Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2020

“Catwoman. Złodziejka Dusz”–Sarah J. Maas


Dotąd uwielbiałam książki autorki. Choć miały być typowo młodzieżowe – wcale tego tak nie odczuwałam. Wręcz przeciwnie. Autorka musiała wielokrotnie wspominać, ile lat mają główni bohaterowie, by sprawdzić mnie na ziemię. Nic zatem dziwnego, że w ciemno sięgnęłam po kolejną serię autorki. Okładka jakże inna, opis intrygujący. I wiedziałam jedno – MUSIAŁAM TO MIEĆ I PRZECZYTAĆ! I jakież to spotkało mnie rozczarowanie. Pierwsza powieść, która naprawdę jest młodzieżowa! Fakt, autorka trzyma w napięciu i pokazuje stworzony przez siebie świat w sposób alternatywny. Klimatyczna, lekko wciągająca. Typowa dla młodzieży. I tak, jak inne powieści autorki wciągnęły mnie do swego świata – ta mnie nie przekonała. Klimatyczna. Emocjonalna,ale nie dla mnie.

Ocena końcowa: 5/10.

Okładka książki Catwoman. Złodziejka dusz


Tytuł: Catwoman. Złodziejka Dusz

Autor: Sarah J. Maas

Wydawca: Wydawnictwo MAG

Premiera: 2019-11-27

Ilość stron: 338

Cykl: DC Icons

Tom: 1

środa, 31 lipca 2019

“Opal” - Jennifer L. Armentrout


“Nie ufaj nikomu, kto ma coś do zyskania lub stracenia.”


Trzeci tom, a jakże inny od pozostałych. On wrócił. Zaginiony brat, który miał umrzeć – jednak wrócił do rodziny. Czy jednak to jest on, czy ktoś wyglądający na Dawsona? Zbyt odmieniony, by mieć pewność. Nie tylko on wrócił. Blake także nic nie robi sobie z gróźb Deamona. Ma propozycję nie do odrzucenia. Wie o rzeczach, które miały nigdy nie zostać odkryte. Katy ma trudne decyzje do podjęcia. Ale i ona nie jest już tą samą osobą, którą była. Nie po tym, przez co przeszła. I choć się stara, wie doskonale, że Dee nigdy jej nie wybaczy. Są coraz bliżej odkrycia prawdy o tajemniczej organizacji, która testuje i torturuje hybrydy. Przyjaciele, którzy muszą być chronieni. Wrogowie, którzy stają się przyjaciółmi. A gdzieś w tym wszystkim, pierwsze uniesienia miłosne, udawanie zwykłej nastolatki, a także żałoba bo wciąż świeżej śmierci bliskiej osoby. Czy uda im się to wszystko przetrwać. Działając razem, są tacy silni – tylko, że Organizacja właśnie na to liczy.

Podsumowując: Ten tom jest taki inny od poprzednich. Mamy znacznie więcej emocji. Zarówno pozytywynych, jak i tych negatywnych. Z jednej strony mamy na pozór zwykłych nastolatków, którzy mieliby być cwańsi od organizacji rządowej, z drugiej strony mamy coraz silniejsze moce kosmitów i hybryd. Powrót bohaterów jest także dobrym zabiegiem, wprowadzającym chaos. Zdaje się, jakby tylko Katy była w stanie zrozumieć Dawsona i dlatego są tak blisko siebie. Wszak oboje byli torturowani i wiedzą, co to znaczy być w rękach Organizacji. Mamy też Dee – dotąd bardzo wesoła, energiczna, kojarzyła mi się ze słoneczkiem, mega optymistycznie nastawiona do świata i ludzi. Nagle staje się pełna gniewu i żalu po stracie ukochanego. Mam wrażenie, że na moich oczach bohaterowie po prostu dojrzewają. Przestają być nastolatkami, a wchodzą w dorosłe życie – choć nieco za wcześnie zdecydowanie. Sporo się dzieje, zwłaszcza końcówka, która sprawia, że trzeba sięgnąć po kolejny tom. Bardzo dużo emocji. Rewelacja. I choć wydaje się, jakby napięcie minęło, mnie bardziej pochłonęła niż poprzednie. Gorąco polecam i lecę po kolejny tom.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł:               Opal

Autor:              Jennifer L. Armentrout

Wydawca:     Wydawnictwo Filia

Premiera:       2019-04-17

Ilość stron:     500

Cykl:               Lux

Tom:               3

niedziela, 21 lipca 2019

„Onyks” – Jennifer L. Armentrout


„Czasami prawda jest gorsza niż kłamstwo”

Mając wiedzę, której nie można zdradzić i przeżywając coś, o czym wspomnieć nie można – Katy musi powrócić do normalnego życia, do szkoły, do bycia córką, do bycia zwykłą nastolatką. Jednak, jak to zrobić, gdy posiada się wiedzę, której posiadać się nie powinno? Gdy każdy wydaje się podejrzany, a budząco się uczucie jest zakazane? W dodatku nagle pojawia się tajemniczy Blake, chłopak, który na pozór wszystko rozumie i w dodatku przekracza wiedzą Deamona. Trójkąt bohaterów, który nie może skończyć się dobrze. Kto w końcu zdradzi? A śmierć przychodzi ukradkiem i niszczy wszystko.

Podsumowując: Drugi tom wydawał mi się spokojniejszy. Może dlatego, że bohaterowie skupiali się na swoich uczuciach, a nie wydarzeniach wokół nich. Pojawili się nowi, podejrzani bohaterowie, którzy sporo namieszali. Owszem, denerwowało mnie podejście Katy do wielu spraw. Tłumaczę sobie jednak tym, że ona jest nastolatką, a ja osobą dorosłą, stąd zapomniałam, jak to w ogóle jest. Efekt? Z chęcią sięgnęłam po tom trzeci i tym razem zamierzam przeczytać całą serię. Dowiedzieć się z całości, czy warto było wracać. Póki co – warto. Czy polecam? Owszem. Po pierwszym tomie to zdecydowanie uzupełnienie ich historii, dalszych losów. Wciąga mnie ten świat – o dziwo, bo tego się właśnie nie spodziewałam. Ogromna przyjemność czytania sprawia, że chętnie zanurzę się w całej serii i poznam wszystkich, którzy tu maja wystąpić.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł:                   Onyks

Autor:                  Jennifer L. Armentrout

Wydawca:         Wydawnictwo Filia

Premiera:           2019-04-17

Ilość stron:         530

Cykl:                   Lux

Tom:                   2



środa, 17 lipca 2019

„Obsydian” – Jennifer L. Armentrout


„Zabawne, jak odrobina bólu uwalnia coś tak potężnego jak wspomnienia.”

Czasem fajnie jest wrócić do serii, które kiedyś się czytało i polubiło. Nie pamiętam już, dlaczego nie doczytałam jej do końca. Ale w związku z nowym wydaniem, postanowiłam po nie sięgnąć raz jeszcze i ponownie wejść do świata Luksjan. A jeśli chodzi o oprawę graficzną – zdecydowanie bardziej odpowiada mi ta poprzednia.

Katy, nowa w szkole, nowa w mieście. Zaczynająca wraz z Mamą życie od nowa. Świeżynka w szkole jest nie lada wydarzeniem, stąd budzące zainteresowanie wszystkich sprawia, iż czuje się tym zbyt przytłoczona. W dodatku on – tajemniczy Deamon, który odpycha ją od siebie na wszelkie sposoby. I od Dee, swojej siostry. Sprawy się jednak komplikują. Na wierzch wychodzą także tajemnice rodzinne. Nic nie jest takie, jakie się wydawało do tej pory, a najbliżsi wcale nie są tacy niewinni. Katy zostaje wciągnięta w sam środek konfliktu pomiędzy dwoma rasami kosmitów, a tajną organizacją rządową.

Podsumowując: Dobrze było na nowo odkryć tę serię, a raczej pierwszy tom. Wciągnął mnie. I choć nie na moje nerwy są rozterki typowo zarezerwowane dla młodzieży, książka spełniła swoje zadanie – odprężyła mnie i sprawiła, że chwile z nią spędzone były przyjemnością. Czy sięgnę po kolejne tomy? Oczywiście. Świetnie skonstruowany świat, fajni bohaterowie, tajemnice do rozwiązania i wciąż ta niewiedza, co będzie dalej i kto tak naprawdę jest kim w tym świecie. Polecam także przeczytanie prequel’u serii, “Shadow”. Dzięki temu zrozumiemy, dlaczego Deamon się tak zachowywał względem wszystkich ludzi.


Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł:                           Obsydian

Autor:                          Jennifer L. Armentrout

Wydawca:                  Wydawnictwo Filia

Premiera:                    2019-04-17

Ilość stron:                 450

Cykl:                            Lux

Tom:                            1




sobota, 13 lipca 2019

„Okrutny książę” – Holly Black


„Tylko idioci nie boją się tego, co jest niebezpieczne.”

Trzy siostry – Jude, Taryn i Vivi. Nagle przez jedną chwile ich życie się zmienia. Zostają na siłę przeniesione ze świata ludzi do zupełniej innej rzeczywistości. Muszą dopasować się do okrutnego świata, gdzie prym wiedzie inna rasa. Jude jednak się nie poddaje. Jako człowiek pragnie czegoś więcej. Choć jest delikatna, walczy do końca. Taryn wydaje się powoli godzić z losem i się dopasowuje. Za to Vivi, jako że nie jest człowiekiem, niczego nie musi udowadniać. Żyje jak chce. Aż do dnia, gdy Jude postanawia jednak spełnić swoje marzenia i wplątuje się w kolejne konflikty, podejmuje brutalną grę z księciem. Nienawiść jest pozorna, a żadne uczucia nie mogą być tu prawdziwe. To świat ułudy i wiecznej gry. Walka o tron się rozpoczęła. Krew spływa ze zbyt wielu rąk. Najbliżsi zdradzają. I trzeba wybrać stronę, po której się stanie. Co naprawdę wybierze Jude? I czy choć raz padnie poddańczo na kolana?

“Jeśli mnie zranisz, nie będę płakać. Zranię cię tak samo albo gorzej.”

Podsumowując: Niepewnie sięgnęłam po tę powieść. Teraz wiem, że zbyt długo ją omijałam. Przypomina do powieści Sarah J. Maas, czy Rachel Carter. I może dlatego tak dobrze mi się czytało. Choć bliźniaczki niejednokrotnie mnie drażniły swoim zachowaniem, skrajnie się różniąc między sobą, reszta bohaterów stworzona rewelacyjnie. Z początku historia dość nudnawa, nagle w połowie nabrała tempa i nie daje czytelnikowi odpocząć. Wszystko jest wyważone, w odpowiednim momencie. Akcja nas nie przytłacza. Rozwija się odpowiednio, dając czas na przemyślenia i domysły. Świetna przygoda i już nie mogę doczekać się, aż drugi tom wpadnie w moje ręce. Wspomnę jeszcze o samym wydaniu – jest przepiękne, dodatkowo każdy rozdział ma fajny rysunek, aż korci by go pokolorować, a do tego jeszcze mapka krainy, czyli to, co uwielbiam w powieściach fantasy. Polecam.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł:                Okrutny książę

Autor:               Holly Black

Wydawca:      Wydawnictwo Jaguar

Premiera:        2018-09-19

Ilość stron:      424

Cykl:                 Okrutny książę

Tom:                 1


“Nie ma sensu walczyć, jeśli nie zamierzasz zwyciężyć.”



wtorek, 9 lipca 2019

„The Darkest Star. Magiczny pył” – J.L. Armentrout


„Czasami zatajenie prawdy jest formą ochrony”

Powrót do dobrej, młodzieżowej fantastyki. Książka oparta na serii Lux, którą czytałam tak dawno temu, że już nie za wiele z niej pamiętam. Mimo to sięgnęłam po „Magiczny pył”. Zaintrygowana zarówno opisem, jak i okładką. Piękna, prosta i taka klimatyczna.

Życie siedemnastoletniej Evie zmienia się diametralnie jednej nocy. Wraz z przyjaciółką wymykają się do nocnego klubu znanego z obecności Luksjan. Początkowa zabawa wymyka się spod kontroli. Evie zostaje wciągnięta w wir wydarzeń, nad którymi nikt nie potrafi zapanować. Na jaw wychodzą rodzinne sekrety. Pierwsze fascynacje, zagrożenia, walka o życie. Kim naprawdę jest Luc, którego poznała w klubie? Nie jest człowiekiem, ale i nie Luksjaninem. Odkrycie tego sprawi, że pozna także prawdę o sobie, której się nie spodziewała.

Podsumowując: Spodziewałam się lekkiej, młodzieżowej literatury. I ją dostałam. Jednak nie spodziewałam się takich emocji i wciągnięcia się ponownie w świat Luksjan i ich wrogów. Czy polecam, owszem. Dla miłośników takich książek fantasy będzie to z pewnością niezapomniana przygoda. Dla mnie stała się miłą odskocznią od wszystkiego i spędziłam z nią naprawdę fajne chwile.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł: The darkest star. Magiczny pył

Autor: Jennifer L. Armentrout

Wydawca: Wydawnictwo Filia

Premiera: 2019-05-22

Ilość stron: 480

Cykl: Origin

Tom: 1


sobota, 15 czerwca 2019

„Księżyc jest pierwszym umarłym” – Karina Bonowicz


„A w nidziele, w nidziele, poszło dziewcze po ziele.Wzieno z sobo snopek nić i zaczyno wionek wić.Przyszedł do niej jakiś pon, był to z piekła som szaton.”


Okładka rewelacja. Opis już nieco mniej, ale i tak dałam się wciągnąć w historię. Wszak młodzi bohaterowie, folklor, magia. Tego się spodziewałam po przygodach w Czarcisławie. A co otrzymałam?

Alicja przybywa z wielkiego miasta do malej miejscowości, Czarcisław. Nowa w mieście, nowa w szkole, nowa we wszystkim. Nie rozumie dziwnych obyczajów tutejszych mieszkańców, komentarzy, a tym bardziej jakże dziwnego zachowania Ciotki. Zbyt wiele dzieje się za jej plecami i nikt nie chce jej zdradzić, dlaczego. W dodatku ten denerwujący, tajemniczy i uwodzicielski Nikodem, dziwne bliźniaki, wyluzowana aż nadto Natasha. Alicja czuje się zagubiona i krok po kroku odkrywa, że została wplątana w coś znacznie poważniejszego, niż jej się początkowo wydawało. Nikt tu bowiem nie jest tym, za kogo się podaje. W dodatku sama musi poradzić sobie z brzemieniem swojej prawdziwej natury. Zostało jej bowiem powierzone niebezpieczne zadanie. Którą z dróg wybierze i kto jest jej prawdziwym przyjacielem, a kto chce tylko ją wykorzystać?

Podsumowując: Zaskoczyła mnie ta historia i to pozytywnie. Nie jest to powalająca na łopatki powieść, bym może dlatego, że wciąż odczuwałam od bohaterów bunt młodzieńczy, który sama mam daleko za sobą i nie potrafiłam wczuć się w pełni w rolę. Denerwowało mnie to całe zagubienie Alicji i sekrety. Jednak całość historii, wplątanie w to magii, folkloru sprawiło, że świat wydawał się naprawdę intrygujący. Powiem tak – ciekawe przeżycie i z pewnością sięgnę po kolejny tom, bo jestem zbyt ciekawa, co dalej się wydarzy. Czy polecam? Owszem, bo jest dobrze napisaną fantastyką dla młodzieży. Zwłaszcza młodzieży.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł:              Księżyc jest pierwszym umarłym

Autor:             Karina Bonowicz

Wydawca:    Wydawnictwo Initium

Premiera:       2019-06-19

Ilość stron:     576

Cykl:               Gdzie diabeł mówi dobranoc

Tom:                1


czwartek, 20 grudnia 2018

„Sexedpl” – Anja Rubik


“Nasze ciało nie jest opakowaniem, tylko częścią nas samych. Dbajmy o nie, zamiast je oceniać i krytykować.”

O książce zrobiło się dość głośno, zarówno na wszelkich forach dotyczących literatury na naszym rynku, jak i wśród samych nauczycieli, rodziców i młodzieży. Zauważyłam tylko dwie drogi – albo tę książkę się lubi, albo nienawidzi. Nie ma niczego w samym środku, neutralności. Głosy są tak sprzeczne, że musiałam po nią sięgnąć, by sprawdzić, o co tyle szumu.

“Seks służy przyjemności, wyluzowaniu, nie może nas stresować. Jeśli mamy wątpliwość warto się zastanowić, odczekać, dać sobie czas. Nic na siłę.”

Okładka jest pierwszą rzeczą, która nam się rzuca. Kolorowa, wypełniona zdjęciami młodych wyzwolonych ludzi. „Rozmowy o dojrzewaniu, miłości i seksie” – wydaje się, że to już było. Spodziewać by się mogło typowego podręcznika, wyzwolonego i wręcz namawiającego do otwartości na nowe wyzwania. A jednak… Nie ma co czepiać się słownika, faktycznie słowo „cipka” nie brzmi zbyt dobrze, ale jakie mamy inne słowa określające kobiecy narząd? <otwieram słownik synonimów> Lepiej brzmi srom? A może pochwa, wagina, piczka? Nie ma ładniejszych określeń. Niestety. Z drugiej strony książka skierowana jest do młodego czytelnika, więc nie ma sensu na wyszukany język – prosty, przejrzysty, bez udziwnień, w pełni zrozumiały. A o czym jest cały ten poradnik? O poznawaniu własnego ciała, o podstawowej wiedzy, o świadomości, miłości, o antykoncepcjach i wpadkach, ciąży, chorobach przenoszonych drogą płciową, seksie w Internecie, a przede wszystkich – gdzie szukać informacji, o prawach. Wydawało by się, że to podstawowa wiedza, jednak ze względu na samą autorkę, jej poglądy i niezgodność z wiedzą wprost z podręcznika WDŻ sprawia, że książka ma złą reklamę. Czy słusznie?

“Warto zapamiętać, że tylko my sami jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie, kim jesteśmy.”

Podsumowując: Bardzo dobrze napisany poradnik, skierowany głównie do młodych ludzi. Zdjęcia subtelne, wręcz piękne. Mnóstwo ważnych informacji, wręcz podstawowych. Napisany w sposób prosty, ale nie prostacki. Z łatwością przyswajalna wiedza. Sporo danych, jakże ważnych. Nie warto się wstydzić o tym mówić. A jeśli wciąż będziemy seks traktować w naszych domach jak temat tabu, wyjdą z domu zakompleksione osoby, które będą wstydziły się swoich potrzeb, nie będą potrafiły otworzyć się na nowe wyzwania, fantazje. Książka nie namawia do seksu, lecz do świadomości własnego ciała i wszelkich zagrożeń. I mam szczerą nadzieję, że dzięki temu poradnikowi otworzy się nasz rynek na literaturę dla młodzieży pokazującej, jak to tak naprawdę wygląda, a lekcje WDŻ staną się atrakcyjniejsze. Czy polecam? Owszem – dla młodzieży, która bardzo chce się dowiedzieć, ale nie do końca wie jak. Polecam również kanał o tym samym tytule na YouTube. A społeczeństwu życzę dzięki temu więcej otwartości i odwagi w rozmowach o trudnych tematach.

Ocena końcowa: 8/10.

Tytuł: Sexedpl


Autor: Anja Rubik


Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.


Premiera: 2018-09-19


Ilość stron: 224


sobota, 22 września 2018

„Wilczyca” – Katarzyna Berenika Miszczuk


Po powrocie do pierwszego tomu, zdecydowanie musiałam sięgnąć i po część drugą, by przekonać się, co dalej z bohaterami, ich światem, a przede wszystkim, jak po latach ja będę to wszystko odczuwać. Emocje, napięcia, zwroty akcji. I czy wznowienie książki to jedynie zabieg kosmetyczny, czy może w treści też nastąpiły delikatne zmiany. Oprawa graficzna bowiem jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej, a przynajmniej do mnie bardziej przemawia.

A co u bohaterów? Margo i Max mogą nareszcie odetchnąć. Pracownicy Instytutu pozornie dają spokój młodzieży, a ci mogą w końcu cieszyć się tak upragnionym spokojem. W dodatku Ivette powoli wraca do zdrowia. A Margo szybko odnalazła się w nowej sytuacji, choć nadal nie odczuwa skutków tajemniczej szczepionki. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie seria brutalnych morderstw. W dodatku wyglądają na atak dzikiego zwierzęcia. Sielanka zostaje przerwana. Kolejne tajemnice wychodzą na jaw. Margo musi poznać prawdę – dlaczego Aki znika nocami w lesie, a Max nagle zaczyna się zmieniać. Czy stoi za tym Instytut, czy oni sami?

Podsumowując: Z pewnością jest to znacznie lepsza część, od tomu pierwszego. Sporo zwrotów akcji, niepewność, emocje. Jakby dojrzalej autorka podeszła do tej powieści. I choć przewidywalna, wprawiła mnie w bardzo dobry nastrój. Wciągnęła mnie. Naprawdę świetnie się przy niej bawiłam. I już nie mogę się doczekać tomu trzeciego. Choć znacznie odstaje poziomem od innych powieści autorki, ma swój niepowtarzalny urok i pozostanie na długo w moim sercu.

Ocena końcowa: 6/10.


Tytuł: Wilczyca

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2018-08-22

Ilość stron: 416

Cykl: Wilk

Tom: 2

wtorek, 28 sierpnia 2018

„Wilk” – Katarzyna Berenika Miszczuk


To właśnie od tej powieści zaczęła się moja przygoda z twórczością autorki. Pamiętam, jak przez mgłę, emocje związane z tym tomem. Dlatego widząc wznowienie wiedziałam, że bardzo chcę do tego świata wrócić, odkryć na nowo bohaterów i przeżyć z nimi tę niebezpieczną przygodę. Szkoda tylko, że jako dorosła kobieta na wiele spraw patrzę już inaczej, podobnie jak odczuwanie sytuacji, problemów. Czy był to udany powrót?

Margo Cook, na pozór zwykła dziewczyna, która z ‘wielkiego świata’ przyjeżdża do małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. Nowa szkoła, nowi ludzie, nowe miejsce, a na dodatek trudni rodzice i tajemnicze koszmary. Na szczęście jest jeszcze nowa przyjaciółka Iv, z przerażająco różową miłością i… no właśnie, i jest jeszcze ON. Tajemniczy, na motocyklu, przyciągający i pociągający. Co skrywa Max? I jaki ma to związek z jej koszmarami? Wilki, myśliwy, zbrodnia i tajne laboratorium – a wszystko to do przeżycia w na pozór spokojnym Wolftown.

Podsumowując: Ciężko mi ocenić jednoznacznie tę powieść. Z pewnością bawiłam się przy niej świetnie i wciągnęła mnie do ostatniej strony. Bohaterowie dość naiwni, ale to raczej kwestia ich wieku, a nie charakteru. Mimo wszystko bardzo udany powrót. Odsapnęłam przy niej, odpoczęłam i się zrelaksowałam – a o to przecież chodzi w czytaniu, by przyniosło nam to przyjemność. Spotkanie z bohaterami, z tym światem i z łagodnym podejściem do zmiennokształtności sprawiły, że od razu sięgnęłam po tom drugi. Jestem bardzo ciekawa, jak rozwiążą się problemy bohaterów i co stało się naprawdę z Iv oraz Margo. Czy polecam? Oczywiście. Świetnie napisana powieść młodzieżowa, która dorosłemu czytelnikowi też przyniesie sporo zabawy.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł: Wilk

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Premiera: 2018-08-22

Ilość stron: 320

Cykl: Wilk

Tom: 1

środa, 27 czerwca 2018

„Przeklęci święci” - Maggie Stiefvater


„Jednak wszyscy mamy w sobie mrok. Rzecz w tym, ile zdołamy pomieścić w sobie światła.”

Po przeczytaniu serii „Wilkołaki z Mercy Falls” byłam ciekawa, jak zapowiadają się inne serie autorki na naszym rynku wydawniczym. Oczywiście dostępne są jeszcze inne, ale nie byłabym sobą, gdybym najpierw nie sięgnęła po nowość. I tak oto spotkałam się z cudami, czy były jednak udane?

Senne miasteczko Bicho Raro, a w nim same smakowitości. I to dzięki jednej rodzinie – Soria, w której od pokoleń rodzą się Święci. Współczesność zmieszana ze specyficzną magią. Spokój i idylla? Można zapomnieć, gdy wciąż ściągają tutaj Pątnicy, pragnący owego cudu. Nie jest to jednak takie proste, gdy najpierw trzeba zmierzyć się z Mrokiem i to tym swoim, własnym, który zna nas najlepiej. Nic się nie ukryje, a wszystko wychodzi na jaw. Kto jest na to gotowy?

Podsumowując: Książka jest specyficzna. Może dlatego tak wiele jest negatywnych opinii. Nie dlatego, że jest zła. Jest spokojna, stonowana, jakby cisza przed burzą. Tylko, że czytelnik czeka na tę burzę do samego końca i…. i klapa. Bohaterowie bardzo ciekawi, intrygujący, świetnie skonstruowani. Świat intrygujący, żywy – nie jest tylko tłem dla wydarzeń. To jedna z tych powieści, o której nie wiem, co mam powiedzieć. Nie powaliła mnie przez ten swój spokój, z drugiej strony wydała się intrygująca i wciągnęła mnie. Czy polecam? Tak. Z pewnością każdy powinien sam sprawdzić i ocenić po przeczytaniu. Z pewnością jest to powieść złożona, daje do myślenia. Jestem zadowolona, choć nie zakochana.

Ocena końcowa: 7/10.



Tytuł:              Przeklęci święci

Autor:             Maggie Stiefvater

Wydawca:    Uroboros

Ilość stron:   360

Premiera:     2018-06-06

czwartek, 26 kwietnia 2018

„This Girl” – Colleen Hoover


“Miłość i nienawiść mimo swojej przeciwstawnej natury, są uczuciami wypływającymi z namiętności.”


Po przeczytaniu dwóch poprzednich tomów serii: „Slammed” i „Point of Retreat”, w jakże słodkich wersjach okładkowych – wiadome było, że sięgnę po tom trzeci. Przecież to uzupełnienie losów Lake i Willa. Kto by nie chciał poznać tego, co stało się dalej, wkroczyć do ich życia po raz kolejny, prawda?

Minęły dla nich dwa lata. Bardzo długo od czasu poznania i tego wszystkiego, co stało im na drodze, a co udało się im obejść – bardziej lub mniej udanie. Wszyscy wiemy, jak zakończyły się losy głównych bohaterów, a teraz mają weekend. Nareszcie czas tylko dla siebie. Poza przyjemnościami, rozmawiają. Wspominają. Zwłaszcza Will opowiada swojej wybrance, jak i czytelnikom, jak to wszystko od początku wyglądało z jego strony. Poznanie, wszelkie problemy, cała ta droga do chwili, w której się znajdują. I nie ma tu tematów tabu, nie ma sekretów.

Podsumowując: NIE CZYTAJCIE TEGO ZARAZ PO DWÓCH POPRZEDNICH TOMACH! Dlaczego? Trzeci tom warto przeczytać później, gdy już się ochłonie z emocji, być może zapozna się z innymi powieściami i nieco się zapomni. Dopiero wówczas doceni się tak naprawdę to, co znajdziemy w „This Girl”. Może dlatego opinie są tak skrajne – sporo osób twierdzi, że „Tej Dziewczyny” nie powinno być w ogóle. I być może ja też miałabym takie zdanie, gdybym przeczytała od razu trzeci tom. Nie zrobiłam jednak tego – poczekałam chwilę, przeczytałam inne powieści i wróciłam. A to, co zastałam po powrocie, pomogło mi na nowo przeżyć emocje związane z życiem Lake i Willa. Polecam, jako uzupełnienie serii, a nie kolejny tom. Chociaż, żeby nie było – na tych trzystu czterdziestu czterech stronach nie znajdziemy tylko wspomnień i powtórzenia w większości pierwszego tomu. Autorka także i tutaj mogła nas zaskoczyć. Miło było powrócić do bohaterów, na nowo przeżywać te same emocje i cieszyć się tym, co było dalej. Musiał minąć tylko czas, by to docenić.

Ocena końcowa: 6/10.


Tytuł: This Girl

Autor: Colleen Hoover

Wydawca: Wydawnictwo YA!

Premiera: 2018-02-16

Ilość stron: 344

Seria: Slammed

Tom: 3

piątek, 20 kwietnia 2018

„Tajemnica godziny trzynastej” – Anna Kańtoch


Po dwóch poprzednich tomach, które tak dobrze mi się czytało, nie mogłam nie sięgnąć po tom trzeci. Okładka utrzymana w tym samym klimacie i oddająca też treść. Tym razem nie mamy mrocznego lasu, a jakieś mury, być może ruiny, mroźną zimę, śnieg i Ninę z bronią w ręku. Już sam tej fakt sprawia, że chcę wiedzieć, co dalej się wydarzyło z młodymi bohaterami i jakie przygody zafundowała im autorka.

„Obudziło ją zimno. Nie takie zwyczajne zimno jak wtedy, gdy w styczniową noc człowiek przypadkiem zrzuci z siebie kołdrę, ale paskudny, przenikliwy ziąb, docierający do najgłębszych zakamarków ciała i wygryzający z nich resztki ciepła. Zimno, to była jej pierwsza myśl. I niewygodnie – to była druga. Leżała na czymś twardym i lodowatym, jakby zasnęła na ściętej mrozem tafli jeziora.” Tak zaczyna się historia Niny. Dalej już jest tylko więcej tajemnic, zagadek do rozwiązania. Tajemnicza wiadomość na ścianie. Suknia z gorsetem. Pałac. Nie wiadomo, gdzie jest i dlaczego. Nina jednak zdaje sobie sprawę z jednego – musiały w tym maczać palce anioły i nie pozostaje jej nic innego, jak rozwiązać zagadkę, by wydostać się z tego tajemniczego miejsca. Godzina trzynasta może być początkiem lub końcem.

Podsumowując: Najlepsza część. Nie wiem, czy dlatego, że naprawdę była najbardziej mroczna, najbardziej tajemnicza, czy po prostu przyzwyczaiłam się do narracji autorki i z tym tomem poszło mi sprawniej. Podtrzymuję jednak, że to najlepsza z wszystkich dotąd części przygód Niny. Dużo się dzieje. Klimat utrzymany na tym samym poziomie. Wiele tajemnic, zbyt wiele pytań i tak mało odpowiedzi. Zwłaszcza, gdy chce się odgadnąć wszystko przed Niną. Sporo zwrotów akcji. I choć bardziej jest to książka dla młodszych czytelników, przypadła mi do gustu, odprężyła i sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać ani na chwilę. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 7/10.


Tytuł: Tajemnica godziny trzynastej

Autor: Anna Kańtoch

Wydawca: Uroboros

Premiera: 2018-04-18

Ilość stron: 364

Cykl: Tajemnica Diabelskiego Kręgu

Tom: 3


piątek, 3 lutego 2017

„Żyj szybko, kochaj głęboko” – Samantha Young

 

Uwielbiałam dotąd wszystkie książki autorki. Co prawda pokochałam serię On Dublin Street i na jej podstawie oceniam inne. Jaka była dla mnie niespodzianka, gdy sięgnęłam po kolejną książkę, a ona okazała się skierowana do starszej młodzieży, młodych dorosłych, a nie – jak inne książki z serii – dla dorosłego czytelnika. Mimo wszystko postanowiłam się z nią zmierzyć i sprawdzić, jak autorka poradziła sobie z młodym czytelnikiem i młodymi bohaterami.

Charlotte i Jake. Dwa różne światy, które zderzyły się ze sobą boleśnie. Poznali się w rodzinnej miejscowości Char, do której – jako ci obcy – sprowadziła się rodzina Jake’a. I jak to bywa w małych, zamkniętych miejscowościach, obcy zawsze pozostaje obcy. Oboje jednak nie przejmują się tym, zakochują się w sobie i planują wspólną przyszłość. Niestety, jak to bywa w życiu, pojawia się coś, co zmienia ich na zawsze. Jedno zdarzenie, jedna tragedia i Jake z rodziną znikają. Porzucają wszystkich i wyjeżdżają. Charlotte pozostaje z wieloma pytaniami bez odpowiedzi i ze złamanym sercem. Jednak powolutku staje na nogi. Byłoby wszystko dobrze, gdyby nie wybrała się na studia i tam, na imprezie, nie pojawił się znów Jake. Ich ścieżki ponownie się splatają. Teraz jednak jest inaczej, przecież On ma dziewczynę, a ONA za wszelką cenę nie chce znów poczuć bólu złamanego serca. Co musi się stać, by go wysłuchała? Czy uwierzy, że on nie porzucił jej tak łatwo w przeszłości, jak wszystkim się wydawało? Czy mają szansę odbudować swoje relacje, po tylu trudnościach, pomimo każdej przeciwności losu i ludzi, którzy wcale im dobrze nie życzą?

Podsumowując: Czyta się rewelacyjnie. Choć skierowana do znacznie młodszego czytelnika, pochłaniałam ja w mgnieniu oka. Nie potrafiłam przestać. Emocje mocno odczuwalne przez czytelnika. Przez długi czas nie wiedziałam, co takiego się stało. Powieść napisana w taki sposób, że przeszłość przeplata się z teraźniejszością i czytelnik w trakcie czytania poznaje relacje pomiędzy bohaterami teraz, a także jak do tego wszystkiego dochodziło. Nie ma podanej zwłaszcza tej tajemniczej tragedii na tacy, na samym początku. Trzeba przeczytać powieść, by wszystko zrozumieć. Naprawdę warto po tę książkę sięgnąć. Samantha Young pokazała, że także doskonale czuje się w książkach Young Adults, co daje się odczuć. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 7/10

Okładka książki Żyj szybko, kochaj głęboko

 

Tytuł: Żyj szybko, kochaj mocno

Autor: Samantha Young

Premiera: 2016-09-15

Wydawca: Burda Książki

Ilość stron: 356

Seria: Into the Deep

Tom:  1

czwartek, 13 października 2016

To, na co czekamy….

 

Na rynku wydawniczym sporo się dzieje, tak wiele książek, a mamy tak mało czasu. Często wchodząc do księgarni, gubimy się w tych premierach, wznowieniach. I co tu wybrać? Jak trafić na tą właściwą powieść, która nas uwiedzie i nie będziemy żałować wydanych na nią pieniędzy? Macie jakieś swoje sposoby?

Ale są powieści, na które czekam i wiem, że będę się z nimi dobrze bawić. Powieści, które zaznaczone są w każdej mojej rozpisce na czerwono. Moje cukiereczki… To, na co czekam, aż trafi w moje rączki…

 

Okładka książki Noc Kupały Za garsć amuletów - Harrison Kim Inni. Tom 4. Naznaczona - Bishop Anne Okładka książki Shadow
Księgarenka przy ulicy Wiśniowej - Opracowanie zbiorowe Obsesja - Roberts Nora Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym - Czarnecki Maciej Żyj szybko, kochaj głęboko - Young Samantha

 

A na co Wy czekacie?

piątek, 17 czerwca 2016

“Arktyczny dotyk”–Jennifer L. Armentrout

Po przeczytaniu pierwszego tomu Dark Elements, wiedziałam doskonale, że sięgnę po tom drugi. Oprawa graficzna utrzymana w klimacie i ma w sobie coś takiego, przez co nie potrafię oderwać od niej spojrzenia. Uwielbiam okładkę zarówno do pierwszego, jak i drugiego tomu. A czym zaskoczy nas „Arktyczny dotyk”? Z pewnością nastąpi wiele znaczących zmian. Poważnych. Zaskakujących. Ale po kolei....

Layla. Jej życie po demonie nie jest już takie samo. I nawet nie chodzi tu o cierpienie z powodu straty, co zachowanie klanu strażników. Przybrany ojciec coraz bardziej staje się podejrzliwy. Pozostaje jej tylko Zayne. Ale i tu sprawy się komplikują, gdy tylko wychodzi na jaw, że Layla nie widzi już dusz. Zatem czy nadal może je odbierać poprzez pocałunek? I gdy już się wydaje, że jej życie się stabilizuje, pojawia się na nowo demon z informacją o lilinie. Zaczyna się polowanie, w którym na pozór siły są połączone. Życie w szkole się zmienia poprzez upiory, kokony i złe demony. A nasza Layla poznaje podziemny świat demonów. Nic jednak nie przygotowuje ani nas, ani tym bardziej ją do tego, co się wkrótce stanie. Śmierć przychodzi z niespodziewanych rąk. Zdrada staje się bardziej dotkliwsza, gdy pochodzi od osób bliskich. Layla staje na rozdrożu – demony chcą ją zabić, strażnicy także na nią polują. I wtedy dopiero okazuje się, kto jest prawdziwym przyjacielem, kto jej naprawdę ufa i wierzy w to, co czuje, widzi i wie. A lilin? Jest znacznie bliżej, niż komukolwiek się wydaje i cieszy się każdą porażką bohaterki.

Podsumowując: Drugi tom jest jeszcze bardziej wciągający, intrygujący, zaskakujący i emocjonalny. Coraz więcej się dzieje. Coraz bardziej sprawy się komplikują. A świat znów trzeba rozpatrywać w odcieniach szarości, a nie czerni i bieli. Dodatkowo pojawienie się czarowników sporo namiesza i zastanawiam się, co takiego demon będzie im winien za malutką fiolkę. To jest książka, którą zakończyłam płacząc. Nie mogłam uwierzyć, że niebiańskie istoty mogą być tak okrutne, a te z piekła rodem stają się tymi lepszymi. Świat staje na głowie. I ponownie powieść kończy się w takim momencie, że trzeba sięgnąć po kolejny tom, by dowiedzieć się, jak rozwiążą się sprawy, jaki będzie rezultat i czy uda się uratować przyjaciela od lilina. Czy polecam? Owszem. Rewelacyjnie się przy niej bawiłam. I ponownie muszę stwierdzić, że autorka ma ogromny talent, bo prawie każda z jej książek przypadła mi do gustu – bez różnicy, czy młodzieżowa fantasy, czy też ta dla dorosłego czytelnika. Gorąco polecam.

Ocena końcowa: 7,5/10.

 

Tytuł: Dark Elements. Arktyczny dotyk

Autor: Jennifer L. Armentrout

Wydawca: Wydawnictwo Filia

Premiera: 2016-06-08

Ilość stron: 400

Cykl: Dark Elements

Tom: 2

 

Wyzwanie czytelnicze: 45/2016.

niedziela, 22 maja 2016

“Ognisty pocałunek”–Jennifer L. Armentrout

Z twórczością autorki spotkałam się już wielokrotnie, chociażby przy kolejnej młodzieżowej serii Lux. I choć, jak wspomniałam, seria była przeznaczona dla młodzieży, faktycznie poruszała problemy uczniów szkoły średniej, tak wielokrotnie zapominałam o tym. Sposób pisania autorki sprawia, że są momenty, w których czytelnik przestaje zwracać uwagę na wiek bohaterów.

I tak było tym razem. Nowa seria Dark Elements nie tylko zaintrygowała mnie samym opisem, ale również śliczną okładką. I choć na początku denerwowały mnie problemy iście ze szkoły średniej – pierwsze miłostki, utrata dziewictwa, pierwsze pocałunki i problemy z klasówkami, tak problemy ze zbliżającą się apokalipsą z pewnością dały mi nieco wytchnienia. Naprawdę wyrosłam już z historii, gdy nagle pojawia się super przystojny chłopak w szkole, każda jego pragnie, ale z jakiegoś dziwnego powodu on wybiera tę jedną, jedyną naszą wycofaną bohaterkę. Jednak jeśli do tego wszystkiego dołączają aniołowie, demony, strażnicy, a nawet zombie w szkolnej kotłowni, wszystko się zmienia. Nie do końca wiadomo, kto jest tym dobrym, a kto tym złym. I nie uwierzę, że wśród szkolnych ławek, wśród tych buzujących hormonów, tak mało było grzesznych skaz w aurach uczniów i nauczycieli.

Podsumowując: Choć powieść przygotowana dla młodzieży, wciągnęła mnie tak, że kolejną noc mam za sobą nieprzespaną. Nie potrafiłam się oderwać od kolejnych stron, nie poznać dalszych faktów z życia Layli. Świetnym pomysłem był także dodatek, czyli jedna scena opisana oczami demona, co wyjaśniało wiele wątpliwości. I choć dziwne być może twierdzenie, że jest to książka z morałem, ja go odnalazłam na kolejnych stronach – bowiem nikt nie jest ugruntowany na bycie dobrym lub złym. To kwestia naszych wyborów. Tak, jak i anioł może grzeszyć nadal wierząc, że czyni dobrze (co dziwne, nie pozostaje po tym żadna skaza na jego aurze), tak i demon może czynić coś dla wyższego dobra, zaprzeczając swojej naturze. Świat nie jest czarny lub biały – znajduje się również tu tysiące odcieni szarości. Polecam, jako miła odskocznia od codzienności.

Ocena końcowa: 6/10.

 

Tytuł: Ognisty pocałunek

Autor: Jennifer L. Armentrout

Wydawca: Wydawnictwo Filia

Premiera: 2016-03-09

Ilość stron: 491

Cykl: Dark Elements

Tom: 1

 

Wyzwanie czytelnicze: 40/2016.

wtorek, 8 marca 2016

"Oddychaj mną" - Abbi Glines


Długo przeze mnie oczekiwana pozycja autorki, która jakże mnie zachwyciła swoimi poprzednimi powieściami. Sam opis sprawiał, że pragnęłam ją jak najszybciej dostać w moje rączki, zwłaszcza teraz, gdy przytrafiło mi się chorobowe, że tak to powiem. A jak wyszło? Jak zwykle ostatnimi czasy, gdy na coś tak bardzo czekam.

Jakim było dla mnie zaskoczeniem, gdy się okazało, że książka naprawdę jest skierowana dla młodzieży i to zdecydowanie nie dla Young Adults, a znacznie młodszych czytelników. Sama bohaterka zresztą miała zaledwie siedemnaście lat, a reszta bohaterów, zwłaszcza muzyk, starsi o parę lat. Zatem wszyscy bardzo młodzi i dziwnie doświadczeni przez los, ale wciąż zachowujący się, jak na ich wiek przystało. Problemy, z jakimi przyszło się zmierzyć Sadie, z pewnością nie są do pozazdroszczenia i byłam z niej dumna, że potrafiła sobie z tym wszystkim radzić. Wściekałam się na Jessicę za to, jak traktowała córkę. Byłam zła na samego Jaxa za podejmowanie decyzji za nich, wiedząc o tym, że to bardziej jak ucieczka od odpowiedzialności, a nie radzenie sobie z problemami. Mimo wszystko odzwyczaiłam się od problemów licealnych w książkach, stąd trudność wczucia się w tę książkę i zrozumienia wszystkiego. 

Podsumowując, czytało się dobrze, ale nie powala z nóg. Być może tak było, bo nie potrafiłam się wczuć w to, co czytałam. Ale cała ta książka wydawała mi jedynie miłym poczytadłem, po którym nie pozostaje zbyt wiele w głowie i sercu - w porównaniu z innymi książkami autorki. Nie zachwyciła mnie, choć zła także nie była. Z pewnością spodziewałam się znacznie więcej.

Ocena końcowa: 5/10.

Tytuł: Oddychaj mną

Autor: Abbi Glines

Wydawca: Pascal

Data premiery: 2016-02-17

Ilość stron: 368

Seria: Sea Breeze

Tom: 1



Wyzwanie czytelnicze: 12/2016

niedziela, 4 października 2015

“Drżenie”–Maggie Stiefvater

 

“Zróbcie coś dla mnie – nigdy się nie zmieniajcie.”

 

Długo polecano mi Trylogię Wilkołaków z Mercy Falls, ale nie potrafiłam nigdy się za nią zabrać. Najczęściej zniechęcała mnie kategoria, w której się ona znajdowała – kolejna młodzieżowa literatura o wilkołakach. Przecież po fali “Zmierzch” było tego mnóstwo i nie koniecznie takie udane. Wszystko jednak trwało do czasu, aż przypadkiem natknęłam się na wznowienie i przepiękną nową okładkę. To ona mnie uwiodła, zaintrygowała. W pierwszej chwili nawet nie skojarzyłam, że to jest ta sama książka, którą tyle czasu odrzucałam. I wiedziałam jedno – muszę ją przeczytać, przekonać się, czy faktycznie jest tak dobra, jak niegdyś mówiono.

Mamy główną bohaterkę, Grace, zbyt samodzielną, jak na swój wiek, skrywającą tajemnicę przed wszystkimi. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kolejny atak wilków w Mercy Falls. Sekrety powolutku się ujawniają. Przyjaźnie przetrwają? Kolejni bohaterowie zostają wplątani w mroczne tajemnice tego miejsca. A pośród tego wszystkiego jest jeszcze Sam. Młody mężczyzna walczący ze swoją naturą. Poniekąd nawet mający obsesję na punkcie Grace, odkąd tylko ją poznał. A trzeba przyznać, że ich pierwsze poznanie należy zdecydowanie do bardzo nietypowych. I od tamtego czasu ich życia się przeplatają, zmienione już na zawsze.

Podsumowując: Wciągająca literatura młodzieżowa, którą czytałam z zapartym tchem. Aż prosi się o więcej i więcej. Wiem, że z prawdziwą przyjemnością sięgnę po kolejne tomy. I żałuję, że tak późno się za nią zabrałam. Doświadczałam całego wachlarza emocji. I płakałam jak bóbr nad kolejnymi kartkami. Jest zdecydowanie warta polecenia. Niesamowita. Zaskakująca. I tak naprawdę to nie tylko książka o wilkołakach – to także pozycja o samodyscyplinie, wytrwałości w dążeniu do celu, sile przyjaźni i walce o lepsze jutro, o miłość. Właśnie tym mnie uwiodła, nie zmiennymi, a tą siłą bohaterów, ich walką o pozostanie tym, kim są i chcą wciąż być, o poświęceniu. Gorąco polecam!

Ocena końcowa: 6/10.

 

Tytuł: Drżenie

Autor: Maggie Stiefvater

Wydawca: GW Foksal

Premiera: 2015-11-04

Ilość stron: 459

Cykl: Wilkołaki z Mercy Falls

Tom: 1

 

Wyzwanie czytelnicze: 74/2015.

 

“Cokolwiek to jest, poczeka do rana. A jeśli nie, to i tak nie jest tego warte.”

 

Inne wydania:

wtorek, 28 kwietnia 2015

“Wiedźmy z Savannah”–J.D. Horn

 

“…ludzie niezrównoważeni emocjonalnie bywają bardziej pobudzeni podczas pełni…”

 

Zachęcona intrygującą okładką i bardzo dobrymi opiniami na Lubimy Czytać, wiedziałam, że musze po nią sięgnąć. Kolejna książka przeznaczona dla młodzieży. Czy oby na pewno? Bohaterką powieści nie jest przecież nastolatka z problemami emocjonalnymi. Bardziej skierowałabym ją dla młodych dorosłych, co ostatnio stało się bardzo modne. A jak zawartość?

Mamy przewodniczkę wycieczek po Savannah, kobietę jeszcze nie pełnoletnią (wszak nie ma jeszcze 21 lat, a jest tuż przed), ale już doświadczoną przez los, a zwłaszcza własną rodzinę. Wszystko w jej życiu staje się kłamstwem. Zakazane uczucie do wybrańca siostry, z którym walczy. To właśnie wiedzie ją w zakazane rejony Matki Jilo. Myślę, że właśnie to staje się tym wydarzeniem, które rozpoczyna cały szereg następnych komplikacji. Jedno życzenie, jedno zaklęcie, a świat staje na głowie. Nagła śmierć w rodzinie, zjazd innych Rodów Czarownic, zakazane emocje i ogrom sekretów, które wychodzą na jaw. I to jeszcze jak. A gdzieś tam, nasza Mercy, próbująca ogarnąć to wszystko w zrozumiałą całość. Chwila nieuwagi i może zniszczyć nie tylko siebie i rodzinę, ale skazać na demonów cały świat. Zdrada, poszukiwanie własnego miejsca, scalanie rodziny swoim dobrym sercem. Komu może ufać Mercy, gdy każdy ma swój własny plan, prowadzi własną grę? W jednej chwili wszystko staje się zupełnie inne, niż bohaterka dotąd znała. A wróg staje się sprzymierzeńcem.

Podsumowując – książka warta przeczytania. Dużo akcji, ciekawe dialogi i bardzo przystępny język. Wciągająca, to z pewnością. I co, dla mnie akurat bardzo ważne, nareszcie brak błędów w treści. Jedyne, co mi nie pasowało, to ogrom sekretów wyjawionych przez członków rodziny. Jedno po drugim, choć praktycznie w ciągu jednego czy dwóch dni. Za dużo na jeden raz. Wiem, taka jest wizja autora, jednak dla mnie było to już za dużo. Mimo to wiem, że muszę przeczytać kolejny tom. Może w drugiej części może będzie więcej magii, w tym nie za wiele o nim było, a może ja po prostu spodziewałam się więcej ;)

Przede wszystkim ogromne podziękowania dla Dobrej Duszyczki, osoby, dzięki której mam ten egzemplarz. To był wyśmienity prezent i cudowna niespodzianka. Udowodniłeś, że są ludzie z dobrym sercem, którzy potrafią pozytywnie zaskoczyć. Dziękuję :)

Ocena końcowa: 7/10.

 

Tytuł: Wiedźmy z Savannah

Autor: J.D. Horn

Wydawca: Wydawnictwo Feeria

Premiera: 2015-04-22

Ilość stron: 336

Seria: Ród

Tom: 1

 

Wyzwanie czytelnicze: 32/2015.

 

“… przebaczyć nie można ot tak. Trzeba podjąć decyzję i za każdym razem, gdy zło wyrządzone ci przez daną osobę wraca, starać się koncentrować na jej zaletach.”