Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 marca 2020

„Czas ciszy” – Patricia Briggs


„Jeśli zostaniesz schwytana przez nieprzyjaciela, nie zwlekaj z ucieczką.”

Autorki wydaje mi się przedstawiać nie trzeba. Każdy, kto lubi dobrą fantastykę, z pewnością spotkał się z jej twórczością, zaraz pomiędzy L.Hamilton, I.Andrews, J.R.Ward, A.Bishop i wieloma jeszcze bardzo cenionymi na rynku wydawniczym. A na kolejną powieść z serii Mercy Thompson już nie mogłam się doczekać, spodziewając się nie lada przygody.

„Nigdy nie pokazuj wrogom swojej słabości.”

Tym razem to nie Mercy wplątała się w kłopoty. One same na nią spadły – a raczej wjechały prosto w jej auto, mocno ją raniąc. Ale to nie mógł być przecież koniec jej przygód. Poza wypadkiem została także porwana i przeniesiona nie tylko do innego kraju, ale i na inny kontynent. Stary Świat nie powitaj jej zbyt dobrze. Włóczenie się głodnej, przestraszonej – i co najgorsze – z brakiem więzi partnerskiej, nie mogło się dobrze skończyć. Kojot także miał dla niej swoje zadanie, powodując nie lada chaos, tak przy okazji, jak to zwykle on. Mercy poznaje nie tylko nowe watachy i chmary, ale i duchy, golemy i wierzenia iście słowiańskie. Czy może coś jeszcze ją uratować? Zbyt dużo zawiłości, intryg, tajemnic. Nie wiadomo, kto jest sprzymierzeńcem, a kto pragnie jej śmierci lub ugrać posiadając ją i jej zdolności. Magia odżywa wraz z dawno uśpioną mocą.

„Woda jest mokra, a wampiry zdradzieckie.”

Podsumowując: Sporo emocji, walki, tajemnic i wszystkiego, co w serii zawsze uwielbiałam. Dziesiąty tom jest jednak nieco inaczej pisany – osobno opowieść Mercy, a osobno Adama i nie zawsze w dobrej zgodności czasowej. Trzeba mocno się skupić i czytać opis przy każdym rozdziale. Zabieg autorki z panem Smithem także mocno mnie zaskoczył – na tyle, że po skończeniu powieści musiałam się cofnąć praktycznie do początku i przeczytać jeszcze raz, uśmiechając się pod nosem, ile to ja rzeczy w pierwszej chwili nie dostrzegłam. Świetnie się czytało i bardzo trudno się oderwać od lektury. Niestety teraz pozostaje mi jedynie poczekanie na kolejny tom. Nadal mam niedosyt. Rewelacja.

Ocena końcowa: 9/10.

Tytuł: Czas ciszy

Autor: Patricia Briggs

Wydawca: Fabryka Słów

Premiera: 2020-03-20

Ilość stron: 480

Cykl: Mercedes Thompson

Tom: 10



„… dwoje ludzi może dotrzymać sekretu tylko wtedy, gdy jedno z nich jest martwe.”

czwartek, 30 stycznia 2020

“Ostatnia walka”–Rachel E. Carter


Premiera: 25 marzec 2020r.


On jest Czarnym Magiem, a ona zdrajczynią.

Świat Ryiah runął, gdy odkryła niecne plany króla Blayne'a. Teraz musi zdradzić wszystko, co kocha, aby uchronić królestwo przed wojną.

Rozdarta między miłością a obowiązkiem, sercem a rozsądkiem Ry podejmuje się niebezpiecznej misji. Ma pomóc rebeliantom i przekonać przedstawicieli królestwa Pythus, aby zerwali pakt ze skorumpowanym królem Jeraru, jednocześnie oszukując najpotężniejszego maga w królestwie, a zarazem swojego męża.

Wcześniej czy później będzie musiała stanąć do walki.


wtorek, 2 lipca 2019

„Dotyk ognia” – Patricia Briggs


„Śmierci nie trzeba się bać. Śmierć jest prosta. To życie jest brutalne.”

Napięcie między nadnaturalnymi a ludźmi sięga zenitu. Wojna się rozpoczyna. Adam zostaje na polu bitwy zupełnie sam. Bran odcina Tri-Cities od reszty. Nadnaturalni wychodzą z rezerwatu rządni krwi. Szarzy Panowie, pradawni, trolle i inne stwory kontra ludzie. A pomiędzy nimi wszystkimi znalazła się Mercy ze swym stadem. A wszystko przez chłopca niechłopca, które przyszło jej bronić przed dosłownie wszystkimi. Zjawia się też Baba Jaga, choć nie do końca wiadomo, po czyjej ona jest właściwie stronie. Zmienna i zagadkowa. Toczy się gra o najwyższą stawkę. I po raz pierwszy, to nie Mercy ociera się o śmierć. Śmierć spotyka Adama.

Podsumowując: Spodziewałam się więcej Joela. Zresztą sama okładka wskazywała, że to właśnie z nim będzie związany dziewiąty tom. Ale chodziło o innego ognistego chłopca. Nie zawiodłam się. Nadal targały mną duże emocje. Dałam się wciągnąć i uwieźć. Pomimo, iż to już 9 tom, nadal powieść nie zwolniła. Dużo się dzieje. Tym razem jednak zagrożenie wydaje się najpoważniejsze, a Mercy z Adamem i jego stadem pozostali sami. Najbardziej jednak będę tęsknić za Kosturem. Świat w Tri-Cities się zmienił w tym tomie. Wydaje mi się, że kolejne tomy będą jeszcze ciekawsze, skoro tak wiele istot wchodzi w świat ludzi. I już nie mogę się doczekać tomu 10: „Zapadła cisza”.


Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł:               Dotyk ognia

Autor:              Patricia Briggs

Wydawca:     Fabryka Słów

Premiera:      2019-07-03

Ilość stron:    416

Seria:             Mercedes Thompson

Tom:              9



sobota, 15 czerwca 2019

„Księżyc jest pierwszym umarłym” – Karina Bonowicz


„A w nidziele, w nidziele, poszło dziewcze po ziele.Wzieno z sobo snopek nić i zaczyno wionek wić.Przyszedł do niej jakiś pon, był to z piekła som szaton.”


Okładka rewelacja. Opis już nieco mniej, ale i tak dałam się wciągnąć w historię. Wszak młodzi bohaterowie, folklor, magia. Tego się spodziewałam po przygodach w Czarcisławie. A co otrzymałam?

Alicja przybywa z wielkiego miasta do malej miejscowości, Czarcisław. Nowa w mieście, nowa w szkole, nowa we wszystkim. Nie rozumie dziwnych obyczajów tutejszych mieszkańców, komentarzy, a tym bardziej jakże dziwnego zachowania Ciotki. Zbyt wiele dzieje się za jej plecami i nikt nie chce jej zdradzić, dlaczego. W dodatku ten denerwujący, tajemniczy i uwodzicielski Nikodem, dziwne bliźniaki, wyluzowana aż nadto Natasha. Alicja czuje się zagubiona i krok po kroku odkrywa, że została wplątana w coś znacznie poważniejszego, niż jej się początkowo wydawało. Nikt tu bowiem nie jest tym, za kogo się podaje. W dodatku sama musi poradzić sobie z brzemieniem swojej prawdziwej natury. Zostało jej bowiem powierzone niebezpieczne zadanie. Którą z dróg wybierze i kto jest jej prawdziwym przyjacielem, a kto chce tylko ją wykorzystać?

Podsumowując: Zaskoczyła mnie ta historia i to pozytywnie. Nie jest to powalająca na łopatki powieść, bym może dlatego, że wciąż odczuwałam od bohaterów bunt młodzieńczy, który sama mam daleko za sobą i nie potrafiłam wczuć się w pełni w rolę. Denerwowało mnie to całe zagubienie Alicji i sekrety. Jednak całość historii, wplątanie w to magii, folkloru sprawiło, że świat wydawał się naprawdę intrygujący. Powiem tak – ciekawe przeżycie i z pewnością sięgnę po kolejny tom, bo jestem zbyt ciekawa, co dalej się wydarzy. Czy polecam? Owszem, bo jest dobrze napisaną fantastyką dla młodzieży. Zwłaszcza młodzieży.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł:              Księżyc jest pierwszym umarłym

Autor:             Karina Bonowicz

Wydawca:    Wydawnictwo Initium

Premiera:       2019-06-19

Ilość stron:     576

Cykl:               Gdzie diabeł mówi dobranoc

Tom:                1


wtorek, 11 czerwca 2019

„Pierwszy róg” – Richard Schwartz


“Mądrość nie przychodzi sama z siebie, tylko dlatego że człowiek się starzeje. Mądrości trzeba szukać.”


Z okazji premiery trzeciego tomu serii „Oko pustyni”, który mnie bardzo zaintrygował, postanowiłam zacząć od początku. I tak oto trafilam na pierwszy tom serii. Okładka mnie uwiodła. Opis jeszcze bardziej. Pomyślałam sobie, że w końcu trafiłam na powrót do bardzo dobrej fantastyki. A czy było faktycznie warto?

Mała gospoda w górach dalekiej Północy. Mogłaby być niezauważona, pominięta, tak naprawdę nigdy nie miała większego znaczenia. Jednak tego dnia, gdy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają jakąkolwiek drogę, gospoda staje się centrum wydarzeń. Utkwił tam Havald – stary wojownik zmęczony życiem. Blisko niego pojawia się tajemnicza czarodziejka Leandra. Niestety do grona uwięzionych zaliczają się także łupieżcy, mroczna elfka o dość specyficznych upodobaniach seksualnych. Jednak to, o czym nikt nie wiedział i czego się nie spodziewał, to sekret ukryty tuż pod gospodą. A wszystko prowadzi do legendarnego królestwa Askiru.

Podsumowując: Okładka i opis mnie uwiodły, a co z treścią? Fenomenalna! Nie spodziewałam się, że można tak wykreować bohaterów, miejsce i historię, zamykając wszystkich w jednym małym miejscu – gospodzie. Okazało się, że zbyteczne jest tworzenie królestw, krain. Wystarczy to, co najważniejsze, zamknąć w jednym miejscu i powieść gotowa. Dałam się jej porwać, uwieść i wciągnąć. I wiem jedno – chcę kolejne tomy. Jeśli są równie dobre, jak ten, szykuje się dobra zabawa i następna seria na półkę „kocham”. Idealnie wyważone fantasy. Właśnie tego mi było trzeba. Naprawdę warto, dlatego gorąco polecam.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł:             Pierwszy róg

Autor:            Richard Schwartz

Wydawca:   Wydawnictwo Initium

Premiera:    2018-04-20

Ilość stron:  496

Cykl:             Tajemnica Askiru

Tom:             1


wtorek, 4 czerwca 2019

„Królestwo popiołów” – Sarah J. Maas


„Najważniejsze na świecie jest to, co mieszka w naszych sercach. Bez względu na to, dokąd się udasz, bez względu na to, jak daleko, przywiedzie cię do domu".

Długo oczekiwane przez fanów zakończenie serii nareszcie trafiło i w moje ręce. Ach, cóż to za tomiska. Nic dziwnego, że Wydawnictwo rozdzieliło historię na dwa tomy – mogłoby być ciężko utrzymać wszystko w jednej książce. Ale nie tylko przecież chodzi o objętość. Szata graficzna utrzymana w klimacie. A treść? O tym trzeba się już samemu przekonać.

Aelin nigdy nie miała łatwo. Nic podane na tacy. I zawsze musiała walczyć o siebie, swoich bliskich i każdy kolejny dzień. Teraz musi zawalczyć o siebie. Torturom Meave nie ma końca. Co jest snem, a co jawą? W dodatku Rowan złamał nakaz i zamiast walczyć o Królestwo, szuka swojej żony. Na froncie jednak walka trwa nadal z Erawanem i jego Valgami. Czy starczy im sił? Mroźna północ wydaje się jedynym wybawieniem i ostatnim przystankiem. To właśnie tam splotą się wszystkie nici przeznaczenia. Intrygi, magia, nieoczekiwani sprzymierzeńcy, miłość i nadzieja. Czy wszystkie plany Aelin się spełnią, gdy wokół jedynie zimne wichry, morze krwi i ogromne przerażenie? Czy w tym wszystkim jest możliwy w ogóle pokój?

Podsumowując: Długo czekałam na ten finał i wcale mnie nie zawiódł. Wręcz przeciwnie. Uwiodła mnie ta historia. Wciągnęła. Starałam się ją długo dawkować, bo wiedziałam, że więcej już tym bohaterów nie będzie. To koniec. Ale to jaki – z przytupem. Było warto czekać. Polecam każdemu, kto jeszcze się zastanawia nad rozpoczęciem tej serii. Nie mogę się rozpisywać, by nie zdradzić zbyt wielu szczegółów. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Mistrzostwo. Gorąco polecam

Ocena końcowa: 10/10.


Tytuł:                         Królestwo Popiołów t.1.

Autor:                       Sarah J. Maas

Wydawnictwo:      Uroboros

Premiera:               2019-04-24

Ilość stron:             736

Cykl:                       Szklany tron

Tom:                       6.1.



Tytuł:                     Królestwo Popiołów t.2.

Autor:                    Sarah J. Maas

Wydawnictwo:   Uroboros

Premiera:             2019-05-15

Ilość stron:          512

Cykl:                    Szklany tron

Tom:                   6.2.


sobota, 1 czerwca 2019

"Księżyc jest pierwszym umarłym" - K. Bonowicz


Premiera: 19 czerwca 2019r.


Nowa seria fantasy ‘Gdzie diabeł mówi dobranoc’

Fascynująca mieszanina słowiańskich wierzeń, prastarych demonów, niesamowitych eliksirów i współczesności.

Według legendy, wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Czy przedstawicielom kolejnego pokolenia uda się wreszcie wrócić do normalności? Jakie przeszkody będą musieli wcześniej pokonać? Z jakimi przeciwnikami się zmierzyć? Jakich sojuszników pozyskać? Małe miasteczko na odludziu stanie się sceną niezwykłych wydarzeń.

Po niespodziewanej śmierci rodziców siedemnastoletnia Alicja trafia pod opiekę ciotki, która mieszka w posępnym miasteczku na Podkarpaciu o mrocznej nazwie Czarcisław. Niezbyt zachwycona wyjazdem z Warszawy, dziewczyna nie czuje się dobrze w nowym miejscu, najwyraźniej pełnym dziwaków i kryjącym jakieś ponure sekrety. Zagubiona nastolatka krok po kroku odkrywa, że nikt tu nie jest tym, za kogo się podaje. Sama też musi zmierzyć się z brzemieniem swojej prawdziwej natury i wykonać niebezpieczne zadanie.


Zainteresowanych, zapraszam po fragment: http://bit.ly/GDMD-fragment


„A w nidziele, w nidziele, poszło dziewcze po ziele.Wzieno z sobo snopek nić i zaczyno wionek wić.Przyszedł do niej jakiś pon, był to z piekła som szaton.”


A co najlepsze, ruszyła już przedsprzedaż: http://bit.ly/GDMD-Empik


wtorek, 28 maja 2019

„Królowa cieni” – Sarah J. Maas

„… bliscy ci ludzie to broń, którą można wykorzystać przeciwko tobie...”

Nie sądzę, by była potrzeba przedstawiania tak dobrej autorki. Jak dotąd czytałam jej dwie serie fantasy i w obu się zakochałam. A co najgorsze, nie jestem w stanie wybrać, która lepsza: „Dwór cierni i róż”, czy „Szklany tron”. Obie mają podobny klimat, silne bohaterki, mnogość dobrze wykreowanych postaci. Wspaniałych mężczyzn, zdrajców, przyjaciół i całe mnóstwo niesamowitych przeżyć. Jednak, jak to często bywa, im dłuższa seria, tym każdy kolejny tom staje się coraz słabszy. Jak było tym razem?

Celeana Sardothien zginęła wraz z pochowanymi przyjaciółmi. Traciła wszystkich, których kochała. Aż nadszedł i jej kres. Narodziła się Aelin Ogniste Serce, która przybyła wyzwolić magię i odebrać tron tym, którzy na niego nie zasługują. Nadszedł czas zemsty. Wraz ze swym powiększającym się dworem, mając przy boku kuzyna, Chaola, Lysandrę i wojownika Fae, czuje się pewna swych celów. Nadszedł czas zmian i sprawiedliwości, wyzwolenia i decyzji, które niosą za sobą spore konsekwencje. Cel jest coraz bliżej.

Podsumowując: Czekałam na ten moment. Przeobrażenie bohaterki. Stała się osobą, która jest tajemnicza, pewna siebie, ale też lekkomyślna, pakując się w coraz to niebezpieczniejsze przygody. A wszystko, by dokonać zemsty na tych, którzy tak ją zranili. I chcąc odzyskać magię do walki ze złem. Z jednej strony można byłoby zakończyć na tym tomie, ale jestem ogromnie ciekawa, co dalej z bohaterami. Polubiłam Trzynastkę. Co dalej z Dorianem? Jak będzie wyglądało życie w Teerrasenie? Wciągająca, emocjonalna…. Świetne fantasy. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Królowa cieni

Autor: Sarah J. Maas

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2016-06-02

Ilość stron: 848

Cykl: Szklany tron

Tom: 4


piątek, 24 maja 2019

„Jaga” – K.B. Miszczuk


Pokochałam serię Kwiat Paproci. Dałam się jej wciągnąć i nie żałuję. Ubolewałam, że to już koniec do czasu, aż dowiedziałam się o „Jadze”, czyli prequelu serii. Jednak polecam ją dopiero po przeczytaniu czterech tomów. Dlaczego? Bowiem może zbyt wiele zdradzić i to od samego początku, a po co psuć sobie niespodziankę?

Cofnijmy się do czasu i to nie przybycia Gosławy do Bielin. O nie. Cofnijmy się jeszcze dalej, do czasów młodości Baby Jagi. Kim naprawdę była i co sprawiło, że pozostała w swej chatce na tak wiele lat? I dlaczego Gosława była jej tak bliska? Jarogniewa, prawie jak Gosława – przybywa do Bielin, by objąć stanowisko szeptuchy. Zna dość dobrze ludowe opowieści, ma spisane przepisy babki Radomiły, ale czy to wystarczy? W dodatku Jaga traci dosłownie cały swój dobytek, a do tego wszystkiego zaczynają się w jej życie wkradać istoty nadprzyrodzone, z nie do końca dobrymi intencjami. Słowiańskie bóstwa, demony i inne potwory nie ułatwiają Jarogniewie życia, do tego Mszczuj, na którego nie ma co za bardzo liczyć. Czy młoda Jaga sobie z tym poradzi?

Podsumowując: Sporo magii, słowiańskich bóstw i dobrego, ciętego humoru. Tego właśnie mi tu było trzeba. I to dostałam. Książka rewelacyjna. Obawiałam się nieco, czy nie będzie tworzona na siłę, ale nic takiego nie wyczułam. Jakże miło było się przenieść do Bielin i przeżyć kolejną przygodę. Powieść utrzymana w klimacie, zarówno jeśli chodzi o oprawę, jak i przede wszystkim treść. Jarogniewa bardzo przypominała mi Gosławę, ale może to by tłumaczyło, dlaczego były dla siebie takie bliskie. Uwielbiam tę serię i czekam na kolejne dodatki do Kwiatu Paproci.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł:             Jaga

Autor:             Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca:    Wydawnictwo W.A.B.

Premiera:      2019-05-15

Ilość stron:    416

Cykl:              Kwiat Paproci

Tom:              0


niedziela, 19 maja 2019

„Pierwszy róg” – Richard Schwartz


W związku z pojawieniem się trzeciego tomu serii, czas na krótką zapowiedź początku przygody. A jest o czym opowiadać…


Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?

Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…

Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.

“Pierwszy Róg” rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron.


Dla zainteresowanych, krótki fragment: http://bit.ly/PierwszyRog-fragment



„Wspaniałe wejście w nowy fantastyczny świat” – Steppenwolf

„Uzależniłem się...” – Haliax

„Bez upiększeń, prosto z mostu, mocne, mroczne i... rewelacyjne!” – Hans Schuhmacher

„Lepiej się nie da.” – Sandra

„Bardziej wciągającej i porywającej nie ma.” – phantastik-couch


czwartek, 10 stycznia 2019

„Filary Świata” – Anne Bishop


„Twoje myśli są twoją wolą, sprowadzasz na siebie to, czego chcesz.”

Autorka znana już dość dobrze na naszym rynku i to od wielu lat. Najpierw pojawiła się seria „Czarne Kamienie”, później „Efemera”, następnie świetna i jedna z najlepszych seria – „Inni”. Aż nadszedł czas i na „Tir Alainn”, nowa seria na naszym rynku, jakże dobrze już znana od wielu lat na zachodzie. A co w niej znajdziemy? Mnóstwo fantastyki, emocji, odrobina romansu, a przede wszystkim magia i to na 528 stronach. Zatem jest co czytać. Trzeba przyznać, że okładka także znacznie lepsza od pierwowzoru, co przyciąga uwagę.

„Cokolwiek robisz, wraca do ciebie po trzykroć.”

Obchody Letniego Księżyca, święta kochanków, magii, miłosnych rytuałów oraz mieszania się świata ludzi i Fae. I gdyby chodziło tylko o uciechy cielesne, a potem ślub i szybkie narodziny, nie byłoby z tym większego problemu. Jednak tym razem komplikuje wszystko zanikanie dróg prowadzących do poszczególnych klanów Fae. Dziwna magia panuje na świecie – czarna, pochłaniająca życie i sprawiająca, że mężczyźni sięgają po więcej, zniewalając tym samym kobiety i mordując z zimną krwią każdą, która choćby jest podejrzana o magię. Śmierć ma pełne ręce roboty, troszcząc się o zabite brutalnie czarownice. Czarne Płaszcze przemierzają szlaki świata, torując drogę dla Mistrza Inkwizycji, Młota na czarownice. Walka pomiędzy ludnością a magicznymi istotami nigdy nie była aż tak realna. Ile jest się w stanie poświęcić, by uratować tych, na których zależy najbardziej?

„Przyjaźnie budowane na kłamstwach, nie są przyjaźniami.”

Podsumowując: REWELACJA! Dawkowałam sobie przyjemność czytania tylko dlatego, że nie chciałam za szybko rozstawać się z bohaterami i tym światem. Co prawda początkowo było mi bardzo ciężko wczuć się w ten świat – książka nie posiada mapki, ani żadnych pomocy, dzięki którym mogłabym się rozeznać w świecie, bohaterach i ich zasadach. Szybko jednak dałam się porwać historii. Nic nie jest takie, jakie z początku by się wydawało. Bohaterowie, których uwielbiałam od początku, byli największym rozczarowaniem. Co prawda podczas czytania, mialam wrażenie, że to już było. Gdzie? W innych powieściach autorki, w serii „Dwory…” Sarah J. Maas oraz – i tu zdziwienie, J. Piekara „Młot na czarownice”. Ale to tylko chwilowe uczucie, które mijało przy kolejnych wydarzeniach. Cały wachlarz emocjonalny, jakiego dawno nie miałam. I cieszę się, że zakańczam rok tak dobrą książką, jest nadzieja. I już nie mogę się doczekać kolejnych tomów serii oraz przygód Ari, Fae i Adolfa.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Filary Świata

Autor: Anne Bishop

Wydawca: Wydawnictwo Initium

Premiera: 2019-01-14

Ilość stron: 528

Cykl: Tir Alainn

Tom: 1

sobota, 10 listopada 2018

„Dynia i jemioła” – Aneta Jadowska

Na naszym rynku pojawiła się nowa książka, autorstwa A.Jadowskiej, znanej już nam autorki cyklu o Dorze Wilk, czy Nikicie. Tym razem rozpieszcza nas ‘świąteczną’ atmosferą krótkich opowiadań, które jedynie podsycają ciekawość, a wraz z czytaniem rośnie apetyt na jeszcze.

Świąteczny koniec roku, okres od Halloween do sylwestra .

Oto magiczny czas między dynią a jemiołą.


Dora Wilk, Nikita, Witkacy, Karma, Malina, Roman, Baal i inni przybywają z nowymi historiami. Burzliwe przygody i ciepłe opowieści – wszystko, czego trzeba, by przegonić zimową chandrę.


Słodkie i ostre, romantyczne i całkowicie nieprzewidywalne. Opowiadania ze świata Thornu są jak czekoladki w doskonałej bombonierce. Nie poprzestaniesz na jednym.


Najpyszniejsze opowiadania tej zimy!


A już wkrótce będzie można spotkać Anetę Jadowską na jej dyniowej i jemiołowej trasie, porozmawiać o świecie fantasy, świętach i planach na przyszłe powieści. Oto trasa przedstawiona przez Wydawnictwo SQN.

45568496_115212732741670_6086329336900616192_n

Do zobaczenia na trasie :)

środa, 27 czerwca 2018

„Przeklęci święci” - Maggie Stiefvater


„Jednak wszyscy mamy w sobie mrok. Rzecz w tym, ile zdołamy pomieścić w sobie światła.”

Po przeczytaniu serii „Wilkołaki z Mercy Falls” byłam ciekawa, jak zapowiadają się inne serie autorki na naszym rynku wydawniczym. Oczywiście dostępne są jeszcze inne, ale nie byłabym sobą, gdybym najpierw nie sięgnęła po nowość. I tak oto spotkałam się z cudami, czy były jednak udane?

Senne miasteczko Bicho Raro, a w nim same smakowitości. I to dzięki jednej rodzinie – Soria, w której od pokoleń rodzą się Święci. Współczesność zmieszana ze specyficzną magią. Spokój i idylla? Można zapomnieć, gdy wciąż ściągają tutaj Pątnicy, pragnący owego cudu. Nie jest to jednak takie proste, gdy najpierw trzeba zmierzyć się z Mrokiem i to tym swoim, własnym, który zna nas najlepiej. Nic się nie ukryje, a wszystko wychodzi na jaw. Kto jest na to gotowy?

Podsumowując: Książka jest specyficzna. Może dlatego tak wiele jest negatywnych opinii. Nie dlatego, że jest zła. Jest spokojna, stonowana, jakby cisza przed burzą. Tylko, że czytelnik czeka na tę burzę do samego końca i…. i klapa. Bohaterowie bardzo ciekawi, intrygujący, świetnie skonstruowani. Świat intrygujący, żywy – nie jest tylko tłem dla wydarzeń. To jedna z tych powieści, o której nie wiem, co mam powiedzieć. Nie powaliła mnie przez ten swój spokój, z drugiej strony wydała się intrygująca i wciągnęła mnie. Czy polecam? Tak. Z pewnością każdy powinien sam sprawdzić i ocenić po przeczytaniu. Z pewnością jest to powieść złożona, daje do myślenia. Jestem zadowolona, choć nie zakochana.

Ocena końcowa: 7/10.



Tytuł:              Przeklęci święci

Autor:             Maggie Stiefvater

Wydawca:    Uroboros

Ilość stron:   360

Premiera:     2018-06-06

wtorek, 1 maja 2018

Z A P O W I E D Z I - czyli na co czekam …


Tom 1: Kruchy fundament

Seria: Nowakowie
Autor: Barbara Sęk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.


Czasem wystarczyłoby wykreślić z kalendarza jeden dzień, jedną godzinę, jedno spotkanie, a życie potoczyłoby się zupełnie inaczej...

Wydawałoby się, że Małgorzata i Krzysztof tworzą parę idealną: ona – zadbana, energiczna i wyrozumiała domatorka, on – elegancki mecenas, czuły mąż i doskonały ojciec, zapewniający rodzinie dostatnie, wręcz luksusowe życie. I wszystko byłoby cudowne, gdyby nie ta druga. Kobieta, o której Krzysztof nie potrafi zapomnieć.
Kiedy podwójne życie Krzysztofa wychodzi na jaw, Małgorzata postanawia walczyć o swoją rodzinę i szczęście u boku męża. Ten natomiast – rozdarty między miłością do żony a kochanki – już wkrótce będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, które z tych dwóch uczuć jest silniejsze.
Do czego kobieta jest w stanie się posunąć, by zatrzymać przy sobie mężczyznę swojego życia? Na ile stać kochankę, której partner wciąż wraca myślami do innej?


Tom 4: Przesilenie

Seria: Kwiat Paproci
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.



Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, zazdrość i wielka miłość w tle. Autorka "Szeptuchy" po raz ostatni zabierze czytelników do magicznego świata słowiańskich bóstw i pradawnych obrzędów, gdzie właśnie rozpoczynają się święta Dziadów i Szczodrych Godów. Nadszedł czas, aby dotrzymać obietnicy danej bogowi ognia, Swarożycowi. Czy Gosia sprosta zadaniu? Tym bardziej, że nie wiadomo, jak zachowa się Mieszko, jej wielka miłość: pomoże w spełnieniu przysięgi czy… wręcz przeciwnie.



poniedziałek, 30 kwietnia 2018

„Wieża świtu” – Sarah J Maas


Nieco bałam się zacząć dodatek do serii, gdy jeszcze nie opuściłam do końca świata “Królowej Cieni”. Nie chciałam odkryć czegoś, czego jeszcze nie powinnam. Obawiałam się, że przez zaległości nie zrozumiem tekstu do końca. Dlatego teraz już wiem – przeczytajcie wszystko w odpowiedniej kolejności.

Chaol i Nesryn – znani już dobrze nam bohaterowie serii, tym razem wyruszają w podróż do starego i pięknego – na pozór – miasta Antica. Założenie jest proste – uzdrowienie byłego kapitana Gwardii. Tak naprawdę jednak chodzi coś ważniejszego, niż odzyskanie pełnej władzy w nogach. Gra toczy się o przyłączenie się do wojny wszechpotężnego kagana tej jakże przepięknej krainy. Zadanie jednak nie jest proste. Poszukiwanie sojuszników będzie zaskakujące, zarówno dla bohaterów, jak i zwłaszcza dla czytelnika.

Podsumowując: Dość obszerny dodatek do serii i wielokrotnie zauważyłam, że faktycznie miało mieć to inną formę, niż tę, którą dostaliśmy. Choć nie za bardzo przepadam za Chaolem, czytałam z zaciekawieniem. Wciągnęło mnie i jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej. Pojawiają się nowi bohaterowie, nowe uczucia, intrygi. Nie żałuję, że sięgnęłam po ten tom. Warto się zapoznać, nawet jeśli były kapitan nas tak drażni od pewnego czasu (przecież na początku nie jedna z nas za nim wzdychała). Jest też ważny dla całej serii, wprowadza wiele zmian, informacji i tylko czekać, co autorka nam zaserwuje w kolejnym tomie. Polecam, jako uzupełnienie i odetchnięcie od Aelin, Rowena i całej reszty.

Ocena końcowa: 8/10.


Tytuł: Wieża Świtu

Autor: Sarah J Maas

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2018-04-18

Ilość stron: 752

Cykl: Szklany tron

Tom: 5,5

piątek, 20 kwietnia 2018

„Tajemnica godziny trzynastej” – Anna Kańtoch


Po dwóch poprzednich tomach, które tak dobrze mi się czytało, nie mogłam nie sięgnąć po tom trzeci. Okładka utrzymana w tym samym klimacie i oddająca też treść. Tym razem nie mamy mrocznego lasu, a jakieś mury, być może ruiny, mroźną zimę, śnieg i Ninę z bronią w ręku. Już sam tej fakt sprawia, że chcę wiedzieć, co dalej się wydarzyło z młodymi bohaterami i jakie przygody zafundowała im autorka.

„Obudziło ją zimno. Nie takie zwyczajne zimno jak wtedy, gdy w styczniową noc człowiek przypadkiem zrzuci z siebie kołdrę, ale paskudny, przenikliwy ziąb, docierający do najgłębszych zakamarków ciała i wygryzający z nich resztki ciepła. Zimno, to była jej pierwsza myśl. I niewygodnie – to była druga. Leżała na czymś twardym i lodowatym, jakby zasnęła na ściętej mrozem tafli jeziora.” Tak zaczyna się historia Niny. Dalej już jest tylko więcej tajemnic, zagadek do rozwiązania. Tajemnicza wiadomość na ścianie. Suknia z gorsetem. Pałac. Nie wiadomo, gdzie jest i dlaczego. Nina jednak zdaje sobie sprawę z jednego – musiały w tym maczać palce anioły i nie pozostaje jej nic innego, jak rozwiązać zagadkę, by wydostać się z tego tajemniczego miejsca. Godzina trzynasta może być początkiem lub końcem.

Podsumowując: Najlepsza część. Nie wiem, czy dlatego, że naprawdę była najbardziej mroczna, najbardziej tajemnicza, czy po prostu przyzwyczaiłam się do narracji autorki i z tym tomem poszło mi sprawniej. Podtrzymuję jednak, że to najlepsza z wszystkich dotąd części przygód Niny. Dużo się dzieje. Klimat utrzymany na tym samym poziomie. Wiele tajemnic, zbyt wiele pytań i tak mało odpowiedzi. Zwłaszcza, gdy chce się odgadnąć wszystko przed Niną. Sporo zwrotów akcji. I choć bardziej jest to książka dla młodszych czytelników, przypadła mi do gustu, odprężyła i sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać ani na chwilę. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł: Tajemnica godziny trzynastej

Autor: Anna Kańtoch

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2018-04-18

Ilość stron: 364

Cykl: Tajemnica Diabelskiego Kręgu

Tom: 3


wtorek, 17 kwietnia 2018

„Ostrze zdrajcy” – Sebastien de Castell


„Bądź kimś, kto ma jakieś znaczenie.”

Dość późno przyszło mi zapoznać się z twórczością autora. Owszem, lubię czytać książki fantasy, ale bardziej idące w urban fantasy, niż w rycerskość. Wyjątkiem chyba jest tu Olga Gromyko, w której się zaczytywałam mocno, pomimo epoki nie do końca w moich klimatach. „Ostrze zdrajcy” trafiło jednak w moje rączki i już sama okładka sprawiła, że mnie zaintrygowała. Z treścią poszło mi już nieco dłużej.

Już od samego początku zostałam wrzucona jak gdyby w sam środek wydarzeń. Król nie żyje, a Wielkie Płaszcze – niegdyś bohaterowie, teraz uznawani za zdrajców i ścigani, pomiatani i próbujący przeżyć, wciąż jednak trzymający się kurczowo swoich ideałów, zasad, kodeksu. Magia, walki – to nas czeka od pierwszych stron. A także ogromny spisek, bezradność i ogromna wściekłość, gdy nie mogli nic zrobić, a jedynie patrzeć na zabójcę podrzucającego obciążające ich dowody pod same nosy straży. Trzech bohaterów: Falcio, Kest i Brasti – przeciwko całemu światu, przepełnionego goryczą, intrygami, morderstwami, tyranią i biedą. Zepsute miasto czeka na ocalenie, a pomóc mogą jedynie dawni bohaterowie. Czy uda się wskrzesić Wielkie Płaszcze? I jak długo można próbować coś zmienić, gdy cały świat chce ich zabić?

Podsumowując: Świetne fantasy, przy którym bardzo dobrze się bawiłam. Początkowo musiałam się przyzwyczaić do krótkich rozdziałów, a prawie każdy był o innym wydarzeniu. Ale po nieco trudnych początkach, dalej poszło gładko. I złość, gdy historia się skończyła. Dużo akcji, przez co prawie nie można odetchnąć. Naprawdę sporo się dzieje w tej książce. Emocje. Humor, niekiedy bardzo wisielczy, ale idealnie pasujący do całości i oddający klimat powieści. Bardzo dobra lektura i żałuję, że tak późno się za nią zabrałam. Teraz tylko pozostaje mi sięgnąć szybko po kolejny tom, który już jest na rynki i oczekiwać kolejnych dwóch, zgodnie z informacją w książce. Polecam gorąco tym, którzy szukają wytchnienia, szukają dobrych klimatycznych książek o bohaterach, walkach, magii i dworskich intrygach.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł: Ostrze Zdrajcy

Autor: Sebastien de Castell

Wydawca: Insignis

Premiera: 2017-05-24

Ilość stron: 420

Cykl: Wielkie Płaszcze

Tom: 1


środa, 28 lutego 2018

„Demon luster” – Martyna Raduchowska


“Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.”

Czekałam, czekałam i się doczekałam. Powrót Idy. Kontynuacja jej losów w moich rękach, a teraz również w mojej głowie i sercu. Pierwszy tom, „Szamanka od umarlaków” bardzo przypadł mi do gustu. Oceniałam tę książkę bardzo wysoko, więc nic dziwnego, że nie mogłam się doczekać kontynuacji, a gdy ona trafiła w moje ręce, natychmiast porzuciłam wszystko, by dać się jej pochłonąć. Idzie i Pechowi oczywiście. Okładka także utrzymana w tym samym klimacie. Tajemnicza, bardziej mroczna, ale nadal przykuwa uwagę i uwodzi.

Ida ma na pozór proste zadanie. Przepowiada czyjąś śmierć, a następnie pilnuje duszy denata. Do jej obowiązków, jako Szamanki od umarlaków jest chronić duszę zmarłego i zadbać, by trafiła w zaświaty. Proste, prawda? Ale mówimy o Idzie i jej towarzyszu – Pechu. A to całkowicie zmienia postać rzeczy. I w sumie bohaterka godzi się ze swoim przeznaczeniem, gdyby jeszcze nie wygłodniały Demon luster, który też ma chrapkę na te dusze. A każda kolejna osoba w jej życiu, miesza jeszcze bardziej. Ida musi dorosnąć do tego, co ją czeka. Będzie miała poważne zadanie. Trzeba czasem zmierzyć się ze światem i swym przeznaczeniem, nawet jeśli zapowiada się to dość ponuro.

Podsumowanie: Drugi tom zdaje się, jak i sama okładka, bardziej mroczniejszy. Przepełniony magią. Ale nadal niesamowicie humorystyczny. Ida nie lada mnie przestraszyła, gdy tak nikła w oczach zjadana wręcz przez problemy. Emocjonalna. Wciągająca. Zaskakująca. Idealna porcja wszystkiego, odpowiednio wyważone, by ani nie zanudzić czytelnika, ani za bardzo nie przestraszyć. Świetne pióro autorki. Gratulacje. I gorąco polecam, bo warto zanurzyć się w ten świat.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Demon luster

Autor: Martyna Raduchowska

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2018-02-28

Ilość stron: 416

Cykl: Szamanka od umarlaków

Tom: 2


środa, 27 grudnia 2017

„Dziedzictwo ognia” – Sarah J. Maas

„Nie potrzebuje broni ten, który sam nią jest.”

Po przeczytaniu serii „Dwór cierni i róż” byłam ciekawa, jak napisane są inne książki autorki. I tak zaczęła się moja przygoda z serią „Szklany tron” oraz z jej bohaterami. Która jest lepsza seria, ciężko powiedzieć, bo obie uwodzą w podobny sposób. Mam swoich faworytów i bohaterów, których nie znoszę, czekając na ich rychły koniec. Obie serie także po pierwszym tomie mnie zaintrygowały, a dopiero po drugim uwiodły. Pokochałam je. Aż tu trafia w moje ręce wyczekiwany tom trzeci. Okładka sprawia, że chcę poznać dalszą historię Celeany. Jestem zaciekawiona. I co najważniejsze – utrzymana w stylu poprzednich. Jaka jest różnica? Zacznę od objętości – sporych rozmiarów, ale nie można tego inaczej napisać, skrócić. Jest wręcz idealna. Tylko co znajdziemy w środku?

„Nie proś o nic, nie módl się, nie marz. Po prostu wyszarpnij.”

Celeana wyjeżdża do domu. Zdradza Chaolowi kim naprawdę jest, ale jak tchórz ucieka. A może był to jedyny sposób? Życie w Adarlanie trwa nadal. Dorian szaleje. Pojawiają się buntownicy i to coraz liczniej. Zjawia się również tajemnicza Sorscha. A co robi sama Zabójczyni? Jej życie można podzielić na pewne rozdziały. Pierwszym jest załamanie spowodowane wyjazdem, śmiercią przyjaciółki, porzuceniem bliskich sobie ludzi oraz powrocie do rodzinnych stron, które przecież już nie odczuwa jako swoje. Drugi etap to poznanie Fae i Pół-Fae, nauka magii i walki, nauka pokory i poczucia wlasnej wartości. Trzeci i najtrudniejszy etap jej życia to odkrycie prawdy o sobie, o wydarzeniach z przeszłości, odblokowaniem się i objawieniem jako ta, na którą wszyscy czekają. Król jednak nie próżnuje, siejąc zniszczenie i śmierć. Wiedźmy także przygotowują się do wielkiej wojny. Nadchodzi światłość – czy wygra z ciemnością?

„… najważniejsze na świecie jest to, co mieszka w naszych sercach”

Podsumowując: Nie do końca wiem, jak mam zareagować na ten tom. Jest przełomowy. Nareszcie wiele tajemnic zostaje odkrytych, a czytelnik rozumie zachowanie bohaterów i poznaje prawdę z ich przeszłości. Król, który wszystko wie i wszystko widzi, nie wiedział kogo miał za Obrończynię? Wiedział o buntownikach, Chaolu, Dorianie i wszystkich intrygach. Stawia kolejne pułapki, a bohaterowie w nie wpadają z taką łatwością. Książka z pewnością jest pełna poświęcenia, bohaterskich czynów w imię idei, nadziei i miłości. Końcówka z pewnością zaskakująca i naprawdę boję się kolejnego tomu. Do końca nie wiadomo, komu ufać, kto jest tym dobrym, a kto złym. Każdy przecież może zdradzić. Polecać nie muszę, bowiem książka sama się broni. Czytelnicy, którzy mają już za sobą poprzednie tomy, z pewnością sięgną i po ten – i z pewnością się nie rozczarują. Warto nabyć i wracać, bo wywołuje ogrom emocji, pozostając na długo w sercu i w myślach. Przeczytałam ją parę godzin temu i nadal nie mogę przestać wyjść z tego świata, obmyślając kolejne potencjalne scenariusze dla bohaterów. Idealna.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Dziedzictwo ognia

Autor: Sarah J. Maas

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2015-09-23

Ilość stron: 654

Cykl: Szklany tron

Tom: 3

wtorek, 5 grudnia 2017

„Korona w mroku” – Sarah J. Maas


„Najlepsze kłamstwa zawsze należało przemieszać z elementami prawdy.”

Po przeczytaniu serii „Dwór cierni i róż” oraz pierwszego tomu i tym samym nazwą cyklu „Szklany tron”, nic nie mogło mnie powstrzymać przed sięgnięciem po „Koronę w mroku”. Drugi tom, od którego miałam naprawdę ogromne oczekiwania. Oprawa graficzna przyciągająca uwagę i uwodząca, prosta choć mająca coś w sobie. I to, co lubię najbardziej – okładka utrzymana w stylu tomu pierwszego, jak i pozostałych, o czym już wkrótce.

Celaena zostaje Obrończynią Króla, którego tak szczerze nienawidzi. Ciężko wywalczyła sobie tytuł, zyskując tym samym wielu wrogów i paru prawdziwych przyjaciół. Wzgardzony książę, coraz bliższy kapitan gwardii oraz skrywająca tajemnice księżniczka. Co także dzieje się naprawdę z Kaltain? Co naprawdę planuje Król i czy zdobył to, co od dziesięciu lat jest zakazane? Tak wiele pytań, a jeszcze zadania coraz trudniejsze do spełnienia. Kolejne morderstwa, które musi wykonać. I zlecenie, które wywraca świat do góry nogami – zabić Archera, dawnego znajomego z Twierdzy Zabójców. Czy ulegnie jego wpływom?

Podsumowując: Drugi tom zdaje mi się znacznie lepszy od poprzedniego. Po przeczytaniu go, jedyne co mogłam powiedzieć, to: „WOW”. Czytałam ostatnie strony raz jeszcze i znów, i tak ciągle. Z jednej strony domyślałam się, ale z drugiej… reakcja Chaola na odkrycie prawdy sprawiła, że miałam łzy w oczach. I od razu chciałam sięgnąć po kolejny tom, by sprawdzić, co będzie dalej. Polecam gorąco, bo każda książka autorki dostarcza niezapomnianych wrażeń i zapada głęboko w sercu.

Ocena końcowa: 9/10.


Tytuł: Korona w mroku

Autor: Sarah J. Maas

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2014-04-02

Ilość stron: 495

Cykl: Szklany tron

Tom: 2