2017

Zapowiedzi ze świata mafii

 

"Śniłam o mężczyźnie, który był dla mnie zgubą. Przeszliśmy razem przez koszmar… A teraz czas na przebudzenie."

Wielkimi krokami zbliża się majówka, a później czerwiec i wakacje, ciepła pogoda, słońce, wyjścia w plener. A z czym iść lepiej, jak nie z książką w torbie, prawda? Wydawcy w tym okresie przedwakacyjnym prześcigają się z kolejnymi ciepłymi romansami, historiami pięknymi, zabawnymi, niekiedy dramatycznymi, ale zawsze pozytywnymi. Editio Red łamie ten schemat, serwując nam na srebrnej tacy ostatni tom trylogii Mafijnej miłości, gdzie jest pełna huśtawka emocjonalna, są łzy, wzruszenie, przeklinanie pod nosem i zakrywanie buzi w niedowierzaniu nad tym, co spotka naszych bohaterów. To nie romans – to mafia. A ona nigdy nie zapomina, nigdy nie wybacza. Ile trzeba wycierpieć i poświęcić, by ja opuścić przynajmniej na jaki czas? Tego dowiemy się już 17 maja, gdy będzie miało premierę “Przebudzenie Morfeusza”, a jak wiadomo K.N. Haner potrafi zaskoczyć czytelnika, żongluje naszymi emocjami i życiem bohaterów. U niej nic nigdy nie jest takie, na jakie by wyglądało.

Zdjęcie użytkownika K.N. Haner - strona autorska.

 

Po zniknięciu Adama Cassandra względnie uporządkowała swoje życie. Znów zamieszkała w Toronto, a iskierką nadziei jest dla niej synek — Tommy. Dziewczyna pragnie zapomnieć o przeszłości, ale nie potrafi. Jej serce, choć roztrzaskane na kawałki, nadal bije dla najbardziej nieodpowiedniego faceta na świecie.

Gdy Adam McKey nagle zjawia się w jej rodzinnym domu, Cassandra jest wściekła, choć jednocześnie szczęśliwa. Niestety, razem z ojcem jej dziecka powracają dawne demony. Wokół znów czają się wrogowie, a wśród nich najgroźniejszy — Eros. On również nie zapomniał o Cassandrze.

Walka trwa. Zemsta jest okrutna i bolesna, a w świecie mafii to sprawa honoru. Toczy się ostateczna rozgrywka — o miłość, zaufanie i prawdę. Prawdę, która może uleczyć, ale także zabić.

Jaką decyzję podejmie Cassandra? I co wybierze Adam w świecie, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje?

sobota, 11 marca 2017

Kącik czytelniczy, czyli na co warto czekać

 

Wiosna zaczęła nas rozpieszczać swoimi pierwszymi promieniami słońca, ciepłymi dniami choć nadal z chłodnymi powiewami wiatru. Jednak to okres Świąt Wielkanocy, majówki, czerwca – miesięcy rozpieszczających nas pogodą. To czas wyjść w plener, ognisk i grillów, wielu spotkań towarzyskich. Mimo wszystko jednak to czas, gdy Wydawnictwa rozpieszczają nas literaturą obyczajową, romansami i erotykami. Przyjęło się już, że ten okres obfituje w ciepłe, humorystyczne i lekkie książki. Z czym zatem warto się zmierzyć? Co może nas zaskoczyć, co warto nabyć, w czym się można zakochać? Oto kilka interesujących książek, które są z pewnością godne uwagi, a w większości samo nazwisko autora sprawia, że sięgać po nią warto bez ryzyka rozczarowania i wyrzucenia pieniędzy.

 

clip_image002 „Czereśnie zawsze muszą być dwie” – Magdalena Witkiewicz

Premiera: 10 maja

Drzewo czereśni potrzebuje innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce.

Tak jak człowiek, gdy kocha – rozkwita.

Zosia Krasnopolska otrzymuje w spadku od pani Stefanii zrujnowaną willę w Rudzie Pabianickiej. Rudera okazuje się domem z duszą uwięzioną w dalekiej przeszłości. Stary dom otoczony sadem – niegdyś bardzo piękny – kryje sekrety swoich mieszkańców. Zosia powoli zgłębia jego tajemnice. Kiedy na jej drodze pojawi się Szymon, odkryje najważniejszy sekret: dowie się, czym są prawdziwa przyjaźń oraz miłość. Zrozumie, że tak jak drzewa czereśni muszą rosnąć obok siebie, by wydać owoce, tak ludzie muszą się kochać, by ich wspólna droga przez życie miała sens.

Powieść o przeszłości zaklętej w każdym dniu i o darach, które otrzymujemy od losu, jeśli patrzymy także sercem…

Najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz to historia o tym, że nawet najbardziej niepozorna decyzja wpływa na nasze życie, a przeszłość zawsze wybrzmiewa w teraźniejszości.

 

clip_image004„Wszystko wina kota” – Agnieszka Lingas-Łoniewska

Premiera: 24 maja

Czasami życie pisze najlepsze scenariusze!

Romantyczna komedia omyłek.

Bestsellerowa pisarka, Lidia Makowska, od lat tworzy popularne wśród kobiet powieści, wydając je pod pseudonimem Róża Mak. Właśnie kończy pisać kolejną książkę i już zaczyna się martwić, co tym razem zarzuci jej Jack Sparrow – czołowy bloger bezlitośnie punktujący niedociągnięcia wszystkich poprzednich powieści.

Jednocześnie namawiana przez agentkę i przyjaciółkę, Karolinę, przygotowuje się do telewizyjnego wywiadu, aby ujawnić wszystkim fanom swoją prawdziwą twarz. Żąda jednakże, aby wywiad poprowadził Jack, który jako krytyk literacki także występuje incognito.

„Wszystko wina kota!” to optymistyczna historia o zaufaniu i przyjaźni, a także o tym, jak cienka może być granica dzieląca dwa pozornie odległe światy.

A gdzie w tym wszystkim wina futrzaka? Przeczytajcie ☺

 

clip_image006

„Najsłynniejsze lesbijki świata – Elwira Watała

Premiera: 26 kwietnia

Wyróżniające się barwnym stylem narracji opracowanie na temat najsłynniejszych w historii kobiet o orientacji homoseksualnej.

W pierwszym rozdziale książki autorka omawia różne techniki stosowane przez kochające się kobiety, a także podaje przykłady miłości lesbijskiej w czasach starożytnych. W kolejnych rozdziałach przedstawia lesbijki żyjące na królewskich dworach, a także znane pisarki, malarki czy inne kobiety z kręgów artystycznych. Osobny rozdział poświęca lesbijskim i biseksualnym związkom w środowisku filmowym Hollywood.

sobota, 4 marca 2017

„Podbój” – Elle Kennedy

 

„Ucz się na błędach i ruszaj do przodu”

Elle Kennedy przyzwyczaiła mnie do literatury lekkiej, przyjemnej i przepełnionej emocjami, erotyzmem. Uwielbiałam, dzięki niej, przenieść się do czasów studenckich, gdzie są wieczne imprezy, gorący sportowcy i dopiero problemy wchodzenia w prawdziwą dorosłość. To już trzeci tom z serii Off-Campus, który na szczęście mnie nie zawiódł i mam coraz większą ochotę na spotkanie z kolejnymi bohaterami, hokeistami i ich wyborami wśród drogi życiowej, a przede wszystkim wśród otaczających ich kobiet.

I tak oto poznajemy Deana, kolejnego hokeistę, który używa życia ile się tylko da. Kolejna fanka, kolejna studentka, wszystko płytkie, proste i pozbawione jakichkolwiek problemów. Do czasu, oczywiście, bo w jego życie wkracza przypadkiem Allie. I to dość nietypowo, przecież Dean nie bywa niańką, zwłaszcza dla kobiet tuż po zerwaniu. A i Allie nie ma ochoty na nowe podboje, zwłaszcza że stara się walczyć o pozostanie wolną i nie dać się zmanipulować swojemu ex. Jedna noc, która zmienia ich życia na zawsze. Coś, co miało być chwilowe, okazuje się najlepsze, na jakie mogli dotąd trafić. A i otoczenie nie ułatwia im niczego. W dodatku koniec studiów zbliża się wielkimi krokami, plany na przyszłość zaczynają się klarować. Czy będzie w nich miejsce dla nich samych?

Podsumowując: Gorąca i grzeszna, a do tego zabawna i niesamowicie wciągająca. Lekka i przyjemna w odbiorze. To jedna z tych pozycji, które chcemy, by się nie kończyły. Skończyłam ją z łezką w oku i uśmiechem na twarzy, takim rozmarzonym, ciepłym. To książka, którą tulimy do piersi chcąc kolejnej, o nowych bohaterach, nowych sportowcach, nowych problemach, ale napisanej w takim samym, dobrym stylu. Uwielbiam książki Elle Kennedy i po raz kolejny udowodniła, że nie pożałowałam wydanych na nią pieniędzy. Gorąco polecam, bo to idealna literatura na coraz cieplejsze dni. Usiąść w plener i oddać się lekturze – brzmi jak plan na weekend idealny.

Ocena końcowa: 7/10.

 

Tytuł: Podbój

Autor: Elle Kennedy

Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Premiera: 2017-02-13

Ilość stron: 448

Cykl: Off Campus

Tom: 3